Do zdarzenia doszło wczoraj na terenie Krasnegostawu. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem 2-letniego dziecka.
Jak ustalili policjanci pracujący na miejscu zdarzenia, 2-letnia dziewczynka będąca pod opieką babci podczas zabawy na „jeździku” wyjechała na jezdnię z terenu ogrodzonej posesji wprost przed jadący samochód osobowy.
Na szczęście kierowca peugeota szybko zareagował i natychmiast zahamował. Jak wynika z ustaleń, nie doszło do potrącenia 2-latki, która prawdopodobnie sama przewróciła się przez pojazdem.
Dziecko nie posiadało widocznych obrażeń, jednak z uwagi na jego wiek, zostało przewiezione na badania do szpitala w Lublinie. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało i tego samego dnia opuściło szpital.
(fot. pixabay.com)
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubelskie to wiadomo, zakładam że pijana była.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Babcia czy młoda? Wyrażasz swoje przemyślenia w niejasny sposób.Jak można cię zrozumieć?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pozwólmy Franiowi prowadzić ten monolog…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a nieprawdę pisze?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
2-letnie dziecko na jeździku zaskoczyło kierującego samochodem? Z jaką prędkością poruszał się ten nieletni pirat drogowy? Jeżeli widoczność nie była jakoś znacząco ograniczona, to wydaje mi się, że trudno być zaskoczonym takim wtargnięciem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy 2m/s to niewystarczająca prędkość, by dziecko wyjeżdżające zza przeszkody – np. żywopłotu/zaparkowanego na poboczu samochodu znalazło się na pasie ruchu tuż przed maską nadjeżdżającego samochodu? A to tylko 7,2 km/h. Ale to raczej zbyt trudne dla Ciebie – może miałeś pod górkę do szkoły, albo sam kiedyś wyjechałeś na takim jeździku wprost pod koła i teraz przeżywasz tu swoją niepełnosprawność…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz racje wydaje Ci sie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozważmy teraz to samo zdarzenie, ale z pojazdem poruszającym się szybciej – przekraczającym dopuszczalną prędkość.
Załóżmy, że dochodzi do potrącenia. Czy taki kierujący Waszym zdaniem nie byłby winny (współwinny) potrącenia?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moim zdaniem wina kierującego, któryby przekroczył prędkość byłaby oczywista. Jeżeli przepisy nakazują jechać z określoną prędkością to za jej przekroczenie należy karać bez względu na zachowania innych osób. Chyba, że mamy stan wyższej konieczności np. jazda z rodząca kobietą do szpitala. Niedawno czytałem o kierowcy, na którym wymuszono pierwszeństwo a który został ukarany mandatem za nadmierną prędkość. I słusznie a kto ma wątpliwości ten… taki gliniany.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O winie osoby opiekującej się dzieckiem chyba nie ma co mówić, bo jest ewidentna. Pytam tylko o odpowiedzialność kierujących lekkomyślnie przekraczających prędkość z przekonaniem, że nic złego od tego nie może się wydarzyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy rodziców pozbawiono już praw rodzicielskich czy jeszcze się zastanawiają?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby za każde takie (lub podobne) zdarzenie pozbawiać praw rodzicielskich, to wszyscy spędzilibyśmy młodość w domu dziecka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
M.in. z tego powodu prędkość pojazdów w obszarze zabudowanym ogranicza się.