Nie żyje kobieta potrącona na chodniku przez pojazd dostawczy. Mamy oświadczenie Grupy InPost
09:45 07-07-2026 | Autor: redakcja
Nie udało się uratować życia starszej kobiety potrąconej w poniedziałek, 6 lipca, przez pojazd dostawczy przy ul. Krańcowej w Lublinie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do tragedii doszło, gdy pracownik jednej z firm kurierskich cofał pojazdem po chodniku. Sprawą zajmują się policjanci pod nadzorem prokuratora. Do naszej redakcji trafiło oświadczenie firmy InPost dotyczące tego zdarzenia.
fot. lublin112.pl
wysłać na wronki i tak niech zasuwa po placu w kajdanach
Rozstrzygający na niekorzyść Ukra powinien być stojący jak byk znak zakazu ruchu z wyłączeniem służb komunalnych, do których dostawczak InPosta się nie załapuje. Pracownicy firm przeprowadzkowych do transportu ciężkich gratów od samochodu pod klatkę mają wózki. Kurierzy też mogliby w takowe zostać wyposażeni.
Do tego on chyba jej nie „potrącił”, nie pacnął, tylko po niej przejechał.
Napewno zmienią się warunki dostaw, nie będzie pod same drzwi, przesyłka będzie tam dokąd droga prowadzi a nie kurier z kompletem opon na 4te piętro i innymi ciężarami chociaż sami bardzo tak chcemy.
Szkoda zmarłej, szkoda chłopaka…
InPost powinien dodać nową opcję: ‘doręczenie bezpośrednio do zaświatów’. Niestety — bez potwierdzenia odbioru.
Najważniejsze, że procedury zostały zachowane.
To samo było ze dwa miesiące temu na Paderewskiego.
Bo kurier musi podjechać pod miejsce dostarczenia paczkami jak najbliżej… jakby ruszył swój ukraińskie 4 litery a nie jeździł po chodniku to dotragedi by nie doszło
To nie moe by chodnik skoro jest na nim znak drogowy i jest dopuszczony ruch mieciarek – to musi by droga wewnetrzna jakas
Szkoda ze nie kobiety, ten kurier powinien być wydalony z Polski.
Nawet jak cofał,to jakby tak wyciszył wszystko w pojeździe i na polsprzegle cofał a poza tym nie można by było założyć z tyłu przeszklonych drzwi
Co tu ustalać dalej, przecież wszystko wiadomo od dawna, wina pieszego po złej stronie chodnika który jest przeznaczony do parkowania aut. Ewentualnie wina rowerzysty bez dzwonka w rowerze