Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Dachował wjeżdżając na ekspresówkę. Kierowca trafił do szpitala

Wczoraj po południu na wjeździe na drogę ekspresową w rejonie Konopnicy dachował samochód osobowy. Kierowca wcześniej wjechał na bariery.

Do zdarzenia doszło w środę o godzinie 12:50 w miejscowości Marynin w gminie Konopnica. Na wjeździe na drogę ekspresową S19 dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Wstępne ustalenia funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wskazują, że kierujący volkswagenem mężczyzna wyjeżdżał na drogę ekspresową z drogi wojewódzkiej nr 747. – Poruszał się lewym pasem jezdni. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem. Auto wjechało na plastikowe, wypełnione piachem bariery, po czym dachowało – wyjaśniał nam Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kierowca volkswagena został przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, mężczyzna nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Przez ponad dwie godziny występowały spore utrudnienia w ruchu.

2017-04-20 14:32:30
(fot. nadesłane Paweł)

12 komentarzy

  1. Znam prawdopodobne przyczyny:
    1. Pieszy ubrany na czarno mu wtargnął i kierowca musiał zrobić gwałtowny unik. Dlatego go wyrzuciło.
    2. Z krzaków wyjechał mu rowerzysta i wytrącił go z toru jazdy.
    3. Wyrzuciło go na koleinie. Droga ma już przecież kilka miesięcy.
    4. Oślepiło go słońce, zakręt źle wyprofilowany albo kierownica mu się zablokowała.
    Na pewno nie jest to niedostosowanie prędkości. Kierujący zawsze na ograniczeniu do 40km/h jedzie wolniej.

    • Myślę, że te wszystkie przyczyny wystąpiły jednocześnie. Przecież inaczej przykładnie jadący kierowca spokojnie by sobie poradził. Szczególnie oślepienie słońcem i pieszy bez kamizelki. Dramat po prostu.

    • Aha, ostatnio widziałem tam łosia…

    • Jeśli to był prawnik to na pewno kot mu wybiegł.

  2. Szacunek dla kierowcy !!

  3. W Polsce jeździ tak dużo nieudaczników samochodami że aż strach wyjechać gdzieś.