Wtorek, 14 lipca 202614/07/2026
690 680 960
690 680 960

Tanie OC skusiło szereg Polaków. Teraz tysiące osób nie mogą uzyskać odszkodowań za powstałe szkody

Nawet 12 tysięcy szkód komunikacyjnych może nadal czekać na likwidację przez bułgarskiego ubezpieczyciela DallBogg. Firma utraciła licencję na prowadzenie działalności, a liczba skarg od klientów systematycznie rośnie. Mimo trudnej sytuacji eksperci podkreślają, że osoby poszkodowane nadal mogą dochodzić należnych odszkodowań.

Tysiące kierowców i osób poszkodowanych w kolizjach mogą mieć poważne problemy z uzyskaniem należnych odszkodowań. Bułgarski ubezpieczyciel DallBogg, który w krótkim czasie zdobył ogromną popularność na polskim rynku, znalazł się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Firma utraciła licencję na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej, a liczba skarg od klientów stale rośnie. Eksperci uspokajają jednak, że osoby poszkodowane nie pozostają bez ochrony.

Problemy DallBogga narastały od wielu miesięcy. Jak ustaliło money.pl, według nieoficjalnych szacunków liczba szkód komunikacyjnych, które wciąż oczekują na likwidację przez tego ubezpieczyciela, może wynosić od 5 do nawet 12 tysięcy. To efekt bardzo szybkiego wejścia firmy na polski rynek oraz ogromnej liczby sprzedanych polis OC.

Ćwierć miliona polis w zaledwie dwa lata

DallBogg rozpoczął działalność w Polsce w 2023 roku. Już rok później spółka zebrała od klientów ponad 100 mln zł składek i posiadała około 250 tys. aktywnych polis OC komunikacyjnego. Tak dużą liczbę klientów skusiła oferta taniego OC. Niejednokrotnie kierowcy płacili za nie zaledwie ok. 300 zł. Dynamiczny rozwój zakończył się jednak równie szybko, jak się rozpoczął.

Już 16 kwietnia 2025 roku Komisja Nadzoru Finansowego zakazała spółce zawierania nowych umów obowiązkowego ubezpieczenia OC w Polsce. Decyzja była efektem licznych skarg klientów oraz poważnych zastrzeżeń dotyczących sposobu likwidacji szkód.

Sama decyzja nie zwolniła jednak ubezpieczyciela z obowiązku wypłaty odszkodowań i prowadzenia rozpoczętych postępowań.

Lawinowo rośnie liczba skarg

Problemy klientów potwierdzają statystyki Rzecznika Finansowego.

W całym 2025 roku do urzędu wpłynęło 410 wniosków o interwencję dotyczących DallBogga. Rok wcześniej było ich 163, co oznacza wzrost o ponad 150 proc. Jeszcze bardziej niepokojące są dane za pierwszą połowę 2026 roku. Od stycznia do czerwca wpłynęło już 371 nowych wniosków, a liczba ta może jeszcze wzrosnąć po uwzględnieniu wszystkich zgłoszeń.

Najczęściej poszkodowani wskazują na: przewlekłe prowadzenie postępowań odszkodowawczych, zaniżanie wysokości odszkodowań, odmowy wypłaty świadczeń, problemy z kontaktem z ubezpieczycielem.

Wśród poszkodowanych są też mieszkańcy naszego regionu. Jeden z nich, pan Grzegorz, miał kolizję na ul. Krańcowej. Jak nam wyjaśnia, zaparkował auto i zdołał odejść kilka kroków, kiedy usłyszał huk. Okazało się, że cofająca Audi kobieta nie zauważyła stojącego samochodu i wjechała w jego bok.

– Zdarzenie miało miejsce rok temu. Do tej pory nie uzyskałem nawet złotówki. Firma była tak bezczelna, że wskazywała nawet, iż nie mogło dojść do takiej kolizji. Kiedy przedstawiłem notatkę policji i zdjęcia wykonane po zdarzeniu, w ogóle przestali odpowiadać na wiadomości – mówi nam pan Grzegorz.

Rzecznik Finansowy kieruje sprawy do sądu

Rosnąca liczba problemów sprawiła, że Rzecznik Finansowy zdecydował się na podjęcie wyjątkowych działań. Jak poinformował Rzecznik Finansowy dr Michał Ziemiak, urząd wystąpił już z czterema pozwami sądowymi w imieniu klientów oraz przystąpił do jednego już toczącego się postępowania. Takie działania podejmowane są wyłącznie w najpoważniejszych przypadkach, gdy poszkodowani nie mają możliwości samodzielnego dochodzenia swoich praw.

Eksperci podkreślają, że wybierane są sprawy, których rozstrzygnięcie może mieć znaczenie również dla innych klientów znajdujących się w podobnej sytuacji.

Cofnięto licencję

Przełom nastąpił 9 czerwca 2026 roku. Bułgarska Komisja Nadzoru Finansowego cofnęła DallBoggowi licencję na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej. Powodem było niespełnianie wymogów kapitałowych wynikających z europejskich przepisów Solvency II oraz negatywna ocena przedstawionego planu naprawczego.

Od tego momentu spółka nie może: zawierać nowych umów ubezpieczenia, przedłużać obowiązujących polis jak też rozszerzać zakresu istniejących umów. Jednocześnie majątek spółki został objęty szczególnym nadzorem administratorów wyznaczonych przez bułgarski organ nadzoru.

Co z obowiązującymi polisami?

Sama utrata licencji nie oznacza jednak automatycznego wygaśnięcia wcześniej zawartych umów. Polisy pozostają ważne do końca okresu, na jaki zostały zawarte, lub do momentu ewentualnego ogłoszenia upadłości ubezpieczyciela przez właściwy sąd w Bułgarii.

Do tego czasu DallBogg nadal ma obowiązek: przyjmowania zgłoszeń szkód, prowadzenia postępowań likwidacyjnych, a także wypłaty należnych świadczeń.

W przypadku obowiązkowego ubezpieczenia OC kierowców zastosowanie mają również mechanizmy ochronne bułgarskiego Funduszu Gwarancyjnego. Oznacza to, że osoby poszkodowane przez kierowców posiadających polisę DallBogg nadal mogą dochodzić swoich roszczeń, nawet jeśli sam ubezpieczyciel nie będzie dysponował wystarczającymi środkami finansowymi.

Sytuację monitoruje także Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, które udziela informacji osobom poszkodowanym zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Problemy z kontaktem

Rzecznik Finansowy zwraca uwagę, że od wielu miesięcy utrudniony jest kontakt z przedstawicielem DallBogga w Polsce. Klienci skarżą się na trudności z dodzwonieniem się do ubezpieczyciela, co utrudnia zarówno zgłoszenie szkody, jak i uzyskanie informacji o prowadzonym postępowaniu.

Dodatkowo przedstawiciel ubezpieczyciela – Diodea Poland – przez długi czas nie posiadał obowiązkowego adresu do doręczeń elektronicznych, a sama spółka wielokrotnie zmieniała adres swojej siedziby.

Ponad milion złotych kar

Za liczne naruszenia przepisów Rzecznik Finansowy nałożył na DallBogga oraz współpracującą z nim spółkę Diodea Poland kary o łącznej wartości 1,1 mln zł.

Dotyczyły one między innymi: nieterminowego odpowiadania na reklamacje, niewystarczającego uzasadniania decyzji, braku informacji o możliwości pozasądowego rozwiązania sporu, nieinformowania klientów o możliwości uzyskania pomocy Rzecznika Finansowego, niewskazywania właściwego sądu.

Komisja Nadzoru Finansowego przypomina, że wszystkie obowiązkowe polisy OC komunikacyjnego zawarte przez DallBogga w Polsce powinny już wygasnąć. Nie były one automatycznie przedłużane.

Osoby, których umowy zakończyły się, muszą wykupić nowe obowiązkowe ubezpieczenie OC w innym towarzystwie. Brak ważnej polisy może skutkować wysoką karą z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego oraz koniecznością samodzielnego pokrycia kosztów ewentualnie spowodowanego wypadku.

Poszkodowani, którzy nadal oczekują na wypłatę odszkodowania od DallBogga, mogą składać roszczenia bezpośrednio do bułgarskiego ubezpieczyciela. W razie problemów mogą również zwrócić się o pomoc do Rzecznika Finansowego oraz Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

10 komentarzy

  1. Ocena: 6

    Ja się pytam gdzie są instytucje kontrolujące i pozwalające działać dziwnym i podejrzanym firmom na rynku. Zapomniałem że są zajęci kontrolami sowich obywateli. Swoją drogą o,, Ambergold,, też były sygnały o piramidzie finansowej i nic z tym nie zrobiono prawda?? Donald kłamczuszku…

    • Ocena: 1

      przeczytałeś artykuł? rozpoczęta działalność z początkiem 2023 roku… można zapytać kto z prawych a sprawiedliwych przytulił misia

  2. Szkoda, że o nim nie słyszałem. Sam bym wykupił polisę.

  3. Olla Bogga! Janusz-sprawca oszczędził na polisie i się śmieje, a poszkodowany szuka wiatru w polu.

  4. Ocena: 2

    I tak samo będzie z tanimi chińskimi samochodami. Tanie mięso to psy jedzą. I to tylko bezdomne.

  5. brawo jełopy , zaoszczedziliscie hahaha

  6. Kapitan Parówa
    Ocena: 1

    No, ale w czym problem? Ktoś kupił tanie OC i zaoszczędził, a to, że poszkodowany się męczy to już sprawcy lata koło…

  7. Co mnie obchodzi jak firma wypłąca odszkodowania. Mnie interesuje żeby było jak najtaniej, a od kontroli firm i nadzoru są organa, a nie klienci.

  8. Miałem wątpliwą przyjemność stłuczki z ubezpieczonym w tej firmie. Po prawie trzech miesiącach przepychanek naprawiłem samochód z AC (auto nie nadawało się do jazdy)- szkoda zdrowia i nerwów.
    Najlepsze jest to, że strony oferujące najtańsze polisy nadal wyróżniają dwie firmy: jedna jest niby polska a druga z Zurichu (nazw nie podaję), ale opinie na google obu firm są poniżej 2/5. Ludzie patrzcie co kupujecie i myślcie też o innych.

  9. Cóż, tak to jest, jak wybiera się najtańsze, a nie najpewniejsze (a przynajmniej sprawdzone). Sam fakt, że coś jest bułgarskie powinno budzić wątpliwości. A teraz cierpią niewinni.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia