37-latek wystawił na sprzedaż koła do samochodu i szybko otrzymał wiadomość od rzekomego kupującego o chęci zakupu i informację o wyborze najdogodniejszej dla niego przesyłki. Dostał link do kuriera i prośbę o potwierdzenie tego zakupu i danych do wysyłki. Finalnie stracił niemal 12 000 złotych.
Teraz niech weźmie koło i walnie się w czoło.
Sam walnij się w ten lewacki pusty łeb
37 l to już na gimnazjum się załapał.
Brak dwóch klas szkoły podstawowej jest widoczne.
I co? Sprzedał?
Właśnie, nie napisali jak skończyła się ta historia..