Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Żołnierze działali prawidłowo. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie uderzenia rakiety w dom w Wyrykach

Rakieta wystrzelona przez F-35 uderzyła w dom, uszkadzając budynki i samochody. Po miesiącach śledztwa zapadła decyzja, która może budzić emocje: postępowanie zostało umorzone. Śledczy uznali, że choć doszło do poważnych szkód, żołnierze działali zgodnie z prawem i w ramach swoich obowiązków podczas operacji obrony polskiej przestrzeni powietrznej.

fot. Poseł Dariusz Stefaniuk

Prokuratura Okręgowa w Lublinie zdecydowała o umorzeniu śledztwa dotyczącego zdarzenia z września 2025 roku w miejscowości Wyryki-Wola. W trakcie operacji wojskowej, której celem było zneutralizowanie zagrożenia związanego z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez bezzałogowe statki powietrzne, rakieta wystrzelona z myśliwca F-35 uderzyła w budynek mieszkalny.

Jak wynika z ustaleń śledztwa, mimo że zachowanie formalnie wypełniało znamiona czynu zabronionego dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, nie stanowiło ono przestępstwa. Prokurator uznał bowiem, że działania żołnierzy mieściły się w granicach przysługujących im uprawnień i obowiązków służbowych.

Operacja przeciwko zagrożeniu z powietrza

Do zdarzenia doszło w nocy z 9 na 10 września 2025 roku. Polska przestrzeń powietrzna została wówczas nielegalnie naruszona przez trzy bezzałogowe statki powietrzne. W związku z bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa i mieszkańców Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych wydał rozkaz podjęcia działań zmierzających do ich zniszczenia.

W trakcie operacji pilot myśliwca F-35 wystrzelił rakietę AIM-9X SIDEWINDER Block II. Pocisk, zamiast trafić w zamierzony cel, w sposób niezamierzony uderzył w dach budynku mieszkalnego w Wyrykach-Woli.

Rakieta posiadała głowicę bojową zawierającą materiał wybuchowy. W wyniku jej detonacji doszło do poważnego uszkodzenia budynku mieszkalnego. Uszkodzenia objęły również budynek gospodarczy, sąsiednie zabudowania oraz dwa samochody osobowe – Citroena i Audi. Łącznie szkody dotknęły zabudowania należące do trzech rodzin. Najważniejsze jest jednak to, że w wyniku zdarzenia żaden z mieszkańców nie odniósł obrażeń ciała.

Biegli potwierdzili przyczynę zniszczeń

W toku postępowania prokuratura przeprowadziła szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia oraz zabezpieczyła znajdujące się tam ślady. Analizie poddano również nagrania z monitoringów, a śledczy przesłuchali osoby poszkodowane oraz świadków. Istotne znaczenie dla ustaleń miała opinia Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej. Biegli wskazali jednoznacznie, że bezpośrednią przyczyną zniszczeń była eksplozja głowicy bojowej rakiety po jej kontakcie z budynkiem.

Prokuratura przeanalizowała również dokumentację dotyczącą przebiegu operacji oraz przesłuchała osoby odpowiedzialne za działania obrony powietrznej.

Zeznania Dyżurnego Dowódcy Obrony Powietrznej oraz zgromadzona dokumentacja miały potwierdzić, że użycie uzbrojenia nastąpiło na wyraźny rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ. Rozkaz miał zostać wydany w ramach obowiązujących procedur taktycznych, których celem była ochrona ludności i skupisk ludzkich przed zagrożeniem ze strony nadlatujących dronów.

Prokuratura: brak przestępstwa

Kluczowe dla decyzji o umorzeniu okazały się ustalenia dotyczące prawnej oceny działania żołnierzy. Jak wskazano w uzasadnieniu, zachowanie formalnie wyczerpywało znamiona czynu zabronionego określonego. Jednocześnie prokurator uznał, że nie można przypisać temu zachowaniu bezprawności.

W ocenie prokuratury Dowódca Operacyjny RSZ oraz piloci wykonywali swoje zadania w ramach kompetencji wynikających z przepisów prawa. W sprawie zastosowanie znalazła konstrukcja prawna określana jako pozakodeksowy kontratyp działania w granicach uprawnień i obowiązków służbowych.

Oznacza to, że samo wystąpienie skutku, który w innych okolicznościach mógłby prowadzić do odpowiedzialności karnej, nie jest wystarczające do uznania działania za przestępstwo. Jeżeli określone zachowanie zostało podjęte w ramach prawnie przyznanych kompetencji i zgodnie z obowiązkami służbowymi, może zostać uznane za pozbawione bezprawności.

Prokuratura wskazała w tym kontekście m.in. na przepisy dotyczące ochrony granicy państwowej oraz konstytucyjne obowiązki państwa związane z ochroną niepodległości, integralności terytorialnej i bezpieczeństwa obywateli.

W ocenie śledczych decyzja o użyciu uzbrojenia była elementem legalnej operacji mającej na celu neutralizację bezpośredniego zagrożenia z powietrza.

Szkody były skutkiem ubocznym operacji

Decyzja o umorzeniu nie oznacza, że prokuratura zakwestionowała fakt powstania szkód ani odpowiedzialność państwa za ich naprawienie w innych trybach. Z ustaleń śledztwa wynika, że w Wyrykach-Woli doszło do realnych i poważnych strat materialnych. Uszkodzone zostały budynki należące do kilku rodzin oraz dwa samochody osobowe.

W ocenie prokuratury szkody te były jednak niezamierzonym i ubocznym skutkiem działania podjętego w warunkach bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i ludności. Istotne dla oceny prawnej było zatem nie tylko to, jaki skutek wywołało użycie rakiety, ale przede wszystkim to, w jakich okolicznościach do niego doszło, jaki był cel działania żołnierzy oraz czy mieściło się ono w granicach przyznanych im prawem kompetencji.

fot. Poseł Dariusz Stefaniuk

28 komentarzy

  1. xxx
    Odpowiedz

    Niech poszkodowani się cieszą, że nie dostali zarzutów za posiadanie elementów rakiety. Kto miał styczność z policją/prokuraturą/sądami ten w cyrku się nie śmieje.

    1. --------------------
      Odpowiedz

      po co Putinowi atakować Europę ?
      rządzą nią tacy i….
      że nie ma takiej potrzeby

      1. jurek_kosik
        Odpowiedz

        dlaczego tak nazywasz kogos kto doskonale sobie radzi w zyciu korzystajac z ludzkiej naiwnosci. problem jest w ludziach, spoleczenstwie

  2. The Bill
    Odpowiedz

    Mówiąc krótko, nie masz co liczyć na pomoc państwa. Prokurator stwierdził, że wszystko zagrało jak trzeba i działało prawidłowo, a obywatel niech się martwi co dalej, mimo że dom zniszczony, ale w takich sytuacjach państwo nie działa. Nie pomaga. Nie ratuje. Nie istnieje.

  3. zzzzzzz
    Odpowiedz

    ruskiej uzbrojonej nie potrafia strącić a swoją przywalili ludziom w dom , to ma być wojsko ?

  4. kołomojski
    Odpowiedz

    do kogo należał ten F35?

    1. LOKO
      Odpowiedz

      Czyli mogą strzelić rakietę, mogli wybić ludzi jak stado baranów,zniszczyli ludziom dorobek pokoleń i wszystko jest super ? Pilot strzelając rakietą AIM-9 naprowadzaną na źródło ciepła jak NP. rura odrzutowca, śmigłowca ze spalinami o temperaturze ok. 800 C , ZAŚ SPALINY Z SILNIKA SPALINOWEGO DRONA TO OK 180 C O SKRAJNIE MAŁYM ZNACZNIKU TERMICZNYM !!! MÓGŁ PRZEWIDZIEĆ ŻE WYSTRZELONA RAKIETA MOŻE NIE UCHWICIĆ CELU I PÓJDZIE W POLSKĘ ! Poszkodowani powinni złożyć apelację i to do Strasburga ! To oczywisty błąd pilota i udzielającego zgodę na strzał ! Komu ten kit ?

      1. Tom
        Odpowiedz

        Celowali w komin to dlatego ja naprowadziło

        1. heniek
          Odpowiedz

          800 stopni na kominie!?
          To czym on, kuwa, pali!?

    2. Kibic z dala
      Odpowiedz

      Wtedy jeszcze nie mieli ich na wyposażeniu.

      1. WAS
        Odpowiedz

        Wtedy latali też tacy, którzy mieli.

    3. Ferdek Kiepski (bo kiepski)
      Odpowiedz

      Panie „kołomojski”, skoro Polska wszystkie nowe nabytki wpycha Ukrainie na hasło „Dej, dej, dej…”, to ów F-35 był nam czasowo użyczony (wraz z polską załogą dla niepoznaki ubraną w ukraińskie mundury).

      1. kołomojski
        Odpowiedz

        pierwsze f35 przyleciały w maju tego roku

      1. XlV apostoł
        Odpowiedz

        Tak mogło być, dlatego tak śmiało przyje…ał w polską chałupę

  5. Oloo
    Odpowiedz

    Po 1. Nie jesteśmy w stanie wojny więc to było bezprawne zniszczenie domu.
    Po 2. To czy państwo odda im za zniszczenia czy nie?

  6. kołomojski
    Odpowiedz

    w pierwszej wersji artykułu podali POLSKI F35 hehe już zmienione

  7. Lol
    Odpowiedz

    A zolnierz strzelający w powietrze na granicy trafil przed sad sad go uniewinniony to apelacja ja jpd co za kraj

  8. Słodki owoc prostaty
    Odpowiedz

    W Przewozowie jak spadła bomba i zabiła dwoje ludzi to afere zrobili…
    W takim razie tamto zdarzenie było dokładnie takie samo jak tu.
    A oni nagonkę zrobili i rozgłos medialny

    1. Janusz
      Odpowiedz

      Nie było żadej bomby, bezszczelnie kłamiesz i dezinformujesz.

  9. Pikacz
    Odpowiedz

    To jest kompromitacja wymiaru sprawiedliwości kolejny raz . *** rakietą komuś chałupę i nie ma winnych no *** mać

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia