Na liczniku ubyło prawie 300 tys. kilometrów. „To błąd diagnosty”
10:09 20-02-2020 | Autor: redakcja
W środę urszulińscy policjanci podczas kontroli drogowej pojazdu marki Opel sprawdzili wskazania drogomierza. Jak się okazało zatrzymany w Łomnicy pojazd miał cofnięty licznik o 284897 km. Natomiast po sprawdzeniu w systemie okazało się, że samochód w czerwcu 2019 r podczas badania technicznego miał na liczniku znacznie więcej, bo 590350 km.
Kierujący tłumaczył policjantom, że różnica wskazań licznika spowodowana jest błędem diagnosty. Teraz policjanci będą szczegółowo wyjaśniać okoliczności zdarzenia.
Od 1 stycznia 2020 roku dzięki nowelizacji rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego policja podczas kontroli może weryfikować przebieg licznika w pojeździe. Cofanie stanu liczników w pojazdach stało się przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
(fot. Asatira z Pixabay)
Policja nie miała co robić to teraz ma 🙂 Każdy kto chociaż trochę myśli cofnie licznik tuż przed terminem przeglądu. Żeby ukrócić ten proceder ustawodawca powinien nakazać odczyty przy każdym tankowaniu 😉
przewidział i przy każdej kontroli policja sprawdza przebieg, bardzo dobrze może chociaż częściowo handlarzynom i innej maści złodziejom utrudni to proceder. Przeciw mogą być tylko oszuści
Dawno już nie miałem kontroli, nie licząc tzw. trzeźwych poranków . Chyba swoją jazdą prowokujesz częste kontrole 😉
Bo trza na drogę wyjechać, a nie za stodołą się kręcisz po ugorze.
ten złom co ma prawie 600 000 km jeszcze jeździ???!!!
co się dziwić,tam to już ukraina:-)
Można cofnąć na terenie kraju gdzie nie obowiązują polskie przepisy.
Paniie! On tylko do kościoła w niedziele!
problemy „stróżów Porządku” a tymczasem jeździ setki pijaczków z cofnietymi uprawnieniami. Ale jest sukces, elektorat małego gamonia ma radoczę
Policja mogła by podczas rutynowej kontroli oleje, filtry i płyny wymieniać, może dobra zmiano taką ustawę wprowadzić?
mogłaby
Błądd diagnosty powiada. Jak o tym wiedział to zanim „wyszło szydło z worka” powinien to próbować sprostować. Takie tłumaczenie to może sobie każdy rzucić. Ja po tych informacjach o tzw błędach diagnostów sprawdziłem i wiem że diagnosta się o dziwo nie pomylił.
A widzisz co diagosta (ewentualnie kontrolujący policjant) wpisuje w system? U mnie na przeglądzie też się pomylił ale w porę zauważył. Okazało się że nosi w kieszeni kartkę na której spisuje stan liczników z badanych aut. Na początku wpisał przebieg z innego auta. Gdyby nie trochę szczęścia to w systemie już byłby błąd. Kto ponosi za to odpowiedzialność? Jak udowodnić pomyłkę diagnosty? Napisz jak znasz odpowiedź.
Odpowiedzialność ponosi tylko i wyłącznie państwo, skoro dopuścili taki system do użytku i to oni powinni ponieść za to karę. Skoro mozna cofnąć licznik w systemie, chociaż fizycznie w samochodzie jego stan się zgadza, to jest to wina zleceniodawcy, że nie określil w specyfikacji oprogramowania takiego warunku, który uniemożliwia wpisanie błędnych danych.
Tyle w temacie, jak zwykle sami się zaorali.
Ja dostałem na papierze potwierdzenie odbycia badania pojazdu które to zawierało również stan licznika. To jest wystarczający dowód. Na al Warszawskiej diagnosta takie wydaje. To nie jest standardem???
Może by z taką skutecznością wzięli się za kierowców ciężarówek, którzy mają niby ograniczniki a prują setką po drogach krajowych. A i autobusów Zebra bo ci to już wjeżdżają osobówkom na zderzak za nic mają linie ciągłe, lewoskręty itp.
zapomniałeś jeszcze o zaświadczeniu o spowiedzi i przekazie na grzybka toruńskiego.
Może zamiast 290350 diagnosta wpisał 590350 i juz afera. Mnie kiedyś w serwisie wpisali, że robili mi hamulce przy 120000, a robili przy 12000? Potem to odkręcili, ale skoro w serwisie są takie ananasy to co się dziwić tym z SKP…
czy to w serwisie czy na przegladzie dostaje sie kartke i tam jest wpisany przeglabieg kazdy widzi co tam wpisali trzeba tylko przeczytac ,a nie pozniej glupa pala blad diagnosty tyle mial i juz
Taa,na pewno dostaniesz wszędzie kartkę. Diagnosta wstawia pięczątkę w dowód i tyle. Od policjanta na drodze tez dostaniesz kartkę?
Kup se auto i jedz na przegląd dyletancie.