Jeden skręcał, drugi wyprzedzał. Jedna osoba ranna w zderzeniu forda z toyotą (wideo, zdjęcia)
08:30 17-02-2024 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek po godzinie 20.00 na ul. Lipskiej w Lublinie. W rejonie Zajazdu pod Gwiazdami zderzyły się dwa samochody osobowe: ford i toyota. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna, policja oraz pogotowie energetyczne.
Jak wstępnie ustalono, oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę Starego Gaju. Kierujący fordem mężczyzna wykonywał manewr skrętu w lewo, na jedną z posesji. W tym czasie jednak był wyprzedzany przez kierowcę toyoty. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu pojazdów. Wytrącona z toru jazdy toyota wypadła jeszcze z jezdni i uderzyła w słup energetyczny.
W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę forda przetransportowano do szpitala. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Przez kilka godzin ul. Lipska była zablokowana.
Galeria zdjęć
Jeden skręcał, drugi wyprzedzał. Jedna osoba ranna w zderzeniu, ale wielu innych dobrych ludzi miało okazję zarobić na swoje utrzymanie.
Ale pankiem zapdalał
Jeszcze jakiś panek się ostał w Lublinie czy już wszystkie wytłuczone ?
Panek to panek
I choć z forda choć wbrew logice ma problem
Warto znać jednak prawo zanim cokolwiek się napisze …
„Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego wymóg zachowania szczególnej ostrożności przez zmieniającego kierunek jazdy w lewo nie obejmuje obowiązku upewnienia się, czy nie zajeżdża drogi nieprawidłowo go wyprzedzającemu z lewej strony ” wg Biuletyn Informacji Publicznej RPO
Widać, że jechał z przepisową prędkością.
I musiał wyprzedzać na ślepej uliczne o długości około kilometra. 5 sekund życia dostał gratis.
Sezon się jeszcze na dobre nie zaczął. A codziennie kilka zderzeń rowerzystów ze sobą.
Ło panie, to ileż on zapłaci za szkody temu panku?
Ograniczenia prędkości na pewno nie zachował,ulica jest często uczęszczana przez dzieci i spacerowiczów. Szczyt głupoty…
mieszkam w okolicy, Lipska to cicha i prawie ślepa ulica (prawie bo koło lasu przechodzi w drogę gruntową), wypadek miał miejsce 200 m od końca asfaltu, kierowca z Toyoty Panka frunął znacznie powyżej 50 km/h, które tam obowiązują, mam nadzieję, że nie nikomu nie przyjdzie do głowy ścigać kierowcy Forda