Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: Nocą przebija opony w samochodach. Swoich sąsiadów oszczędza

W jednej z lubelskich dzielnic nieznany sprawca przebija opony w prawidłowo zaparkowanych autach. Co ważne, niektórych pojazdów nie rusza. Sprawą zajmuje się policja.

Od kilku tygodni kierowcy parkujący na ul. Słonecznej w Lublinie zastają rano swoje pojazdy bez powietrza w kołach. Raz powietrze jest tylko spuszczane, innym razem opony są przebijane. Zdarzało się, że ciąg zaparkowanych aut był pozbawiony powietrza w kołach. Są jednak wyjątki, gdyż niektóre z pojazdów, są przez sprawce omijane. Co więcej, nie rusza zawsze tych samych samochodów.

-Zdarzyło mi się to dwukrotnie, raz miałam tylko spuszczone powietrze, innym razem opony zostały przebite. Mój kolega również doświadczył tej sytuacji, jednak miał więcej szczęścia, gdyż u niego powietrza brakowało tylko w jednym kole. Założył więc zapasowe i mógł pojechać. U mnie konieczna była wizyta u mechanika – wyjaśnia nam nasza czytelniczka, która poinformowała nas o wszystkim.

Sprawca atakuje w nocy, praktycznie zawsze powietrza pozbawiane są koła od strony chodnika. Poszkodowanym kierowcom, którzy musieli odwiedzić zakład wulkanizacyjny wyjaśniano, że opony zostały przebite cienkim szpikulcem. Powietrze nie zeszło od razu, tylko sukcesywnie przez dłuższy czas wydostawało się na zewnątrz.

Jak zapewnia nasza czytelniczka, ciężko ustalić motyw sprawcy, gdyż uszkodzone pojazdy zaparkowane były prawidłowo. Nie ma tam znaków zakazujących pozostawiania aut w tym miejscu.

-Jeżeli komuś się nie podoba, że zaparkowała tam osoba, która nie jest mieszkańcem a przyjeżdża w odwiedziny do kogoś, może przecież zostawić kartkę za wycieraczką. A tak celowo dokonuje uszkodzeń zapewniając ludziom sporo kłopotu, nerwów i straty czasu – dodaje.

O zdarzeniach powiadomiona została policja. Funkcjonariusze ustalają, kto dokonuje uszkodzeń opon.

60

61

(fot. nadesłane)
2017-11-01 20:44:45

78 komentarzy

  1. bumcykcyk
    Odpowiedz

    Daleko nie trzeba szukać , od lat robi to ta sama osoba właściciel posesji po drugiej stronie ulicy . Mam nadzieję ze teraz ktoś mu się w końcu dobierze do skóry . Prawie codziennie w tym samym miejscu stoi inne auto na przebitych oponach . Czy to przypadkiem nie jest stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym ?

    1. Mieszkaniec Zachodnia
      Odpowiedz

      Też mi spuścił powietrze z opon. Sam widziałem wiele aut bez powietrza w kołach. Policja mogłaby się zainteresować. Zagrożenie oczywiście jest, sam wsiadłem do auta w nocy, lało strasznie, ruszyłem dojechałem do głębokiej i przy skręcie w akademicką wpadłem w poślizg, choć jechałem ostrożnie bo czułem że auto coraz gorzej się prowadzi.

      1. noto
        Odpowiedz

        Stwarzasz zagrożenie w ruchu drigiwym. Nie powinieneś jeździć i tyle.
        Nie sprawdziłeś stanu pojazdu przed ruszeniem, a co gorsze nie jesteś w stanie zauważyć jego złego funkcjonowania. Dobrze, że nikogo nie zabiłeś. Oddaj PJ.

        1. bimmer
          Odpowiedz

          noto, a ty zawsze obchodzisz auto dookola, zeby sprawdzic, czy masz powietrze w oponach? dziadu jeden , hehehehe

  2. NieLuBieCwaniakow
    Odpowiedz

    Ta osoba przebija opony sukcesywnie dokładnie w jednym miejscu i od ponad roku, dobrze, że zajęła się tym policja.

  3. Aventador
    Odpowiedz

    Pała i wąskie drzwi

  4. bimmer
    Odpowiedz

    Ja rozumiem, ze mozna przebijac opony aut zaparkowanych byle jak (zwlaszcza na trawnikach). Ale zeby dzgac szpikulcem prawidlowo zaparkowane samochody, no to sumienia trzeba nie miec.

    1. Szon z włodawy
      Odpowiedz

      Ale w w autach gnojowozach bmw to spokojnie mogly przebijac hahaha

      1. bimmer
        Odpowiedz

        a niech by tylko dziad sprobowal tknac opone do mojego bmw, tym bardziej, ze jest nowiutka, prosto z Tesco

        1. Mx
          Odpowiedz

          Hahahaha bmw miało by przebite 4 i powybijane szyby zapewne …

    2. Bzduropis
      Odpowiedz

      Ja nawet dziwię się, że tak mało osób tak robi (w pewien „dość mocny” sposób sugeruje właścicielowi pojazdu, że coś robi nie tak). I to, że Straż Miejsca nie przyjedzie (bo ma milion takich zgłoszeń codziennie) nie oznacza, że nic nie grozi za nieprawidłowe parkowanie.
      Jeżeli mandat za takie uszkodzenie jest porównywalne kosztowo z mandatem (w przeciętnym samochodzie) to w czym problem. Przebita opona to taki „społeczne” pouczenie.
      Z przebijaniem, jeżeli samochody zaparkowane są prawidłowo się nie zgadzam.

    3. Franio
      Odpowiedz

      Bardziej bym powiedział: zwłaszcza na chodnikach (oczywiście w sposób nieprawidłowy). Trawnik to taki prawie „nieużytek” – w przeciwieństwie do chodników, które wiadomo do czego służą i do czego zostały wybudowane. Rozjechanych trawników również szkoda, ale parkowanie na trawniku nie zmusza pieszych do chodzenia jezdnią, albo do wycierania samochodów z błota i kurzu, albo do… przebijania opon.

  5. mocny
    Odpowiedz

    aj, by się przydał taki dobry człowiek, patron sąsiadów u mnie na osiedlu

    1. Franio
      Odpowiedz

      U mnie też taki strażnik (dokładnie strażnik chodników) by się przydał. Bo chyba na każdym nowym osiedlu zastawianie chodników to plaga.

  6. jan
    Odpowiedz

    Zapewne jakiś tępiciel słoików, któremu nie podobają się numery LKR, LTM i LZA. Uważa, że Lublin jest przede wszystkim dla lublinian. Swoją drogą to redakcja mogłaby wyjaśnić czy mój trop myślenia jest dobry, bo jeśli atakuje tylko i wyłącznie numery zamiejscowe to by wiele wyjaśniało, jeśli natomiast atakuje też LU, to znaczy, że jakiś świr który ma na pieńku z sąsiadami i w jakiś sposób można go zlokalizować.

    1. Hubert
      Odpowiedz

      Widziałem te auta i masz rację. Wszystkie obce rejestrację. Jedno auto na LKR miało aż dwa kapcie.

    2. Hubert
      Odpowiedz

      Mam LU i jakos miałem przebite wychodząc z pracy o 2 w nocy … wiec to nie o to chodzi to jakis wariat

  7. RKS MOTOR
    Odpowiedz

    Dużo wiochy parkuje na osiedlach, to fakt.

    1. dracov6664
      Odpowiedz

      Ja zawsze parkuję na takich osiedlach a jak ktos podskakuje i fika to dostaje w ryło i się kończy dla takich dzień dziecka.

      1. Lublinianin
        Odpowiedz

        ZABOLAŁO POCHODZENIE Ze Wsi wyrwiesz ale Wsi nie wyrwiesz

    2. Twój Stary
      Odpowiedz

      Dużo z Szarowoli przyjechało:)

      1. R
        Odpowiedz

        A Twoi rodzice albo dziadkowie skąd pochodzą? Pochwal się

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy