Drogę otworzono, o znakach zapomniano. Kierowcy, aby się wydostać z pułapki, niszczą wszystko dookoła
09:22 19-11-2017 | Autor: redakcja
Już od dwóch miesięcy można korzystać z nowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 747 od węzła Węglin. Dzięki temu czas przejazdu znacznie się skrócił, poprawił się znacząco również komfort jazdy. Nie wszyscy jednak mają powody do zadowolenia. Kierowcom, którzy nie znają okolicy, zamiast ułatwienia, drogowcy zafundowali dodatkowe problemy. Mianowicie kierowcy jadący od strony Lublina, przed kościołem w Konopnicy widzą znak informujący, iż w kierunku Opola Lubelskiego należy się kierować w prawo.
Wjeżdżają więc na „starą” trasę, a po kilku kilometrach, tuż za lotniskiem w Radawcu, zauważają kolejny znak, tym razem informujący o końcu drogi. O ile dla małych aut nie stanowi to problemu, gdyż mogą bez problemu zawrócić, to gorzej jest z ciężarówkami. W wyniku manewrów zawracania tymi ważącymi minimum po kilkanaście ton pojazdami, niszczona jest zieleń jak też niektóre elementy drogowej infrastruktury. Jak alarmują nasi czytelnicy, część kierowców aut osobowych również powoduje sporo szkód. Zamiast wycofać, wjeżdżają na chodnik i ścieżkę rowerową i dojeżdżają do przebiegającej tuż obok nowej trasy.
Jak często się to zdarza wskazuje fakt, że w poniedziałek, gdy na miejsce pojechał nasz reporter, zastał ciężarówkę, której kierowca akurat starał się wydostać z pułapki. Po chwili pojawiło się kolejne auto. W ciągu pięciu minut trzech kierowców dojechało do końca drogi starając się dojechać do Bełżyc, czy też Opola Lubelskiego.
Jak długo potrwa taka sytuacja, nie wiadomo. Pomimo naszych starań, przez tydzień nikt z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie nie zdołał odpowiedzieć, dlaczego do tej pory nie zostało zmienione oznakowanie, jak również czy i kiedy zostanie to zrobione.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2017-11-19 :17:39
Ale ktoś dokonał odbioru przy okazji padło parę politycznych manifestów ksiądz swoje wziął za pokropek a ludzi ma się gdzieś
I teraz każdego kto odbierał powinno wymienić się z imienia i nazwiska a następnie podzielić koszty naprawy i obciążyć. Może wtedy zastanowiliby się czy odbiór polega na sprawdzeniu budowy czy na wzięciu pieniędzy i piciu wódki.
O to to.
Czy ten znak stoi w rejonie oddanej inwestycji? Ktoś inny zaspał i tam należy szukać śpiocha.
Przecież tam stoi znak żę jest koniec drogi.
Mało tego jest też opisane droga z pierwszeństwem, ale autor nie chciał zrobić zdjęć tego znaku :/
Bo pojechał na pamiętać
Czyli za daleko 😉
Dobrze prawi…. polać mu !!!
PRL bis.
Gorzej.! Takie sytuacje w PRL się nie zdarzały a jeżeli już to bardzo zadko! Propaganda anty PRLowska, robi swoje. Ludzie niedajcie się ogłupiac.
Oczywiście, że się zdarzały i to na większą skalę. Nie było tylko mediów, które to mogły nagłaśniać. Podobną „kompetencję” w PRL widać na przykładzie milicji i policyjnego archiwum X. Zaniedbania ówczesnych śledczych wychodzą przy ponownie otwartych śledztwach.
To nie chodzi o sytyacje. One oczywiście się zdarzały na skalę, która nas nieuchronnie czeka. Dotyczy to działań i dcyzji, które nie nastąpią bez błogosławieństwa jedynie slusznej partii.
Zaraz po otwarciu nowej drogi pytałem dwóch panów ustawiających oznakowanie na nowej drodze , kiedy zniknie ten właśnie znak który jest na powyższym zdjęciu i wprowadza ludzi w błąd tzn. kieruje na stary odcinek drogi 747 , usłyszałem że prawdopodobnie nigdy ponieważ tamtędy też można dojechać do celu , no większego idiotyzmu nie słyszałem już dawno , wybudowano nową drogę całkiem przyzwoitą a ludzie mają się turlać po przejazdach i dołach na starym odcinku , ot filozofia i myślenie chyba jeszcze z czasów prl-u , a co do kierowców jadących prosto koło lotniska ”starą drogą 747” w ślepy odcinek to sami sobie winni , przecież stoi jak byk znak ślepa ulica , co nie zmienia faktu , że mógł ktoś tam postawić duży znak kierujący w lewo do nowej 747 co też nie jest rozwiązaniem bo pojazdy ciężarowe roznoszą ten właśnie ”łącznik” odcinek drogi gminnej. Podsumowując drogowskaz przy kościele w Konopnicy powinien natychmiast być zmieniony i po problemie , ale z myśleniem u naszych niektórych uczonych”umysłowych” to jest ciężko więc zobaczymy ile czasu potrzeba im będzie aby ich myślenie zaskoczyło na dobre tory , pozdrawiam.
PS. dla myślących umysłowo inaczej , nowym odcinkiem jest 200 m krócej , bo są tacy co turlają się osobówkami starą drogą twierdząc że jest lepiej bo mniejszy ruch i bliżej.
Zapomniałem o jeszcze jednej istotnej rzeczy , z tego łącznika w prawo jest dosyć ciasno i jak był cały ruch puszczony tymczasowo podczas budowy drogi to krawężnik został rozniesiony w pył przez pojazdy ciężarowe , przed odbiorem zostało to oczywiście naprawione , więc proszę zwrócić uwagę i zobaczyć jak to wygląda obecnie ”z każdym dniem coraz bardziej pojazdy ciężarowe rozbierają ponownie ten krawężnik”
Bareja wiecznie żywy.
Zgadzam się z artykułem mieszkam w pobliżu.i co chwilę auto zawraca droga jest nieoznakoeana
Koś osobowo za to opowiada. Poszukać winnego sytuacji i obciążyć kosztami naprawy szkód. Ale nie, nie da się, zapomniałem, przeisz to szanowny, nieodpowiedzialny urzędnik, jego nie wolno karać, taka dobra zmiana miła „coś” z tym zrobić i zrobiła-obsadziła stanowiska swoimi kolegami.
albo PRL PIS
Prorok kulson mać…
Jak by obserwowali wyraźnie drogę to by zauważyli że trzeba skręcić w lewo a nie pchać się prosto. Może im ich nawigacja tak kazała….?
A czy skręcając w Konopnicy nie można dojechać do nowego odcinka 747?
Wydaje mi się, że można.
Około 650m przed pokazanym na zdjęciach „końcem drogi” stoi bardzo widoczny znak „D-4a” a przed nim można skręcić w lewo i dojechać do nowego odcinka 747.
Ale widocznie nikt im nie wytłumaczył, że ten znak to nie reklama jednego z operatorów telefonii komórkowej.
Dla fotoreportera z „lublin112” też to był nic nie znaczący znak?
A jeśli widział (i wie co oznacza) to było zrobić zdjęcie i zapytać kierowców po jakiego czorta tam pojechali 🙂
Poza tym taki „kierowca” ma przecież GPS więc po co mu znajomość znaków.
Tylko, że trzeba umieć go obsługiwać i korzystać z aktualnych map.
Niech się cieszy, że jakiegoś mostu do remontu nie rozebrali (nawiązuję do jakiejś niuni, która niedawno tego nie zauważyła i zjechała ze skarpy).
realny JESTEŚ IDIOTĄ CZYLI LUBELSKIM URZĘDNIKIEM – PAMIĘTAJ GŁĄBIE Z CZYICH PODATKÓW PŁACĄ CI PENSJĘ
Raczej trzeba być (cytuję za @123) „IDIOTĄ” i „GŁĄBEM” aby nie zrozumieć tego, co napisał @realny.
A co mądrego napisał , że samochody ciężarowe mają rozpie..dolić drogę gminną pomiędzy lotniskiem a nową 747 (+krawężnik) , osobiście jutro dzwonię do władz gminy żeby postawili znak tonażowy na tym łączniku i niech wtedy zapie..ają z powrotem do Konopnicy i heja dookoła , trzeba brać pod uwagę wszystkie aspekty tej sprawy , a co do znaku wyżej się już wypowiedziałem.
Przedstawiłeś słuszne uwagi.
Natomiast @realny napisał jedynie to, co pominął reporter, który „udał się na miejsce”.
Wypadałoby rzetelnie przedstawić sytuację z uwzględnieniem tego co Ty napisałeś i @realny.
Jeśli ktoś wjeżdża ciężarówką w „drogę bez przejazdu” to nie oczekuj, że „znak tonażowy” w czymkolwiek pomoże.
Czasami ktoś załapie się jedynie na mandat.
P.S.
Mieszkasz w tamtych okolicach?
Jakie jest oznakowanie na samym skrzyżowaniu przy kościele w Konopnicy?
Czy tam czasem znaki nie kierują jednak na wprost do nowego odcinka 747?
Bo pierwsze zdjęcie fotoreportera jest zrobione dużo wcześniej przed skrzyżowaniem.
Mieszkam i uważam że w 99% jest winny drogowskaz z pierwszego foto w materiale i nie próbuj mi tego tłumaczyć bo zbędny twój czas , ale jak napisał pietrek niżej trzeba zakupić spraya i będzie po sprawie
Dodam jeszcze jedno bzdurne jak dla mnie oznakowanie , jadąc od Opola w kierunku Lublina na 91 km i 9 słupku czyli przy tzw. łączniku do starej 747 stoi drogowskaz w prawo ”Radawiec Mały” więc skręcając tam dojeżdżamy za 300 metrów do skrzyżowania i co? nic dobra wybieramy opcję jazdy na wprost z pierwszeństwem (logiczne) , po ok. kilometrze dojeżdżamy do drugiego skrzyżowania do łąk gdzie psy d.pami szczekają i co? tam jest w prawo i lewo żadnego drogowskazu, więc dla obcego nie znającego terenu zostaje stwierdzenie ”do ludzi daleko , do Pana Boga wysoko”
A żeby był komplet to na 93km i 4 słupku i 94 km i 1 słupku są drogowskazy na Motycz owszem ja i okoliczni dojadą ale obcemu życzę dużo szczęścia i wytrwałości. Tak tak wiem że wszystkie drogi prowadzą do celu , ale tak myśląc to do Warszawy i przez Boby można pojechać
JAk poświęcone to jest dobrze.