Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Awaria pojazdu przyczyną groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego (zdjęcia)

W czwartek rano na obwodnicy Lublina doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Pojazd osobowy uderzył w barierę energochłonną.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 9 na drodze S17 na pasie w kierunku Warszawy, pomiędzy węzłami Czechów i Rudnik. Pojazd osobowy marki Honda uderzył tam w barierę energochłonną.

Jak nam przekazano, w pojeździe w trakcie jazdy odpadło lewe przednie koło. Kobieta kierująca pojazdem straciła panowanie nad nim i uderzyła w barierę energochłonną.

Na miejscu interweniowała policja, na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Uszkodzony pojazd stoi na pasie awaryjnym, nie ma utrudnień w ruchu. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112.pl)

19 komentarzy

  1. Huple
    Odpowiedz

    Fajnie że mamy tylu mechaników na forum. A do tego takich którzy z kilku zdjęć wiedzą wszystko o aucie i jego historii. Ja gdy opowiadam przez telefon o awarii i wysyłam foto, mechanik zawsze mówi przyjedź. Najwyraźniej mam złego mechanika.

  2. rysik
    Odpowiedz

    Przecież na wulkanizacji po zmianie kół zalecają sprawdzić dokręcenie śrub-nakrętek po mniej więcej 100 kilometrach, z powietrza się to nie wzięło jak widać na zdjęciach. Tylko musiało to tłuc i bić na kierownicy dłuższy czas więc dziwne ze pani się nie zainteresowała tylko parła do przodu.

  3. qwert
    Odpowiedz

    Ja kiedyś z niedokręconym kołem co prawda tylnej osi przejechałem trasę 100 km i coś mi lekko stukało, ale że był to ponad 20 letni pożyczony opel astra sądziłem, że to opona dostała bicia, bo też o złym wyważeniu koła mówił mi właściciel opla jak mi go pożyczał. Następnego dnia zrobiłem trasę z Lublina za Łęczną i jak wracałem zaczęło mocniej stukać. W Łuszczowie postanowiłem zjechać na przystanek i zobaczyć czy nie mam jakiegoś elementu w oponie, ale nie było, poruszałem kołem i wtedy zauważyłem lekki luz. Dokręciłem śruby i stukanie ustało. Więc kobiecina pewnie jeździła tak od dłuższego czasu. I myślała, że tak ma być, a pewnie niedouczony zmieniacz opon twierdził, że to przez złe wyważenie koła.

  4. Rudy
    Odpowiedz

    Nie mam pojęcia jak można nie poczuć odkręconego koła z przodu przecież to bije kierownicą i słychać, że co się tłucze.

  5. otwieracz
    Odpowiedz

    Widać na zdjęciu dokładnie, że lewe przednie koło się nie urwało tylko odkręciło, cała piasta z tarczą i zaciskiem jest na swoim miejscu, brak jest koła i nakrętek. Powinien za to beknąć wulkanizator, który prawidłowo nie dokręcił tego koła.

    1. ja
      Odpowiedz

      Nie to żebym, ale niedokręcone koło czuć i to bardzo, zwłaszcza na osi przedniej (skręcającej). Kierująca nie zauważyła hałasu i coraz większych wibracji na kierownicy?

      1. Szanowna
        Odpowiedz

        Etam. To kobieta. Jej sprawdzanie dokręcenia kół po wizycie w wulkanizacji (po przejechaniu 50km) nie dotyczy.
        Był taki przypadek ze baba przyleciała do jednego z zakładów wulkanizacyjnych po PÓŁ ROKU od zmiany kół z pretensjami ze jej się koło odkręciło.
        Dziwi mnie głupota komentujących usprawiedliwiająca głupotę baby której koło odpadło…

  6. WAS
    Odpowiedz

    Pewnie ktoś nie przykręcił porządnie po zmianie opon.

    1. gnom
      Odpowiedz

      A skąd wiesz że były zmieniane opony . Jeżeli nie było zmiany opon , to same koła się nie odkręcają . Może coś ktoś .

      1. Qtas
        Odpowiedz

        A może strzeliła końcówka drążka i kolo sie urwało?

        1. AdvoKat
          Odpowiedz

          Przede wszystkim od samej końcówki drążka koło by się tak nie urwało!! Popatrz dokładnie na zdjęcie, a zauważysz, że koło jednak się nie urwało! Ewidentnie niedokręcone.

          Zastanawia mnie, jak w ogóle ona nie zareagowała, przecież to cholernie musiało bić i czuć na kierownicy, że coś jest nie tak!! Nawet jak niedokręcone śruby by były, to tak szybko koło nie odpadnie i wcześniej słychać, że coś się dzieje. Ach te baby …

  7. Franio
    Odpowiedz

    To zdarzenie to odpowiedz na pytanie.
    Dlaczego lepiej na ekspresówce jechać: 80, 100, 120km/h niż 140, 160, 200 km/h.
    Nawet jeżeli jesteśmy przekonani, że w naszym samochodzie koła są zamocowane prawidłowo – to zawsze może się zdarzyć, że w innym pojeździe zaraz któreś odpadnie.
    Zanim ktoś zada głupie pytanie – odpowiadam: Prędkość 80km/h to maksymalna dopuszczalna prędkość pojazdów ciężarowych ciągnących przyczepę/naczepę. Także na drodze ekspresowej.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Odpowiem sam sobie:
      -najlepiej jeździć z prędkością: 1 km/h
      -pierwszy śmiertelny wypadek drogowy zdarzył się przy prędkości 6,40000000 km/h.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Prędkość obrotowa naszej plamnety ziemi, na której właśnie przebywasz to około 1667 km/h na równiku, prędkość ziemi w okól słońca to około 30 km/s, czyli jakieś 110 tys km/h, prędkość ziemi w naszej galaktyce wynosi 792 000 km/h, prędkość całej naszej galaktyki, a w niej planety ziemia względem Wielkiego Atraktora to ponad 2 mln km/h, natomiast prędkości tego ostatatniego jeszcze nie znamy.
        Czym więc jest to moje marne 80, 100, 120km/h niż 140, 160, 200 km/h, to tylko pierdnięcie, skoro i tak możemy się zdeżyć z czymś innym i to z o wiele większą prędkością.

        1. Robert
          Odpowiedz

          Jesteś bardzo ciężko chorym człowiekiem. Nie myślałeś o eutanazji dla dobra swojego i innych?

    1. Szanowna
      Odpowiedz

      MORZLIWE RZE TAK. GWARANCJA DO BRAMY.
      A na poważnie jak można nie czuć ze coś jest nie tak z kołem? to nie tir. A no tak. Kobieta prowadziła.

  8. Antoni
    Odpowiedz

    Takie właśnie mamy przeglądy techniczne… pełno trupów na ulicach.

    1. Jarek
      Odpowiedz

      Powiem Ci, że ja mam auto z 1999 r. jak mówi mój kolega prawie egz. kolekcjonerski. Co do stanu technicznego, hmm, w nocy, o północy mogę jechać tysiąc kilometrów. Ale masz rację, jest część użytkowników, którzy nie dbają o stare, tanie auta bo ich naprawa czy części w stosunku do ich wartości stanowią duży procent. Ale motoryzacja skończyła się wg mnie na samym początku XXI w.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy