Sobota, 18 maja 202418/05/2024
690 680 960
690 680 960

Dom stanął w płomieniach. Ze środka wyniesiono dwa psy, jednego nie udało się uratować (zdjęcia)

Z płonącego budynku wyniesiono dwa psy. Udzielono im pomocy medycznej. Po reanimacji prowadzonej przez właścicielkę posesji, jednego z nich udało się uratować.

Pożar w miejscowości Wola Przybysławska w gminie Garbów został zauważony w czwartek o godzinie 14. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe.

Kiedy strażacy dojechali na miejsce okazało się, że z budynku wydobywają się kłęby dymu. Natychmiast przystąpili do akcji gaśniczej. Jednocześnie partner właścicielki budynku wszedł do środka i na kolanach zaczął sprawdzać wnętrze w poszukiwaniu dwóch psów, które tam przebywały.

Niebawem odnalazł oba czworonogi. Zwierzęta zostały ewakuowane, po czym udzielono im pomocy medycznej. Właścicielka posesji rozpoczęła reanimację swoich pupili, dzięki czemu jeden z nich odzyskał funkcje życiowe. Drugiego z psów nie udało się uratować.

Działania ratowniczo-gaśnicze trwały dwie godziny. Brały w nich udział dwa zastępy z JRG w Lublinie oraz jednostki OSP z Garbowa oraz Woli Przybysławskiej. Obecnie trwa ustalanie przyczyn pojawienia się ognia.

Dom stanął w płomieniach. Ze środka wyniesiono dwa psy, jednego nie udało się uratować (zdjęcia)

Dom stanął w płomieniach. Ze środka wyniesiono dwa psy, jednego nie udało się uratować (zdjęcia)

Dom stanął w płomieniach. Ze środka wyniesiono dwa psy, jednego nie udało się uratować (zdjęcia)

Dom stanął w płomieniach. Ze środka wyniesiono dwa psy, jednego nie udało się uratować (zdjęcia)

(fot. JRG Nr 1 w Lublinie)

15 komentarzy

  1. Ilu psów było w sumie?

  2. Przecież to tylko pies.

  3. Teraz czas na żałobę narodową

  4. Ależ mnie (eufemizm) irytuje ten Wasz automat do cenzury…
    Chciałem kilka dni temu wstawić treść paragrafu kodeksu drogowego – zablokował.
    Teraz próbowałem dodać absolutnie poprawny komentarz – zablokował.

    (Całkowicie pomijając kwestię tego, że na telefonie nie da się już poczytać artykułów – reklamy przysłaniają wszystko. Lubiłem w drodze do pracy zajrzeć na telefonie na lublin112 – teraz to nierealne, więc już nie czytam na telefonie, ż rzadka zajrzę na pc . Ciekawe jaka jest skala, ile osób tak robi?)

  5. Zamiast dobytek ratować…..

  6. Witam w niektorych komentarzach widac ewidentna bezdusznosc dla zwierzat w tym wypadku psa .Otoz dwa tygodnie temu przypadkowo.najechalem Na pozar domu .Zadzwonilem po straz I mialem wybor wchodzic I ryzykowac czy czekac I patrzec wybralem to pierwsze .wybilem szybe w oknie wszedlem do zadymionego budynku I nim dojechaly sluzby wynioslem wlascicieke domu i jej psa .strazacy odrazu zaczelo udzielac pomocy zarowno kobicie jak tez psu to samo zrobili medycy .Bylem pod wrazeniem podswiecenia medykow I strazakow jak ratowali psiaka I uratowali .Na moje pytanie skad takie poswiecenie.dla psa odpowiedziano ze to tez zywe tak jak.czlowiek I czyjs colonel rodziny przyjaciel .Obecnie oboje doszli.do siebie I maja sie doskonale

    • Chyba źle to zrozumiałeś – według mnie, większość (w tym i ja) w takiej sytuacji chciała by pomóc (nie każdy ma odwagę) i pewnie by pomogła.
      Tu chodzi o to, że to się stało.
      Nic tu już nie zrobimy.

      Dla niektórych był to „aż pies”, a dla innych „tylko pies” i nie ma w tym nic niezwykłego.