Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Jak świętować Dzień Kobiet?

Dzień Kobiet budzi prawdopodobnie więcej emocji niż Walentynki. Dla jednych to relikt przeszłości, narzędzie propagandy i narzucony w minionym ustroju rytuał, dla innych podtrzymywanie kontraktu nierównouprawnienia. Jak zatem świętować ten dzień w zgodzie z własną kobiecością, duchem siostrzeństwa, a przy okazji i po lubelsku? Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedzią ekspercką i czterema propozycjami przygotowanymi przez dr Elżbietę Pawlak-Hejno z Katedry Komunikacji Medialnej UMCS.

Obowiązkowy tulipan i praktyczny upominek czy bojkot patronizowania i okazjonalnej uprzejmości? Świętowanie Dnia Kobiet budzi prawdopodobnie więcej emocji niż Walentynki. Dla jednych to relikt przeszłości, narzędzie propagandy i narzucony w minionym ustroju rytuał, dla innych podtrzymywanie kontraktu nierównouprawnienia. W pierwsze obchody kobiecego święta, niezależnie czy datowane na 28 lutego 1909 roku w Nowym Yorku, czy związane z ustaleniami Międzynarodowej Konferencji Kobiet Socjalistek w Kopenhadze w 1910 roku, wpisane były postulaty emancypacji. Choć przez ponad sto lat kobiety wywalczyły liczne prawa, to raporty wciąż wskazują, że zniwelowanie różnic między płciami może potrwać jeszcze pół wieku.

11 lutego obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewczyn w Nauce, podkreślając w ten sposób wkład wielu badaczek w rozwój dyscyplin naukowych. Zasługi wybitnej Patronki naszego Uniwersytetu są powszechnie znane i eksponowane przy różnych okazjach, ale dorobek wielu naukowczyń nie doczekał się właściwego upamiętnienia. Jak podaje Angela Saini w latach 1901-2016 dokonania zaledwie czterdziestu ośmiu kobiet (na dziewięciuset jedenastu laureatów) zostały uhonorowane Nagrodą Nobla, a marginalizowanie naukowych dokonań kobiet w literaturze przedmiotu określa się terminem „Efektu Matyldy”.

Jak zatem świętować dzień, który przypomina nam o istniejących nierównościach? Oczywiście najlepiej w sposób zgodny z własnymi potrzebami i swoim poczuciem kobiecości. Proponuję cztery pomysły na Dzień Kobiet w duchu naszych prababek emancypantek.

Celebruj osiągnięcia kobiet

O ilu ważnych kobietach uczono nas w szkole? Ile żeńskich nazwisk pamiętamy z podręczników? Czy znamy biografie patronek ulic, które mijamy? Dzień Kobiet to doskonały czas na zapoznanie się z herstorią.

W Lublinie można wypić kawę przy skwerze 100-lecia praw wyborczych Polek. Warto się tu zatrzymać i poczytać o polskich sufrażystkach takich jak Paulina Kuczalska-Reinschmit, która postulowała walkę o prawa wyborcze jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej, czy Marii Dulębiance – malarce, publicystce i działaczce, która w 1908 kandydowała do Sejmu Krajowego we Lwowie. Na placu Litewskim, w dawnej siedzibie Wydziału Politologii i Dziennikarstwa UMCS, możemy przypomnieć sobie, że w Lublinie został powołany rząd Ignacego Daszyńskiego, w którym wiceministrem do spraw polityki społecznej została późniejsza Posłanka Ziemi Lubelskiej – Irena Kosmowska. A pod pomnikiem Unii Lubelskiej poznać historię Anny Henryki Pustowójtówny, nieustraszonej patriotki skazanej za organizację i udział w manifestacjach, a także uczestniczki walk w powstaniu styczniowym.

Pod Ratuszem wysłuchajmy reportażu Katarzyny Michalak „Wlublinwzięte” (Radio Lublin) między innymi o Józefie Kunickiej, nauczycielce, społecznice i jednej z trzech po odzyskaniu niepodległości (obok Beli Szpiro-Nissenbaum oraz Leontyny Zakrzewskiej) Radnej Miasta Lublin. A gdy na Starym Mieście przejdziemy przez uroczy Zaułek Hartwigów do kamiennicy przy ul. Kowalskiej 3, przeczytamy wiersz Koleżanki Julii Hartwig w miejscu, w którym zaczynało się lubelskie getto. Pomyślmy wtedy o kobietach współtworzących przestrzeń Lublina, które zostały podwójnie zapomniane.

A jeśli pogoda nie sprzyja spacerom? Można przeczytać inspirującą biografię, których teraz na rynku literackim na szczęście nie brakuje. Jedną z moich ulubionych bohaterek jest Wanda Rutkiewicz, a opowieść o życiu himalaistki autorstwa Anny Kamińskiej, może zafascynować nie tylko miłośników wspinaczek. Można też opublikować post w mediach społecznościowych o swojej ulubionej Kobiecie, a w ten sposób oddolnie upowszechniać wiedzę i promować wartościowe postawy.

Przeciwdziałaj wykluczeniu

Co kobiecego można zrobić 8 marca? Sprawić, żeby inna kobieta poczuła się dobrze w swojej skórze. Choć w XXI wieku wydaje się to nieprawdopodobne, to menstruacja wiąż bywa traktowana jak tabu i staje się powodem wstydu. Według raportu Fundacji „Różowa skrzyneczka” ubóstwo menstruacyjne istnieje i jest doświadczeniem wielu dziewczyn i kobiet w naszym otoczeniu. Aby mu przeciwdziałać można zadbać, żeby w miejscach, za które jesteśmy odpowiedzialni, znajdował się dostęp do środków higienicznych lub wspierać akcje, które takie zabezpieczenie zapewniają.

Zbadaj się

Dzień Kobiet może być świetną okazją do zadbania o swoje zdrowie. Z raportów wynika, że tylko co piąta Polka regularnie odwiedza ginekologa. A przecież kobiece potrzeby zdrowotne są unikalne i oprócz podstawowych badań diagnostycznych, należy raz w roku wykonywać cytologię oraz kontrolować piersi za pomocą USG i Mammografii.

Walka sufrażystek o prawa wyborcze dla kobiet na początku XX wieku, wynikała z przekonania, że przywileje polityczne mogą zagwarantować lepsze warunki w różnych obszarach życia społecznego. To właśnie sufrażystki podnosiły kwestię podwójnych standardów dotyczących traktowania i leczenia chorób wenerycznych u kobiet i mężczyzn. Dziś nieograniczony dostęp do służby zdrowia i badań profilaktycznych pozostaje wciąż ważnym feministycznym postulatem. A wiedza, edukacja i zwiększanie świadomości są potężnymi narzędziami w walce o zdrowie.

Kibicuj kobietom

Postulaty „siostrzeństwa” i solidarności pojawiały się w publicystyce pionierek polskiego feminizmu jako warunek skutecznego działania. 8 marca to okazja do manifestacji wspólnotowych gestów. Od dobrych życzeń, przez wsparcie kobiecego biznesu po kibicowanie kobiecej drużynie sportowej na przykład Kobiecemu Klubowi Piłkarskiemu Unia Lublin i wszystkim Zawodniczkom AZS UMCS. A my kibicujmy, aby tegoroczny Dzień Kobiet, nie był okazją do sporów o sens jego świętowania, ale dniem, w którym zadbamy o siebie, swoich najbliższych i podzielimy się dobrem. Wszystkiego najlepszego!

Dr Elżbieta Pawlak-Hejno – pracuje w Katedrze Komunikacji Medialnej UMCS w Lublinie. Absolwentka filologii polskiej oraz podyplomowych studiów z zakresu retoryki stosowanej, kompetencji menedżerskich oraz promocji nauki. Do jej zainteresowań badawczych należą m.in.: prasoznawstwo i historia prasy, retoryka w komunikacji społecznej, savoir vivre i etykieta oraz creative writing. Autorka m.in. książki pt. „Bojownice czy wariatki? Obraz sufrażystek angielskich w prasie polskiej (1911-1914)”, czyli interdyscyplinarnej analizy obrazu sufrażystek angielskich przedstawionego w szeroko rozumianych tekstach dziennikarskich.

(fot. Bartosz Proll\źródło UMCS)

18 komentarzy

  1. Jak celebrować? Tak samo jak Dzień Mężczyzn. Jak równouprawnienie to równouprawnienie!

  2. Prawosławny leworęczny

    Mimo wszystko kobiety powinny mieć takie same prawa jak ludzie. Nie wszystkie oczywiście.

  3. Nie świętować bo tu nie ma nic świętego.

Z kraju