Czwartek, 09 lipca 202609/07/2026
690 680 960
690 680 960

Wystawa IPN „Wołyń 1943” w Lublinie. Poruszające świadectwo pamięci na Placu Litewskim

Na Placu Litewskim w Lublinie w czwartek, 9 lipca, zostanie otwarta wystawa Instytutu Pamięci Narodowej „Wołyń 1943. Ofiary, relacje, miejsca pamięci”. Ekspozycja przypomina o Polakach zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej i wpisuje się w obchody Narodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA.

Dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie zaprasza na otwarcie wystawy „Wołyń 1943. Ofiary, relacje, miejsca pamięci”. Wydarzenie odbędzie się w czwartek, 9 lipca 2026 roku, o godz. 10.30 na Placu Litewskim w Lublinie.

Ekspozycja została przygotowana jako część obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. Jej celem jest nie tylko przypomnienie tragicznych wydarzeń z 1943 roku, ale także pokazanie miejsc pamięci, które do dziś świadczą o losie zamordowanych mieszkańców Wołynia.

Miejsca pamięci po nieistniejących wsiach

Na wystawie zaprezentowano współczesne fotografie wybranych upamiętnień zbrodni wołyńskiej. Są to między innymi pomniki, nagrobki i krzyże znajdujące się na terenie przedwojennego województwa wołyńskiego.

Wiele z nich usytuowanych jest w miejscach dawnych polskich wsi i osad, które dziś już nie istnieją. Część upamiętnień znajduje się także na dawnych cmentarzach parafialnych: rzymskokatolickich oraz prawosławnych.

Przez pryzmat tych miejsc autorzy ekspozycji opisali okoliczności, w jakich ukraińscy nacjonaliści mordowali Polaków w poszczególnych miejscowościach. Wystawa pokazuje historię nie tylko jako zbiór dat i faktów, ale przede wszystkim jako zapis ludzkich tragedii, rodzinnych dramatów i lokalnych społeczności, które zostały brutalnie zniszczone.

Relacje ocalałych i dokumenty źródłowe

Szczególne znaczenie w narracji wystawy mają świadectwa osób, które przeżyły zbrodnię wołyńską. Autorzy wykorzystali ich relacje i wspomnienia, a także fragmenty pochodzące z wydawnictwa źródłowego „Dokumenty zbrodni wołyńskiej”.

Cytaty z tych materiałów stanowią tytuły poszczególnych paneli. W kilku przypadkach tytuły zaczerpnięto również z internetowej Bazy Ofiar Zbrodni Wołyńskiej prowadzonej przez Instytut Pamięci Narodowej oraz z inskrypcji nagrobnych.

W części plansz upamiętnieniom towarzyszą grafiki kościołów wołyńskich sprzed 1939 roku. Zostały one odtworzone przez Włodzimierza Sławosza Dębskiego.

30 plansz i historie 56 miejscowości

Wystawa składa się z 30 plansz. Umieszczono na nich informacje o 56 miejscowościach, w których doszło do tragicznych wydarzeń związanych z ludobójczymi napadami Ukraińskiej Powstańczej Armii na Polaków.

Zwiedzający będą mogli poznać także historie kilkunastu osób, które zginęły podczas zbrodni wołyńskiej. Wśród nich znalazły się sylwetki trzech kapłanów: Jana Kotwickiego, Bolesława Szawłowskiego oraz Ludwika Wrodarczyka.

Ekspozycja będzie dostępna na Placu Litewskim w Lublinie od 9 do 31 lipca 2026 roku.

Źródło: IPN Lublin

5 komentarzy

  1. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 4

    Wewnętrzna wojna Ukrainy przenoszona jest na arenę międzynarodową. sadowy liczy że Ukraina upadnie, dalej będzie budował swoje imperium i kosmiczny majątek za łapówki wiedząc że więcej nie da się kraść pomocy z Europy. Działania są wspierane przez przesiedleńców ze wschodu co nie znają ojczystego języka, a mówią w języku najeźdźcy – po rusku – w którym nie tak dawno widzieli zbawiciela. Jednak jak ten przybył to uciekli na zachód swojego kraju, a teraz urządzają łapanki niczym s s galicja i wysyłają tych z zachodu aby ich bronili na wschodzie. Kpina nie państwo, które po przejęciu reszty ziem od Dniepru na wschód przestanie istnieć. A sadowy myśli że europa dalej będzie go bronić i dotować… Tu trzeba się zacząć zbroić przed Ukrainą, a nie w nich pompować broń która mogą obrócić przeciwko nam.

  2. Ferdek Kiepski (bo kiepski)
    Ocena: 3

    Teraz to nawet najmłodsi będą wiedzieć, za co tak chętnie pomagamy Ukraińcom.

  3. Ocena: -5

    Jedwabne pamietamy

    • Pan cieć z Lubartowskiej w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
      Ocena: 1

      Za Jedwabne przepraszał was dzięki Bogu były już komunistyczny prezydent Kwaśniewski, a za Wołyń ukraiński kacyk nawet nie zamierza przeprosić. Wolał oddać Order Orła Białego niż przyznać się, że obraził Polaków nazywając elitarną jednostkę wojskową imieniem bandyty.
      Szkoda tylko, że nie oddał samolotów, czołgów i miliardów „zielonych” które od nas dostali „bracia”, job ich mać.

    • Ocena: 1

      Pozwólcie żydzi na ekshumacje. Okaże się, że to niemieckie kule.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia