Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Mieszkańcy skarżą się na śnieg zalegający na ulicach i chodnikach. „Nie da się wszystkiego odśnieżyć w jednym czasie”

Służby zajmujące się zimowym utrzymaniem dróg wciąż walczą ze śniegiem, który zalega na ulicach i chodnikach. Mieszkańcy często skarżą się, że trwa to zbyt długo.

Występujące w ostatnich dniach intensywne opady śniegu sprawiły, że służby zaangażowane w zimowe utrzymanie dróg mają pełne ręce roboty. Osoby, odpowiedzialne za tego typu prace zapewniają, że pracuje praktycznie cały dostępny sprzęt, jednak mieszkańcy często skarżą się na nieośnieżone drogi czy chodniki. Tego typu sygnały otrzymujemy z całego regionu.

Wiele podobnych wiadomości nadeszło z Radzynia Podlaskiego. Kierowcy wskazują, iż odśnieżane są tylko główne ulice, zaś wiele tych mniej uczęszczanych jest pomijanych. Ro samo dotyczy dróg prowadzących na osiedla. Niektórzy zapewniają, że sytuacja ta sprawiła, iż nie byli nawet w stanie wyjechać rano do pracy. Podobne wiadomości otrzymaliśmy w sprawie chodników, na których również ma zalegać gruba warstwa śniegu utrudniająca poruszanie się, szczególnie osobom starszym.

Przedstawiciele Urzędu Miasta wyjaśniają, że odśnieżanie powinno się zaczynać, gdy przestanie padać śnieg. Jednak z uwagi na ciągłe opady sprzęt został wysłany wcześniej, ok. 4 nad ranem, aby mieszkańcy mogli rano wyjechać do pracy. Samo odśnieżanie miasta trwa około 4 godzin, jednak czas ten tak naprawdę zależy od jakości śniegu. Wilgotny, ciężki usuwa się dłużej.

– Nie jesteśmy w stanie odśnieżyć wszystkich dróg w jednym czasie. Kolejność odśnieżania zależy od kategorii dróg. W pierwszej kolejności odśnieżane są główne szlaki komunikacyjne, potem pozostałe drogi, następnie osiedlowe – tłumaczy prezes PUK Jarosław Ejsmont.

Jeżeli chodzi o chodniki na osiedlach przy blokach, ich odśnieżanie leży najczęściej w gestii spółdzielni lub wspólnot mieszkaniowych. To one własnymi siłami mają obowiązek usuwania z nich śniegu. Prezes PUK dodaje, że owszem mogą one to zlecić kierowanej przez niego spółce, jednak wówczas prace te traktowane są jako działania interwencyjne i wykonywane dopiero, kiedy sytuacja zostanie unormowana a pracownicy nie mają już innych, pilniejszych zadań.

Wyjaśniono również sprawę chodnika przy ul. Ostrowieckiej, na który często zwracali uwagę mieszkańcy. Chodzi bowiem o to, że w jednym miejscu jest on odśnieżony, a kilka metrów dalej zalega na nim śnieg, później znów odśnieżony, a dalej ponownie leży śnieg. W tym przypadku problem polega na tym, iż zaledwie część tych chodników jest w zarządzie miasta. Pozostałe odcinki należą do wspólnot mieszkaniowych, firm czy też zarządców pobliskich nieruchomości. Nie wszyscy z nich wywiązują się jednak z obowiązku jego odśnieżania.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

21 komentarzy

  1. Gość
    Odpowiedz

    Ha ha. Ale fajnie. Godzinę odkopujesz samochód i miejsce a po południu przyjedzie spychacz i znowu zepcha wszystko z drogi w twoje miejsce ?

  2. Kokos
    Odpowiedz

    Nie marudzić i nie narzekać. Brać samemu łopaty i odśnieżać.

    1. Koniuszy
      Odpowiedz

      WOW świetny pomysł, pycha wujku!

  3. xXx
    Odpowiedz

    To chyba jacyś nowi mieszkańcy się skarżą bo stali bywalcy dawno przywykli. W Radzyniu co roku ta sama historia. Aha, i przypominam, że jutro środa – w Radzyniu święto dyszla. Ciekawe jak w takich warunkach poradzą rynkowi kierowcy.

  4. Andrzej
    Odpowiedz

    Łysego dewelopera do łopaty

  5. Aaaa
    Odpowiedz

    Skazańców, bandytów wyciągnąć z cieplutkich cel do odśnieżania….. Aaaa nieee zapomniałem oni mają swoje prawa!

  6. Agna
    Odpowiedz

    Z samolotu sypnać solą i po sprawie.

  7. Turysta
    Odpowiedz

    Jest na co się skarżyć Turysta dopiero dzisiaj odkopał podwórek, jutro odkopię wyjazd. Taniec z szuflą bezcenne 😉

  8. akuk
    Odpowiedz

    Ojej, cebulakom i słoikom ktoś nie odśnieżył ulic i parkinów. No i co to będzie….

    A kiedyś brało się łopatę, zbierało sąsiadów i samemu się odśnieżało – i nikomu korona z głowy nie spadła.
    A teraz same książeta i księżniki – ręcę nieskalane pracą. No i jak tak pracować za darmo? A jak odśnieży jedno z drugim, a potem ktoś inny tam stanie? Ojej, i co to będzie…

    1. Kajfasz
      Odpowiedz

      Ale to nie jest kwestia bycia księciem czy księżniczką. To jest nadzwyczaj prosty temat: masz podpisaną ze spółdzielnią umowę, w której stoi jak byk, jakie obowiązki ciążą na spółdzielni w zamian za czynsz, który uiszczasz. Jeśli umowa lub regulamin obejmuje odśnieżanie w zimie, to jest to po prostu ich zarzygany obowiązek i nikomu łaski nie robią. Fundujesz swoimi pieniędzmi pensje tym nierobom, więc masz pełne prawo wymagać i żądać wywiązywania się z obowiązków, które na nich spoczywają.

  9. J
    Odpowiedz

    Tym wszystkim kórzy mają „zaczyt” odśnieżania nie swoich chodników przy swoich posesjach,przypominam,że to koalicja SLD – PSL 13 września 1996 wprowadziła ten obowiązek.Niedługo wybory…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy