Niedziela, 21 kwietnia 202421/04/2024
690 680 960
690 680 960

Chudy portfel i wibrator pod łóżkiem. W czasie rekordowych ferii Polacy tracili nie tylko pieniądze

Było drogo i tłoczno – wynika z raportu platformy Noclegi.pl, podsumowującego powoli dobiegające końca ferie, rekordowe pod względem liczby rezerwacji. W ferworze zimowych atrakcji turyści zostawili w obiektach hotelowych coś więcej, niż tylko pieniądze. Zapominalscy porzucili w pokojach sporo bielizny, książek, gadżety erotyczne, a nawet… protezę nogi do pływania.

Do końca ostatniej tury ferii zostało jeszcze kilka dni, ale już teraz na podstawie danych z rezerwacji podsumować można mijający sezon. A był on rekordowy. Jak wynika z danych platformy Noclegi.pl w tym roku dokonano aż 5 razy więcej rezerwacji w stosunku do ostatnich ferii przed pandemią w 2020 roku. Tegoroczne wypady zimowe były zdecydowanie krótsze niż dwa lata temu – średnio rezerwowano o 2-3 noclegi mniej. Więcej natomiast było wyjazdów typu city break.

Do wyjazdów nie zniechęciły Polaków ceny wyższe o 20% niż w 2020 roku.

– Najwięcej rezerwacji było w apartamentach, trzy razy więcej niż w 2020 roku – mówi Natalia Jaworska, ekspert Noclegi.pl. – To trend ukształtowany w pandemii, gdy nauczyliśmy się szukać przestrzeni w oddaleniu od innych turystów, jednak nigdy jeszcze apartamenty nie były tak popularne jak teraz.

Nie było zaskoczenia jeśli chodzi o najczęstsze wybory Polaków dotyczące miejsca wypoczynku. Na liście najpopularniejszych miejscowości królowały Zakopane, Karpacz, Wisła, Szklarska Poręba, Murzasichle.

Ze wszystkich rezerwacji dokonanych na ferie 2022 aż 65% zostało dokonanych z płatnością bonem turystycznym i średnia cen takich rezerwacji była wyższa o 5%.

– Popularność bonu turystycznego w tym okresie nie dziwi, przecież to czas wyjazdów rodzinnych, związanych z przerwą w zajęciach szkolnych, a przy obecnych cenach wsparcie pomogło wielu budżetom domowym pokryć koszty wyjazdu – tłumaczy ekspertka Noclegi.pl.

Do najdroższych należały wyjazdy do Zakopanego, gdzie średnia cena za pobyt wzrosła względem 2020 o 30%. Tygodniowy pobyt czteroosobowej rodziny kosztował tu średnio 2800 złotych. Najczęściej jednak wyjeżdżano na 3-4 dni. Najtaniej można było wypocząć w Wiśle, bo już za 866 złotych za pobyt rodziny czteroosobowej, przy średniej cenie za osobę za noc na poziomie 78 złotych czy w Białym Dunajcu, gdzie średnia cena za osobę wynosiła 85 złotych.

W tym roku popularnością cieszyły się wyjazdy city break. Wypoczynek w miastach łączył się średnio z wydatkiem od 538 złotych w Krakowie, do 743 złotych w Gdańsku za rodzinę 3 osobową na okres 2,5-3 dni.

Ale pieniądze to nie jedyne, co goście zostawili w obiektach noclegowych.

– Jak co roku podpytaliśmy właścicieli i menadżerów, co roztargnieni turyści zapomnieli zapakować do walizki przy powrocie – opowiada Natalia Jaworska. – I tradycyjnie gościom udało się nas zaskoczyć, bo oprócz najczęściej zapominanych: ładowarek, kosmetyków, bielizny, książek i sztucznych szczęk zostawili między innymi terrarium z pająkiem, szczeniaka oraz protezę nogi do pływania – wymienia Jaworska i dodaje, że po zdecydowaną większość zapomnianych przedmiotów turyści wracają lub proszą o ich odesłanie. Nie dotyczy to jednak dość często pozostawianych w pokojach gadżetów erotycznych.

(fot. pixabay.com, źródło informacji: Noclegi.pl)

6 komentarzy

  1. Nie zauważyć braku sztucznej szczęki? – intrygujące.

  2. widziałem ptaka cień

    2-3 dni mniej, a standard to 5 dni, czyli jechali na dwie dobry, jedną noc, [***] z dala od ojców i wrócić, no i masz, erotyczne życie polaków, zupełnie inne niż w raportach znanych producentów gum. długość i szerokość geograficzna wypadów, też bez znaczenia.

  3. Wynajmują zdradzają i wracają.

  4. bzdury opowiadasz

  5. Wywalić kilkanaście setek na Zakopane i inne górskie miejsca po to żeby się w górskich klimatach brandzlować zupełny bezsens

Z kraju