Żołnierze działali prawidłowo. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie uderzenia rakiety w dom w Wyrykach
21:26 10-09-2026 | Autor: redakcja
Prokuratura Okręgowa w Lublinie zdecydowała o umorzeniu śledztwa dotyczącego zdarzenia z września 2025 roku w miejscowości Wyryki-Wola. W trakcie operacji wojskowej, której celem było zneutralizowanie zagrożenia związanego z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez bezzałogowe statki powietrzne, rakieta wystrzelona z myśliwca F-35 uderzyła w budynek mieszkalny.
Jak wynika z ustaleń śledztwa, mimo że zachowanie formalnie wypełniało znamiona czynu zabronionego dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, nie stanowiło ono przestępstwa. Prokurator uznał bowiem, że działania żołnierzy mieściły się w granicach przysługujących im uprawnień i obowiązków służbowych.
Operacja przeciwko zagrożeniu z powietrza
Do zdarzenia doszło w nocy z 9 na 10 września 2025 roku. Polska przestrzeń powietrzna została wówczas nielegalnie naruszona przez trzy bezzałogowe statki powietrzne. W związku z bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa i mieszkańców Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych wydał rozkaz podjęcia działań zmierzających do ich zniszczenia.
W trakcie operacji pilot myśliwca F-35 wystrzelił rakietę AIM-9X SIDEWINDER Block II. Pocisk, zamiast trafić w zamierzony cel, w sposób niezamierzony uderzył w dach budynku mieszkalnego w Wyrykach-Woli.
Rakieta posiadała głowicę bojową zawierającą materiał wybuchowy. W wyniku jej detonacji doszło do poważnego uszkodzenia budynku mieszkalnego. Uszkodzenia objęły również budynek gospodarczy, sąsiednie zabudowania oraz dwa samochody osobowe – Citroena i Audi. Łącznie szkody dotknęły zabudowania należące do trzech rodzin. Najważniejsze jest jednak to, że w wyniku zdarzenia żaden z mieszkańców nie odniósł obrażeń ciała.
Biegli potwierdzili przyczynę zniszczeń
W toku postępowania prokuratura przeprowadziła szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia oraz zabezpieczyła znajdujące się tam ślady. Analizie poddano również nagrania z monitoringów, a śledczy przesłuchali osoby poszkodowane oraz świadków. Istotne znaczenie dla ustaleń miała opinia Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej. Biegli wskazali jednoznacznie, że bezpośrednią przyczyną zniszczeń była eksplozja głowicy bojowej rakiety po jej kontakcie z budynkiem.
Prokuratura przeanalizowała również dokumentację dotyczącą przebiegu operacji oraz przesłuchała osoby odpowiedzialne za działania obrony powietrznej.
Zeznania Dyżurnego Dowódcy Obrony Powietrznej oraz zgromadzona dokumentacja miały potwierdzić, że użycie uzbrojenia nastąpiło na wyraźny rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ. Rozkaz miał zostać wydany w ramach obowiązujących procedur taktycznych, których celem była ochrona ludności i skupisk ludzkich przed zagrożeniem ze strony nadlatujących dronów.
Prokuratura: brak przestępstwa
Kluczowe dla decyzji o umorzeniu okazały się ustalenia dotyczące prawnej oceny działania żołnierzy. Jak wskazano w uzasadnieniu, zachowanie formalnie wyczerpywało znamiona czynu zabronionego określonego. Jednocześnie prokurator uznał, że nie można przypisać temu zachowaniu bezprawności.
W ocenie prokuratury Dowódca Operacyjny RSZ oraz piloci wykonywali swoje zadania w ramach kompetencji wynikających z przepisów prawa. W sprawie zastosowanie znalazła konstrukcja prawna określana jako pozakodeksowy kontratyp działania w granicach uprawnień i obowiązków służbowych.
Oznacza to, że samo wystąpienie skutku, który w innych okolicznościach mógłby prowadzić do odpowiedzialności karnej, nie jest wystarczające do uznania działania za przestępstwo. Jeżeli określone zachowanie zostało podjęte w ramach prawnie przyznanych kompetencji i zgodnie z obowiązkami służbowymi, może zostać uznane za pozbawione bezprawności.
Prokuratura wskazała w tym kontekście m.in. na przepisy dotyczące ochrony granicy państwowej oraz konstytucyjne obowiązki państwa związane z ochroną niepodległości, integralności terytorialnej i bezpieczeństwa obywateli.
W ocenie śledczych decyzja o użyciu uzbrojenia była elementem legalnej operacji mającej na celu neutralizację bezpośredniego zagrożenia z powietrza.
Szkody były skutkiem ubocznym operacji
Decyzja o umorzeniu nie oznacza, że prokuratura zakwestionowała fakt powstania szkód ani odpowiedzialność państwa za ich naprawienie w innych trybach. Z ustaleń śledztwa wynika, że w Wyrykach-Woli doszło do realnych i poważnych strat materialnych. Uszkodzone zostały budynki należące do kilku rodzin oraz dwa samochody osobowe.
W ocenie prokuratury szkody te były jednak niezamierzonym i ubocznym skutkiem działania podjętego w warunkach bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i ludności. Istotne dla oceny prawnej było zatem nie tylko to, jaki skutek wywołało użycie rakiety, ale przede wszystkim to, w jakich okolicznościach do niego doszło, jaki był cel działania żołnierzy oraz czy mieściło się ono w granicach przyznanych im prawem kompetencji.

fot. Poseł Dariusz Stefaniuk
do kogo należał ten F35?
ruskiej uzbrojonej nie potrafia strącić a swoją przywalili ludziom w dom , to ma być wojsko ?