Piątek, 21 czerwca 202421/06/2024
690 680 960
690 680 960

Dopłaty do zbóż – nabór trwa do 5 czerwca. Na pomoc przeznaczono 2,1 mld złotych

Do 5 czerwca o wsparcie mogą się ubiegać producenci pszenicy, żyta, jęczmienia, pszenżyta lub mieszanek zbożowych, którzy sprzedali ziarno między 1 stycznia a 31 maja 2024 r. Pula środków na tę pomoc wynosi 2,1 mld zł.

Do kogo skierowana jest pomoc?

Pomoc skierowana jest do rolników, którzy między 1 stycznia a 31 maja 2024 r. sprzedali pszenicę, żyto, jęczmień, pszenżyto lub mieszanki zbożowe podmiotom prowadzącym działalność w zakresie obrotu zbożami, skupu lub przetwórstwa zbóż lub podmiotom skupującym zboża w związku z prowadzoną przez nie produkcją zwierzęcą.

Oprócz tego starający się o to wsparcie powinni byli w 2023 r. złożyć wniosek o dopłaty bezpośrednie, a prowadzone przez nich gospodarstwo musi spełniać kryterium mikro-, małego albo średniego przedsiębiorstwa.

Ile można otrzymać?

Wysokość dopłat zależy od gatunku zboża i od przedziału czasowego, w którym je sprzedano. Gdy nastąpiło to między 1 stycznia a 10 marca 2024 r. stawki wynoszą:

  • 1080 zł/ha pszenicy;
  • 740 zł/ha żyta, jęczmienia, pszenżyta lub mieszanek zbożowych.

Natomiast gdy rolnik sprzedał lub sprzeda swoje zboże pomiędzy 11 marca a 31 maja 2024 r. stawki wynoszą:

  • 1620 zł/ha pszenicy;
  • 1110 zł/ha żyta, jęczmienia, pszenżyta lub mieszanek zbożowych.

Wysokość pomocy, którą może otrzymać rolnik, wyliczana jest na podstawie dwóch algorytmów. W pierwszym przypadku, powierzchnię upraw zbóż (pszenicy, żyta, jęczmienia, pszenżyta lub mieszanek zbożowych) wynikającą z wniosku o płatności bezpośrednie złożonego w 2023 roku mnoży się przez stawkę pomocy.

W drugim przypadku, brana jest pod uwagę liczba ton sprzedanych zbóż, wynikająca z faktur lub kopii faktur lub ich duplikatów potwierdzających taką transakcję w danym okresie. Ta liczba ton dzielona jest przez odpowiedni współczynnik – 5,4 dla pszenicy lub 3,7 dla pozostałych zbóż objętych wsparciem. Wynik tego działania mnożony jest przez stawkę pomocy. Niższa z kwot wyliczonych na podstawie tych dwóch metod będzie tą, która może otrzymać rolnik.

Suma powierzchni upraw, do których może być przyznana pomoc, nie może przekroczyć 300 ha. Gdy o wsparcie ubiega się spółdzielnia produkcji rolnej albo spółdzielnia rolników, limit ustala się na jej wniosek, jako iloczyn 300 oraz liczby członków danej spółdzielni, jeżeli spółdzielnia ta poddała się lustracyjnemu badaniu, o którym mowa w art. 91 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (Dz. U. z 2024 r. poz. 593), w ciągu ostatnich trzech lat poprzedzających rok złożenia wniosku.

2,1 mld złotych do wypłaty

Budżet przeznaczony na dopłaty do zbóż w tym naborze wynosi 2,1 mld zł. Jeśli ze złożonych wniosków będzie wynikać, że zapotrzebowanie na pomoc przekracza tę kwotę, do obliczenia wysokości wsparcia zostanie zastosowany współczynnik korygujący. Będzie on stanowić iloraz 2,1 mld zł i kwoty wynikającej ze złożonych wniosków (z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku).

Wnioski do 5 czerwca przyjmują biura powiatowe ARiMR właściwe ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę wnioskodawcy. Dokumenty można złożyć bezpośrednio w kancelarii biura powiatowego, za pośrednictwem platformy ePUAP lub usługi mObywatel na stronie gov.pl oraz listownie – przez operatora pocztowego (najlepiej rejestrowaną przesyłką pocztową). Na razie o pomoc ubiega się 61 tys. rolników.

Do wniosku trzeba dołączyć kopie faktur lub ich duplikaty, potwierdzające sprzedaż. Natomiast od spółdzielni produkcji rolnej oraz spółdzielni rolników wymaga się dostarczenia także dokumentu potwierdzającego przeprowadzenie określonego przepisami badania lustracyjnego.

Więcej informacji i wniosek – otwórz

(Źródło: ARiMR)

38 komentarzy

  1. Tyrają przez trzy zmiany za najniższą krajową mieszkając w klitce 40-metrowej i oni się czują wolnymi ludźmi 😂

  2. A dopłaty będą również dla tych rolników, którzy kupowali ukraińskie zboże i mieszali z polskim ?

  3. Może by tak dopłacać robotnikowi do pracy w fabryce bo za mało zarabia a nie tylko na wieś pchać kasę gdzie jest zasada równego traktowania.

    • Siwy – na pewno nie ma jej w polityce i urzędach, państwo czyli my wszyscy składamy się na ZUS dla urzędników i polityków a potem jeszcze na ich zawyżone emerytury a taki rolnik KRUS płaci ze swoich pieniędzy, jesteś w stanie to pojąć ??

      • Przecież krus to grosze. Ty za to nie pojmujesz zasady funkcjonowania państwa.

        • A przedsiębiorca z czyich pieniędzy zus płaci,policja straż wojsko księża to inna bajka,każdy z nas może sobie zobaczyć na swoim odcinku poborów ile jest kosztów zatrudnienia to rocznie kilkadziesiąt tysięcy

  4. Nie świruj cztery koła na rękę każdy bierze nie trzeba mieć żądnej szkoły tylko chęci do pracy.

  5. Jednak miastowi to inny stan umysłu im się wydaje że rolnikowi coś dopłacają to są jaja z czego oni mogą dopłacać.

  6. Mao. Więcej trza dać bo inaczej znów zablokują nam drogi.

    • Rolnik nie idzie do pracy w urzędzie czy nawet w fabryce – wszystko musi sobie zorganizować sam od a do z.
      Ty jakie masz zadanie obudzić się i umalować i pojechać na 8 godzin do „pracy” w urzędzie pić kawę ??

      • Rolników którzy utrzymują się tylko z ziemi jest garstka większość pracuje dodatkowo w zakładach pracy i jeszcze narzekają

        • W takim razie niech te nieroby co pracują tylko na etacie i od 15stej jedynym dodatkowym zajęciem jest wyglądanie przez okno w bloku z piwkiem w ręku niech biorą się za rolnictwo po godzinach skoro są z tego takie profity.
          Skoro rolnik może jeszcze ciągnąć na etacie to chyba miastowy po godzinach może robić w polu – czy to działa tylko w jedną stronę ??

  7. u nas na wsi vatowcy jeden drugiemu fakture wystawił , zboża nie było a faktura jest na 30 ton , pytałem jaka stawka to poł na poł

  8. może będą jakieś kontrole , wszystko możliwe

  9. Jak zwykle dyskryminacja i są równi i równiejsi, bo sprzedałem zboże a dokładnie pszenicę rolnikowi, który choruje bydło ale nie jest VAT’owocem, to mnie i takich jak ja to już nie dotyczy…

Dodaj komentarz