Niedziela, 12 lipca 202612/07/2026
690 680 960
690 680 960

Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej przeszedł ulicami Lublina. Uczestnicy oddali hołd pomordowanym

W Lublinie odbył się coroczny Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Uczestnicy przeszli w ciszy z Placu Litewskiego na Skwer Ofiar Wołynia, upamiętniając polskich cywilów zamordowanych na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej, na Lubelszczyźnie i Polesiu w latach 1939–1947.

Marsz wyruszył 11 lipca o godz. 18.00 z Placu Litewskiego. Mieszkańcy Lublina i regionu przeszli przez centrum miasta pod hasłem „Stop Banderyzmowi”.

Zgromadzenie miało charakter żałobny. Uczestnicy nie wznosili okrzyków, a pamięć ofiar uczcili ciszą. Trasa prowadziła przez Krakowskie Przedmieście, ulicę Lipową, ulicę Ofiar Katynia, ulicę Obrońców Pokoju oraz ulicę Raabego. Marsz zakończył się przy Skwerze Ofiar Wołynia.

Kwiaty i znicze na Skwerze Ofiar Wołynia

Po zakończeniu przemarszu odbyły się wystąpienia okolicznościowe. Uczestnicy złożyli kwiaty oraz zapalili znicze, oddając hołd osobom zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów.

Jednym z przemawiających był Rafał Mekler, który podziękował zgromadzonym za udział w kolejnej edycji wydarzenia.

– Szanowni państwo, na wstępie bardzo chciałem wszystkim podziękować za to, że tutaj dzisiaj jesteście z nami, tak jak byliście z nami rok temu, tak jak byliście z nami dwa lata temu i wiele, wiele, wiele lat wcześniej – powiedział.

W swoim wystąpieniu podkreślił, że uczestnicy marszu upominali się o pamięć ludzi, których całe rodziny zostały zamordowane, a miejsca pochówku wielu ofiar nadal pozostawały nieznane.

– I teraz są setki tysięcy ludzi, których prawdopodobnie nikt nie będzie dziś pamiętał, bo cała rodzina została zamordowana. I my dziś upominamy się właśnie o tych ludzi, o tych ludzi, o których nikt pamiętać dziś być może nie będzie – mówił Rafał Mekler.

Odnosząc się do sprawy poszukiwania i identyfikacji szczątków ofiar, zwrócił również uwagę na znaczenie ekshumacji.

– Zobaczcie, daleko nie szukając – Lublin, Górki Czechowskie. Wytłumaczcie mi, jeżeli na Górkach Czechowskich nie jesteśmy w stanie ekshumować wszystkich zabitych, pomordowanych tam, zakopanych w bezimiennych dołach, to jak my dokonamy ekshumacji na Wołyniu? – pytał.

Rafał Mekler stwierdził także, że pamięć o ofiarach jest obowiązkiem wynikającym ze wspólnoty historycznej i narodowej.

– Ja uważam, że my winni jesteśmy naszym bliskim, bo ci, którzy zostali zamordowani, to są nasi rodacy. Ludzie, z którymi dzielimy wspólnotę etniczną, kulturową, historyczną – podkreślił.

Na zakończenie swojego wystąpienia odniósł się do współczesnych relacji polsko-ukraińskich oraz polityki historycznej Ukrainy.

– My dziś nie możemy pozwolić na to, żeby za naszą wschodnią granicą narodził się jeszcze imperializm ukraiński, a do tego właśnie prowadzi to, z czym mamy obecnie do czynienia. To jest nasza polska racja stanu, to jest polski interes narodowy – powiedział.

Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej przeszedł ulicami Lublina. Uczestnicy oddali hołd pomordowanym

fot. lublin112.pl

Przesłanie prezydenta odczytane podczas uroczystości

Podczas zgromadzenia wystąpił również Dariusz Dudek, doradca prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego. Poinformował, że głowa państwa uczestniczyła w obchodach poświęconych pamięci ofiar i przygotowała specjalne przesłanie.

 – Pan prezydent też uczestniczy w obchodach Dnia Pamięci Ofiar. Pan prezydent przygotował pewne orędzie. Najprościej będzie, jeśli oddam głos głowie państwa – powiedział Dariusz Dudek przed odczytaniem dokumentu.

W przesłaniu prezydent przywołał biblijną historię Kaina i Abla, wskazując, że pamięć o przelanej krwi pozostaje moralnym obowiązkiem kolejnych pokoleń.

 – Historia zbrodni wołyńskiej i wszystkich zbrodni dokonanych przez OUN i UPA stawia przed nami to samo pytanie. Czy wolno odwrócić wzrok od przelanej krwi niewinnych? – napisał w orędziu Karol Nawrocki.

W dokumencie podkreślił, że śmierć około 100 tysięcy Polaków zamordowanych na dawnych Kresach Rzeczypospolitej oraz na obecnych wschodnich ziemiach Polski nadal wymaga prawdy, upamiętnienia i sprawiedliwości.

 – Ofiary – dzieci, kobiety i mężczyźni, bestialsko zgładzeni tylko dlatego, że mówili po polsku i kochali Polskę – wciąż kołaczą do serc i sumień każdego Polaka i każdego człowieka dobrej woli – zaznaczył.

W przesłaniu przypomniał również o Ukraińcach, którzy ratowali swoich polskich sąsiadów, często ryzykując własnym życiem.

 – Z wdzięcznością wspominamy również sprawiedliwych Ukraińców, którzy kierując się sumieniem i człowieczeństwem ratowali swoich polskich sąsiadów, nierzadko płacąc za to najwyższą cenę. Ich odwaga pozostaje świadectwem, że nawet w czasach największego zła można było zachować wierność podstawowym wartościom – podkreślił prezydent.

Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej przeszedł ulicami Lublina. Uczestnicy oddali hołd pomordowanym

fot. lublin112.pl

„Nie ma pojednania bez pamięci”

W orędziu Karol Nawrocki odniósł się także do polsko-ukraińskich ustaleń dotyczących ekshumacji Polaków zamordowanych przez OUN i UPA.

 – Wierzę, że tylko na fundamencie prawdy można budować trwałe relacje między narodami. Nie ma pojednania bez pamięci, a pamięci nie ma bez prawdy – napisał.

Jednocześnie zadeklarował dalsze wsparcie Polski dla Ukrainy broniącej się przed rosyjską agresją oraz gotowość do rozwijania współpracy gospodarczej i dobrosąsiedzkich relacji.

Przesłanie zakończył wezwaniem do odnalezienia szczątków ofiar i zapewnienia im godnego pochówku.

– Odpowiedzią Polski jest pamięć. Odpowiedzią Polski jest prawda. Odpowiedzią Polski jest odnalezienie i godny pochówek naszych pomordowanych rodaków. Wieczna pamięć i cześć Polakom, ofiarom zbrodni OUN i UPA. Niech spoczywają w pokoju – napisał Karol Nawrocki w zakończeniu.

Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli Kancelaria Prezydenta RP Karola Nawrockiego, wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Bosak, środowisko lubelskie 27. Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej oraz Stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

Organizatorami marszu byli Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolska, Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego oraz Instytut Dziedzictwa Żołnierzy Wyklętych i Osób Represjonowanych. Portal lublin112.pl był patronem medialnym wydarzenia. 

9 komentarzy

  1. Jakikolwiek zlepek typu ruch narodowy to zło i fałsz, obłuda. Napędzają nienawiść do ludzi, prowadzi to do pogardy dla niewinnych ludzi i w rezultacie do zbrodni, co cała historia świata wyraźnie pokazuje .

  2. Ocena: 0

    💪💪💪🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱👍👍👍👍

  3. Ocena: -11

    Szanowny Narodzie. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie pamiętał o Wołyniu i zbrodniach. To grupy wrogie państwu Polskiemu i wspierane przez Moskwę – celowo działają tak by poróżnić Polaków i Ukraińców a szczególnie teraz gdy mamy wojnę kilkanaście kilometrów od nas. Na ocenę historii przyjdzie czas, ale teraz oba narody muszą być silne i nie mogą dać się ponieść emocjom i zawładnięciem grup nacjonalistów. Ludzie zacznijcie myśleć !!!

    • Nie pisz bzdur, uroczystości odbywają się od lat, pisanie, że ktoś czegoś nie pamięta, to chyba piszesz przez własny pryzmat wiedzy.

    • Od lat chodzę więc nie pisz głupot że nikt nie pamiętał…

    • Nie mozna powiedzieć, że nikt nie pamiętał. O wydarzeniach historycznych każdy pamiętał, ale nie zwalano winy na współczesnych Ukraińców, bo to byłoby niesprawiedliwe. Ale to co się dzieje teraz to faktycznie wpływ rosyjskiej propagandy , wrogiego cynicznego działania wykorzystującego nieszczęście sprzed lat- zbrodnię narodowców, żeby skłócić zaprzyjaźnione narody i zabrać wsparcie napadniętym przez rosje Ukraińcom, rozwalić jedność ludzi a w rezultacie doprowadzić do zaboru tego państwa przez rządy putlera.

    • Wypad do siebie
      Ocena: 4

      Przecież to troll banderowski. Więcej tego teraz się uaktywniło niż nawet ruskich. A jedni i drudzy to ta sama wschodnia dzicz. Zresztą nawet chleją razem, jak ostatnio kiedy zabili na przejściu na Sikorskiego człowieka a z samochodu wytoczyło się dwóch ukraincow i rusek.

      • Może i trol a może i nie punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Bandera niestety to polska spuścizna, on i całe dowództwo UPA byli obywatelami Polski, a zaszłości z przeszłości zostały wykorzystane przez ludzi z chorymi ambicjami. Teraz politycy też grają na grobach niewinnych ludzi, wykorzystują do własnych celów nawołując do nienawiści. Historia się powtarza, możni mordowali kozaków w trakcie powstań, później Wołyń w drogą stronę, odnoszę wrażenie że gdyby kilku polityków krzyknęli na Ukrainę i bić Ukraińców oj wielu by się nie zawahało. Przykre że społeczeństwem tak łatwo manipulować

      • jakoś ochoczo nie spacerują z banerami. – stop faszyzmowi w Polsce – to hasło im nie odpowiada ?

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia