Interwencja przy koczowisku w Lublinie. Mężczyźnie wskazano miejsca pomocy
14:58 22-09-2026 | Autor: redakcja
Służby zareagowały na zgłoszenie
Po przybyciu na miejsce strażnicy miejscy zastali tam mężczyznę oraz funkcjonariuszy Policji.
— Podczas interwencji dotyczącej koczowiska osoby bezdomnej nasi funkcjonariusze zastali na miejscu osobę w kryzysie bezdomności oraz funkcjonariuszy Policji, którzy również otrzymali takie zgłoszenie — poinformowała Straż Miejska Lublin.
Informacja o schronieniu i wsparciu
Podczas prowadzonych czynności mężczyźnie przedstawiono dostępne możliwości uzyskania pomocy.
— Mężczyznę poinformowano o możliwości skorzystania z pomocy oraz wskazano miejsca, w których może otrzymać schronienie i bezpłatne wsparcie — przekazała straż miejska.
Po zakończeniu działań uporządkowano również miejsce objęte interwencją.
— Po zakończeniu czynności na naszą prośbę teren został uprzątnięty — dodała Straż Miejska Lublin.
Galeria zdjęć
oni a nie on , juz dzisiaj wrócą,non stop walą gaz pod mostem a z pomocy nie skorzystają ,gdyz w schronisku trzeba byc trzezwym a poza tym sie ogarneliscie jak tam mieszkaja od listopada ubieglego roku, cała zime kimali tam
W schronisku są inni ludzie, a taki człowiek nie jest przyzwyczajony do towarzystwa i życia w komunie z bandą świrów. Liczy się wolność. Dlatego nie chcą być w schronisku. Bywają tam z przymusu, jak już nie dają rady.
I co z tego, że wskazali? Dalej bedzie pił i się taczał po śmietnikach, jak 90% z nich. Nie chcą pomocy, chcą dopić w spokoju.
Mówiąc konkretnie komuś to przeszkadzało że ktoś tam sobie kimał i społecznik zameldował o tym na policję a jak by tego było jeszcze mało to i na straż miejską. Zapewne też zameldował do sanepidu i nie wiadomo gdzie jeszcze .A w Nowym Jorku kolorowi sobie śpią w kartonach na ulicy i nikomu to nie przeszkadza.
Niektórzy wybierają takie życie co komu do tego,inni są starymi kawalerami i mieszkają z kotem i są uzależnieni od plucie jadem w republice z tymi niech straż miejska zrobi porządek i odwiezie do szpitala w tworkach albo abramowicach koleś nawet niekojarzy że robi pod siebie
Co jest nie tak z kotami?
Gdyby miasto zapewniało ludziom bezpłatne mieszkanie oraz alkohol to takie sytuacje nie miałyby miejsca. Więc jeżeli ktoś mieszka i pije na ulicy to nie jego wina.
I oczywiście dzielna policja dała tylko pouczenie zamiast mandatu za brak stałego miejsca zamieszkania a mandat trafił do przejeżdżającego obok rowerzysty bez dzwonka?