Jechał po pijanemu, wyprzedzał na skrzyżowaniu, zginął uderzając w słup. Zarzuty postawiono kierowcy dostawczego auta
18:43 27-02-2016 | Autor: redakcja
Wypadek miał miejsce w sobotni poranek 31.10.2015 roku na ul. Abramowickiej w Lublinie. Około godziny 5, na wysokości ul. Powojowej, 27-letni mieszkaniec Lublina, jadąc w kierunku Biłgoraja, zderzył się z dostawczym renaultem. Jak ustalili policjanci, mężczyzna poruszał się z nadmierną prędkością oraz wyprzedzał na skrzyżowaniu jadące przed nim auto.
W tym czasie z ulicy Powojowej wyjeżdżał kierowca samochodu dostawczego. Jego kierowca tłumaczył później, że widział jadący w jego kierunku pojazd, jednak jego odległość oraz prędkość pozwalała na bezpieczne włączenie się do ruchu. Wtedy pojazd ten został z nadmierną prędkością i w miejscu niedozwolonym wyprzedzony przez opla. Na reakcję nie miał już możliwości.
Opel po zderzeniu z renaultem z impetem uderzył jeszcze w betonowy słup latarni, a następnie kilkukrotnie obrócił się i zatrzymał na środku jezdni. Siła uderzenia obróciła również pojazd dostawczy. Aby wydobyć kierowcę z wraku auta, strażacy musieli przy użyciu sprzętu hydraulicznego odciąć dach pojazdu. Na pomoc było już za późno. 27-latek zginął na miejscu w wyniku ciężkich obrażeń ciała.
Jak się okazało, nie jechał sam. Tuz po wypadku pasażer oddalił się z miejsca zdarzenia. Na miejsce wezwano przewodnika z psem. Pomimo podjęcia tropu nie udało się go odnaleźć. Po pewnym czasie, sam zgłosił się na komisariat. Stamtąd trafił do szpitala. Okazało się również, iż kierowca opla znajdował się pod wpływem alkoholu.
Po kilkumiesięcznym śledztwie, zarzuty w sprawie spowodowała wypadku przedstawiono kierowcy dostawczego renaulta. Wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej miał on wymusić pierwszeństwo przejazdu, w wyniku czego doszło do zdarzenia. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2016-02-27 18:40:13
JEŚLI TEN CO ZGINĄ BYŁ TAKŹE POD WPŁYWEM TO MNIE NIE SZKODA TAKICH CWANIAKÓW….KRZYŻYK NA WŁASNE ŹYCZENIE…
Przecież pisze, że był.
tylko ten co zginal byl pod wplywem nikt inny
Do opisanego przypadku – wypadku jak nic pasuje powiedzenie, przysłowie: „Kowal zawinił, Cygana powiesili”.
Odezwal się pajac !!! Jakby nie bylo zmarł młody człowiek i należy się jakiś szacunek… szkoda to jest ciebie!!!!!
Skoro nie szanował własnego życia (pijany, prędkość, niebezpieczne manewry), to czemu ktoś ma mu współczuć? Litości… Jednego idioty mniej
Takiemu bandycie nie należy się szacunek. Jedyny pozytyw tego jest taki, że nikogo nie zabił i już nie zabije.
Szacunek? Ale za co? Bo dożył 27 lat czy dlatego, że dalej już nie będzie kozakował? Czy może za to, że z definicji był człowiekiem?
niech by nie pił to był morderca z niebezpiecznym narzędziem w ręku.
przepraszam ale nie potrafie tego przeczytać dno stylistyczne
Widocznie trzeba jezdzic po pijaku i wyprzedzac w miejscach niedozwoloinych,jesli i tak sledczy uznali,ze wine za wypadek ponosi kierowca dostawczaka,Polska to naprawde dziwny kraj
Gdybyś znał przepisy ruchu drogowego to byś wiedział ze to kierowca dostawczaka ponosi winę. Wymusił pierszenstwo!!
Kierowca dostawczego uratował komuś życie to tak jak dać pijanemu karabin z ostrą amunicja. Dobrze się stało. Przynajmniej zmarła osoba odpowiednią w tym wypadku.
No właśnie to nie jest prawda. Kierowca dostawczaka dobrze wiedział że wyjedzie przed nadjeżdżającym pojazdem (tzn tym co jechał prawidłowo i był wyprzedzany). I nie mógł przewidzieć, że pasem do lewoskrętu (bo tam jest lewoskręt) będzie go wyprzedzał jadący bardzo szybko opel. I wystarczy spojrzeć gdzie uderzył opel, to tył pojazdu, dosłownie zabrakło 70 cm żeby dalej pojechał dostawczak i by go opel nie uderzył. A wyjeżdżając dostawczakiem kierowca widział zapewne zbliżające się dwa pojazdy ale skąd miał wiedzieć, że ten drugi będzie z ogromną prędkością wyprzedzał lewoskrętem. Moim zdaniem, patrząc na to gdzie uderzył opel, to kierowce robił wszystko żeby uniknąć zderzenia. Mam nadzieję, że sąd go uniewinni.
Ten, który zginął był winien… jazdy po pijaku i wyprzedzania w miejscu niedozwolonym (na skrzyżowaniu). Ale do wypadku doszło na kolejnym skrzyżowaniu, na którym kierowca dostawczaka wymusił pierwszeństwo. Ile to razy już tłumaczyłem, że można być winnym jazdy po pijaku a jednocześnie niewinnym spowodowania wypadku?
Pytanie: ile jest skrzyżowań z ulicą Powojowa?
Fakt: tam dalej są już tylko wyjazdy z posesji.
Czyli albo kierowca dostawczaka wymusił też na tym, który był wyprzedzany przez kierującego Oplem, albo kierujący Oplem wyprzedził jeszcze przed skrzyżowaniem.
Kuba,teraz się z Tobą zgadzam
fakt że nie zawsze pijany kierowca jest winny, ale w tym przypadku jak najbardziej, spójrz na to od strony kierowcy dostawczaka, wyjechał widząc w oddali inny samochód który był na tyle daleko że manewr ten wydawał się bezpieczny, nie mógł przewidzieć że jakiś geniusz będzie go wyprzedzał w miejscu zabronionym on dobrze ocenił sytuacje. Opel nie musiał być brany pod uwagę gdyż powinien przejechać przez skrzyżowanie jako drugi , a nawet gdyby się pomylił to on by raczej wymusił temu pierwszemu który jechał z dozwoloną prędkością wtedy mogło by dojść najwyżej do delikatnej stłuczki, można tylko współczuć rodzinie chłopaka i przyjaciołom ,ale nie szukajcie winnych na usprawiedliwienie jego błędów .więc Kierowca busa prawdopodobnie nieznacznie wymusił pierwszeństwo prawidłowo jadącemu drogą z pierwszeństwem, natomiast kierowca Opla
1.jechał z nadmierną prędkością w terenie zabudowanym
2.wyprzedzał w miejscu niedozwolonym[wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu]
3.był pod wpływem alkoholu
i ty mówisz że winny jest kierowca busa, bardzo ci współczuję.
Uważam, że winę ponoszą obaj kierowcy, jednak jeśli „pijaczek” tak by nie zapie…lał to nic by się pewnie nie stało.
Aczkolwiek, zauważ (przykładowo), że jak motocykliście, który jedzie o wiele za szybko, ktoś wyjedzie z podporządkowanej to logiczne kogo wina (motocyklisty 🙂 ). Przecież jak ktoś chce się włączyć do ruchu i widzi daleko pojazd to zazwyczaj robi, bo przecież za zawsze jest w stanie przewidzieć czy nawet określić, iż pojazd ten porusza się „150” przez co odległość zmniejsza się o wiele za szybko, a na reakcję po wyjechaniu już nie ma się czasu…
Inna sprawa, że polskie prawo skonstruowane jest tak a nie inaczej…
Szkoda mu kierowcy dostawczaka, przez pijanego samobójcę będzie ciągany po sądach,pijak zginął i zmarnował komuś życie.
Sprawa powinna być prosta faktem jest że kierowca dostawczaka wymusił pierwszeństwo ale kierowca osobowki jechał nagrzany i jeszcze z nadmierną prędkością. Czemu kierowca dostawczaka ma odpowiadać za wypadek skoro wyeliminował moczymorde. Jeśli kierowca opla byłby trzeźwy z czla pewnością mogłoby nie dojść do zdarzenia. Niech w końcu w tym komunistycznym kraju pijący zaczną odpowiadać za siebie i niech zaczną ponosić konsekwencje.
Ktoś kto zna to skrzyżowanie wie ze droga uprzywilejowana idzie po łuku, przy dużej prędkości i podczas wyprzedzania (auto na lewym pasie na podwójnej ciągłej) gwarantuje ze każdy by nie zauważył Opla w porę. Obwinianie kierowcy dostawczego auta jest bardzo nie sprawiedliwe, mam nadzieje ze nie bedzie za to karany, a manewr jaki wykonywał kierowca Opla to totalne złamanie wszelkich norm i przepisów
Wygląda na ewidentną winę kierowcy dostawczaka. Link do street view z miejsca wypadku. https://www.google.pl/maps/@51.1948436,22.5857804,3a,75y,100.96h,72.76t/data=!3m6!1e1!3m4!1spyiPchJ-hx5iIOfPZGTUTg!2e0!7i13312!8i6656
Jakby kierowca opla nie był pijany to moze nie jechałby tak szybko i do wypadku nie doszłoby.
dlatego pisze,ze dziwnie jest skonstruowane prawo,powinien byc obarczony wina ten co jedzie po pijaku.a nie kierowca ,ktoremu wyskoczył pijany potencjalny zabojca
A jak ktoś jedzie po pijaku i zatrzyma się na światłach, a trzeźwy mu wjedzie w d…to czyja wina jest?
No tego pijanego oczywiście!! Przecież zatrzymał się na zielonym!!! A teraz mądry człowieku pytanie za 100 punktów: Jest 3 w nocy, zatrzymujesz się przed torami. Szlabany się podnoszą a auto przed tobą nie rusza. podchodzisz a tam czterech pijakow z imprzey, z piwem w reku smacznie spia. Co robisz? Zabierasz kluczyki, czy dzwonisz na policję? A może czekasz aż ktoś w nich wejdzie? I co też wina trzeźwości bo pijany na pociąg jechał? Pozdrawiam pijakow z przejazdu na turystycznej których zepchnalem z drogi by komuś życia nie zabrali przez to czekanie!!
Nie napisałem, że na zielonym…zadałem proste pytanie, a Ty się sadzisz jakbym bronił pijaków
oczywiście, że wina pijanego, bo nie powinno go być na ulicy!
No i tu się mylisz…owszem, pijany poniesie konsekwencje, ale nie będzie sprawcą, takie prawo i minusujcie do woli – takie prawo….
Pijący tylko w komunię mieli dobrze szkoda że tak pozostało więc gdzie ta demokratyczną Polska?
No I wychodzi na to ze nawet jak wyeliminuje się z życia niedoszłego mordercę na podwójnym gazie to również będą się ciebie czepiać po sądach . Szkoda ze debil nie pojechał dalej i gdzieś w Mętowie nie potrącił na śmierć matki z dwójką dzieci .Znając życie to by przeżył i dostał 5 lat . Może to głupie ale dzięki Bogu dobrze ze ten dostawczy zakończył jego życie w tym miejscu.
Dobry tok myślenia w zupełności popieram.
Mam nadzieję, że prokurator stawiający ten zarzut nie zazna spokoju.
Dwa negatywy powyzej klikneli prokurator i jego sekretarka:p