Mieszkańcy bloku przy ul. Bursztynowej 37 będą musieli się opowiedzieć w referendum, za lub przeciw, likwidacji placu zabaw znajdującego się w obrębie budynku. O sprawie zaalarmowała nas Czytelniczka i przesłała druk, który znalazł się w skrzynkach na listy mieszkańców.
– Jestem zbulwersowana zaistniała sytuacja, jak można zabronić dzieciom zabawy na placu zabaw, który jest tam od 25 lat. Nie jestem partyjna, ale PiS wspiera politykę rodziny, a tutaj jest dosłownie jakaś ideologia krzyczących dzieci. Kiedyś obok bloku było boisko, a teraz jest Biedronka – napisała do nas jedna z mieszkanek budynku przy ul. Bursztynowej.
Wczoraj mieszkańcy znaleźli w swoich skrzynkach na listy kartę do udziału w referendum opieczętowaną pieczęcią Administracji Osiedla „Widok”. Znajdują się na niej trzy pytania, na które należy odpowiedzieć, TAK lub NIE. Pytania brzmią następująco: Czy jesteś za utrzymaniem placu zabaw w dotychczasowym stanie?, Czy jesteś za likwidacją części urządzeń zabawowych? oraz Czy jesteś za likwidacją placu zabaw w całości?
– Dzieci zamiast powietrza, będą miały komputery i telefony do zabawy – dodaje rozgoryczona Czytelniczka.
Jak nam przekazano problemem okazują się…dzieci, które na placu zabaw krzyczą, co więcej mają też chodzić po trawie. Takie zachowanie, pewnym osobom nie odpowiada, napisała w mailu mieszkanka bloku. Pomysł na likwidację placu zabaw jest nieco kuriozalny, ponieważ jest to jedyne miejsce, gdzie dzieci z budynku nr 37 mogą się bezpiecznie bawić.
O sprawę likwidacji placu zabaw zapytaliśmy administratora tego terenu, czyli Spółdzielnię Mieszkaniową Czuby.
– Plac zabaw przy ul. Bursztynowej 37 funkcjonuje od początku oddania budynku do użytkowania, tj. blisko 30 lat. Pani przedstawicielka nieruchomości i część starszych mieszkańców skarżą się na hałasujące dzieci. Powstał konflikt mieszkańców, który zostanie rozstrzygnięty w wyniku referendum. Większość mieszkańców biorących udział w głosowaniu zdecyduje czy pozostawić plac zabaw w dotychczasowej formie, zmniejszyć ilość urządzeń, czy go zlikwidować – poinformowała nas Bożena Zielińska z-ca prezesa ds eksploatacji w SM Czuby.

(fot. nadesłane, Google Street View)
127 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do wszystkich mieszkańców Bloku przy Bursztynowej 37
Cieszcie się, że macie takiego przedstawiciela, który dba o wasze sprawy a nie weźmie kasę i ugada się ze spółdzielnią, a wy nawet nie będziecie wiedzieć na co idą wasze pieniądze i jakie machloje spółdzielnia wyczynia.
Na miejscu tego przedstawiciela dałabym sobie spój bo nikt nie docenia poświęconego czasu i zaangażowania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taka sama sytuacja jest na Botaniku, przy Kasztelańskiej 29 jest plac zabaw umiejscowiony jak w studni dookoła blok i murek niestety balkony z salonów wychodzą na ten plac. Krzyki i piski od rana do wieczora czy niedziela czy na tygodniu. Dzieci i ich rodzice upodobali sobie ten plac chociaż są inne w okolicy i przychodzą tam tłumy nawet ludzie z segmentów, którzy swoje trawniki grodza a dzieci przyprowadzają innym pod okna żeby się wyszalały. Za stan i naprawę placu odpowiada wspólnota i tak staliśmy się sponsorami miejsca do zabaw dla całego osiedla. Teraz rodzice maja innych w d..e i nie reagują na wrzaski ale czas szybko mija ich dzieci ursona i mam nadzieję zrozumieją wtedy co oznacza brak po pracy chwili spokoju we własnym domu. Głos tak się niesie , że trudno nawet telewizję oglądać. Wszystko jest dla ludzi ale terror bąbelków jest wszechobecny i ciągle postępujący do niczego to nie zaprowadzi. Wszystkim, którzy rozważają zakup nowego mieszkania proponuję się zapoznać z takim placem, żeby potem wymarzone lokum nie było udręką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pomijają Państwo aspekt bezpieczeństwa. Plac zabaw mieści się w bezpośrednim sąsiedztwie ciagu pieszo jezdnego czyli drogi dojazdowej do budynku nr 37, drogi po której poruszają się samochody, busy dostarczające przesyłki. Na tej drodze leżą porozrzucane zabawki, rowery, hulajnogi, stoją wózki dziecięce. Ten plac zabaw nigdy nie powinien powstać w takim miejscu, jego lokalizacja stwarza zagrożenie zarówno dla mieszkańców, którzy poruszają się samochodami po tej drodze jak i dla tych, którzy z placu zabaw korzystają, wystarczy chwila nieuwagi rodzica i dziecko może wbiec pod koła nadjeżdżającego pojazdu. Czy musi dojść do wypadku, by administracja w końcu zaczęła respektować przepisy prawa budowlanego i zaczęła dbać o bezpieczeństwo mieszkańców i dzieci?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba mieć trociny zamiast rozumu żeby wnioskować za likwidacja placu zabaw dla dzieci.
W Świdniku pojawiają się co chwilę nowe płacę zabaw, a w wielkim Lublinie likwidują ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak dobrze Państwo napisaliście” co chwilę powstają nowe place zabaw”. Na bursztynowej co chwilę znikają place zabaw bez referendum. Administracja doprowadziła, do sytuacji, gdzie w jednym miejscu kumulują się wszystkie dzieci z osiedla i nie tylko. Obciążając jeden blok kosztami. Gdyby było jak w Świdniku, że każdy blok posiada swój plac zabaw natężenie dzieci by się rozłożyło proporcjonalnie i nikt nie miałby problemu.
Panie w administracji zarządziły likwidacją placu przy swoich posesjach bez referendum a tam gdzie mieszkańcy mają dość skupiska wszystkich dzieci z osiedla i gwaru proponują referendum.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jest pierwszy wypadek tego typu w Lublinie. Na ul. Hirszfelda zrobili dokładnie to samo. Zlikwidowali plac zabaw bez referendum. Dzieci nie mają się gdzie bawić a pobliskie place zabaw są ogrodzone i nie chcą wpuszczać obcych dzieci. Paranoja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miałem kupić mieszkanie właśnie przy tym placu zabaw. Było tak głośno, że zrezygnowałem. Tych, którzy tam nie byli ale chcą uchodzić za mądrości tutaj, zapraszam na Bursztynową. Huk niesamowity, pisk i krzyk od godziny 10 do 18 – wypytałem lokalsów jak to wygląda bo faktycznie jest bardzo głośno.
Aż się przeszedłem po okolicy. Jest jeden plac zabaw po drugiej stronie ulicy ale jest kompletnie pusty – pewnie dlatego, że w cieniu przez większość dnia. A ten plac przy Bursztynowej 17 jest jak koloseum – z każdej strony obudowany blokami przez co dźwięk się odbija i wzmacnia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tutaj to by się dopiero przydał plac z prawdziwego zdarzenia. Ten co jest to już się prosi o remont. Teraz przy niektórych blokach są takie ładne place zabaw, ale to musi się tym zająć ktoś kto ma do czynienia z dziećmi. Tak samo brakuje konkretnego placu przy Topazowej. Czynsz coraz droższy ale nie widać żeby infrastruktura wokół bloków się poprawiała.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś niedobrego się dzieje ze starszymi ludźmi skoro dzieci im przeszkadzają… Bardziej niż hałas dzieci może przeszkadzać szkolne towarzystwo czyli wymalowane Julki i Brajany z elektronicznymi fajkami, którzy przesiadują w przejściu od strony Topazowej lub na garażami i prześcigają się w ilości przekleństw wypowiadanych w ciągu minuty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nieścisłość – nie tylko starszym ludziom przeszkadzają ciągłe wrzaski, do starszych się nie zaliczam i też mam dosyć, wymalowanych Julek i Brajanów z elektronicznymi fajkami również – zresztą nie raz zwracałam im uwagę. Podkreślam, dzieci trzeba wychowywać, bo z tych co nie mają żadnych ograniczeń w postaci „to można, a tego nie” i zostawione samym sobie ganiają całymi dniami na jednym placu wyrastają właśnie te Julki i Brajany – taka jest moja opinia, do czego mam prawo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
też jestem mieszkańcem od 1992r i jakoś zaobserwowałem że obecnie dużo mniej jednak ich tam przesiaduje jak niegdyś. Nie wyolbrzymiaj problemu lepiej dla własnych celów. Swego czasu dla twojej wiadomości też były starania by te przejście zamknąć, może nie ze względu na przesiadująca młodzież a z powodu stanu garaży i machlojek „zarządcy osiedla” czyli owej Pani Zielińskiej i spółki która to chciała je odremontować kosztem mieszkańców bloku i to nawet tych którzy tam garaży nie posiadali, podczas gdy podobny taras za pieniądze spółdzielni został odremontowany w bloku nr.32. Tak własnie działa mafijny system spółdzielni mieszkaniowej Czuby. Radziłbym się bardziej interesować swoim blokiem i czynszem który pan opłaca na co idą pańskie środki. Co do dzieci, place zabaw miały niemal wszystkie bloki poza może wieżowcami, gdzie sa one teraz?? Kto wydał pozwolenie na ich likwidacje?? Rozumiem pańskie poruszenie ale kiedy na tym placu zabaw przesiadywała młodzież z tego bloku, nikt nie darł się o 22 drugiej bo każdy rozumiał problem że się roznosi dźwięk po blokach, obecnie jak pan wspomniał młodzież która tutaj znalazła swoje miejsce do schadzek jak i dzieci nie zwracają na to uwagi bo nie mieszkają tutaj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mieszkańcu Bursztynowej 37 apropo Topazowej to Topazowa ma plac zabaw ale wyłącznie dla swoich mieszkańców a ty płacisz za plac zabaw z które korzysta każdy i na który to Ty płacisz 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Korzystamy z dziećmi z naszego placu jak i z placu przy Topazowej. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby ktoś nas stamtąd wyganiał 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przede wszystkim, redakcja jest stronnicza i artykuł prawdopodobnie sponsorowany, Porozmawiano tylko z administracja która wskazuje na przedstawicielkę nieruchomości oraz na osoby starsze oraz bardzo zbulwersowana Panią, która przedstawiła swoją wersje wydarzeń. Gdzie jest relacja tych osób „starszych” i gdzie jest opinia Pani przedstawicielki?????????? NIE MA !!!! 🙂
Zaznaczam
Nie robiono referendum gdy likwidowano boisko, plac zabaw przy bloku 35 przy bolku 32? Gdzie było referendum? NIE BYŁO.
nagle jest referendum i sprawa jest nagłaśniania,
Koszty utrzymania placu zabaw ponoszą mieszkańcy budynku 37 a na plac zabaw przychodzą dzieci 32 35 41 i inne bloki.
I to jest najlepsze w tym wszystkim, że te budynki zlikwidowały place zabaw dla swojej korzyści a obarczają inny budynek kosztami w którym powinni partycypować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prosimy zawrzeć swoją relację, skoro się tak Pani/Pan bulwersuje 🙂 i napisać w czym jest problem, jeżeli nie w hałasie, na który się skarżą niektórzy… A swoje domysły (sponsorowany) potraktować jako jedną wielką bzdurę.
Dla nas wiążąca jest informacja zarządcy osiedla, cytujemy: „Pani przedstawicielka nieruchomości i część starszych mieszkańców skarżą się na hałasujące dzieci.”. Tekst nie opiera się tylko na informacji jednej strony, także prosimy sobie darować uwagi w styl „stronnicza, sponsorowany”, bo są one co najmniej nie na miejscu. Skoro doszło do takiego referendum, to prosimy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego do niego doszło ;).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po raz kolejny pytam gdzie jest opinia ” pani przedstawicielki i wskazanych osób starszych ” Przedstawiliście Państwo jedną stronę w konflikcie, Artykuł jest nierzetelny. Myślę, że państwo jako dziennikarze powinni kierować się zasadą rzetelności i niezaginania faktów. W tym artykule tek rzetelności brakuje.
Wskazuje Państwo, że tekst nie opiera się na jednej stronie,
Administracja i Pani zbulwersowana nie chcą likwidacji placu zabaw ani wybudowania placu w innych miejscach- to jest jedna strona. Administracja zdecydowała o referendum, które nie było gdy były likwidowane inne place zabaw oraz boisko.
Druga strona: mieszkańcy którzy skarżą się na hałas. I zapewniam,że nie są to tylko ludzie starsi- brak relacji tych osób
ARTYKUŁ JEST STRONNICZY.
Argumenty podałam powyżej. Czy nie zmieniają obrazu całej sytuacji? Zmieniają !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to znaczy „niezaginania” faktów? Nie interesują nas inne place zabaw, tekst jest o konkretnym placu zabaw. Po drugie mamy stanowisko administracji w tej sprawie i jest ono wiążące. Tekst jest o referendum i o tym, dlaczego ono jest. Nie jest to wywiad rzeka, z 50 mieszkańcami, tylko opis problemu i tego, dlaczego się on pojawił. Jeżeli mamy kilka informacji dotyczących tego, że plac zabaw przeszkadza, bo jest hałas, co sama/sam Pani/Pan potwierdził/potwierdziła, to co mamy jeszcze zrobić, po raz 5,6,7 potwierdzić u kolejnych mieszkańców: Czy to jest hałas? Tak to jest hałas? Przepraszamy, czy Państwu przeszkadza hałas? Tak przeszkadza. Mamy robić sondę wśród 100 mieszkańców?
Sednem problemu jest po prostu hałas i to, że Państwo jako mieszkańcy nie potrafią się między sobą dogadać, stąd jest interwencja administracji i to referendum. Niestety, jeżeli między sobą Państwo nie potrafią się porozumieć, czy też pomiędzy sobą a administracją, to dochodzi do takiej sytuacji do jakiej doszło. Wystarczy odrobina dobrej woli, a nie wojna na jednym podwórku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szanowni Czytelnicy, powyższy tekst mówi wszystko 🙂
Nic dodać nic ująć 🙂
Każdy niech sam sobie odpowie jak działa redakcja i jak rzetelnie pisze artykuł 🙂
Pozdrawiam 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po prostu po wpisach szanownego/szanownej Czytelniczki/Czytelnika widać, że konfliktować się Pan/Pani lubi :). A o swoją rzetelność jesteśmy spokojni ;).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dodam, że gdy likwodiwano huśtawki i urządzenia przy innych blokach to administracja referendum nie robiła. Proszę o przejrzenie się sprawie. A hałas NIE przeszkadza tylko ludzie starszym. Administracja powinna być pociągnieta do odpowiedzialności za zaistniałą sytuację