Poniedziałek, 15 kwietnia 202415/04/2024
690 680 960
690 680 960

Było o krok od tragedii. Rodzice zajęli się zakupami, 2-letnie dziecko opuściło sklep i szło w stronę ruchliwej ulicy

Wchodzący do marketu klienci dostrzegli dziewczynkę, która nawołując mamę opuszczała sklep. Przeszła przez parking i skierowała się wprost na pobliską ruchliwą ulicę. To pokazuje, że wystarczy chwila nieuwagi, aby doszło do groźnej sytuacji.

We wtorek około godziny 20 jeden z mieszkańców Lublina wybrał się wraz z rodziną na zakupy do sklepu Decatlon na Czechowie. Wchodząc do marketu zwrócili uwagę na ok. 2-letnią dziewczynkę, z którą minęli się w drzwiach. Dziecko samodzielnie opuszczało sklep powtarzając słowa „mama, mama”. Widząc, że w pobliżu nie ma żadnej kobiety, zaczęli iść za dziewczynką.

Cały czas nawołując mamę, dziewczynka przeszła przez cały parking po czym zaczęła kierować się na przebiegającą tuż obok ruchliwą ulicę. Widząc co się dzieje, idące tuż za nią osoby chwyciły dziecko uniemożliwiając mu wejście pod jadące auta.

– Ponieważ nigdzie nie było żadnej dorosłej osoby założyliśmy, że jej mama może znajdować się w sklepie. Wraz z dziewczynką weszliśmy do środka i o wszystkim powiedzieliśmy pracownikowi ochrony. Tan zaprowadził dziecko do punktu obsługi klienta i po nadaniu apelu przez system nagłośnienia, po chwili pojawili się oboje rodzice – wyjaśniał nam Pan Jacek.

Jak się okazało, nie byli oni wcale świadomi, co się wydarzyło i jak niewiele zabrakło do tragedii. Rodzice zajęci byli bowiem zakupami, każde z nich znajdowało się w innej części sklepu. Mężczyzna sądził, że córka przebywa z matką, kobieta zaś, że z ojcem. W wyniku tego nawet nie szukali dziecka, które w tym czasie opuściło market. Byli też niezwykle zdziwieni całą sytuacją.

Na szczęście, dzięki reakcji Pana Jacka i jego najbliższych, dziewczynce nic się nie stało. Sytuacja ta pokazuje jednak, jak niewiele trzeba, aby chwila nieuwagi mogła zakończyć się tragedią. Zwłaszcza, że dotyczyła ona zwykłej rodziny, która z pewnością stara się poświęcić własnemu dziecku każdą chwilę. Wystarczy moment nieuwagi, aby dziecko oddaliło się od rodziców.

Nie raz informowaliśmy o dzieciach, które przebywając w mieszkaniu wraz z rodzicami potrafiły wypaść z okna, kiedy ojciec lub matka na chwilę wyszli np. do łazienki. Wiele osób poruszył też niedawny wypadek, kiedy to matka przejechała samochodem po swoim 2-letnim dziecku. Bawiło się ono w ogródku pod opieką babci, która na chwilę spuściła go z oczu. To wystarczyło, aby podbiegło ono pod auto. Było też inne groźne zdarzenie. Zostawiona w samochodzie 6-latka uruchomiła silnik, a pojazd ruszył do przodu przejeżdżając po babci. 63-letnia kobieta zginęła w wyniku doznanych obrażeń ciała.

(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)

26 komentarzy

  1. Widziałam tą sytuację od momentu jak się Pan Jacek zajął dzieckiem, a potem jeszcze matka nakrzyczała na dziewczynkę. SZOK!!!

Z kraju