Alert RCB i syreny na Lubelszczyźnie. Dron zbliżał się do polskiej granicy. Służby potwierdzają zagrożenie
14:29 17-09-2026 | Autor: redakcja
Służby potwierdzają zasadność uruchomienia alertu RCB i syren alarmowych w naszym regionie. Systemy radarowe wykryły lecące z terenu Ukrainy w kierunku naszego kraju obiekty. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców, a RCB wysłało do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza.
Jak zawsze nie brakowało osób krytykujących tego typu działania. Tymczasem okazuje się, że zagrożenie było realne. Jeden z obiektów ponownie spadł lub został zwalczony tuż przy polskiej granicy. Odgłosy eksplozji słyszalne były w naszym kraju, głównie w rejonie gminy Dorohusk.
Potężna eksplozja niedaleko Dorohuska
– Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko ukraińskiego Jagodzina koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja – poinformował premier Donald Tusk.
Dodał, że podobny nalot miał miejsce dwa dni temu, a także w nocy ze środy na czwartek. Dlatego – powiedział Tusk – 17 września, w rocznicę agresji ZSRR na Polskę, „niestety jest wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa”.
Ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, wskazał, że zapisy systemów radarowych pokazują, iż dron uderzył w cel bądź został zwalczony około 4 kilometrów od granicy, po stronie ukraińskiej. Dodał, iż był to szybko zbliżający się do granicy dron odrzutowy.
Potężny huk słyszeli mieszkańcy Lubelszczyzny
Bardzo duże zaniepokojenie wywołał też huk, jaki słyszeli mieszkańcy m.in. powiatu ryckiego. Wystąpił on w tym samym czasie, kiedy rozesłano alert RCB i uruchomiono syreny alarmowe. Otrzymaliśmy dziesiątki wiadomości na ten temat.
Tu jednak, jak ustaliliśmy, żaden obiekt nie spadł, jak sugerowała część osób. Huk był efektem przekroczenia bariery dźwięku przez skierowane na granicę myśliwce.
Wojsko było gotowe do reakcji
Ministerstwo Obrony Narodowej zaznaczyło, że wojsko było w pełnej gotowości do zestrzelenia każdego obiektu, który przekroczyłby granicę Polski. Podkreślono jednocześnie, że polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona.
Przed godziną 13:00 zakończono działania, a alarm został odwołany.
W stronę Polski znów leciał pocisk albo dron a my znów poderwaliśmy samoloty z Poznania i Łodzi…? Może zróbmy bazę w Szczecinie, akurat spotkają się na linii Wisły… jprd !! Gdzie my jesteśmy ?!?!
Oddajemy Ukrainie rakiety przeciwlotnicze, gdy Donald Tusk mówi, że Rosja może nas napaść w ciągu kilku miesięcy.
Logiczne, prawda?
W Polsce zyjemy gdzie nie ma wojny i długo nie będzie, chyba że Sikorski albo jakis inny debiI będzie pierdoIił takie głupoty jak ostatnio na Ukrainie
PODŻEGACZOM WOJENNYM STANOWCZE – NIE
Jak cos się zbliża to są alerty, alarmy, podrywane są myśliwce. Ale jak już coś wpadnie to nikt nic nie wie, nikt nie reaguje. Państwo z dykty.
Państwo z tektury marnej jakości.
Dużo kosztuje nas ta nie nasza wojna.
W stronę Polski znów leciał pocisk albo dron a my znów poderwałem samoloty z Poznania i Łodzi…? Może zróbmy bazę w Szczecinie, akurat spotkają się na linii Wisły… jprd !! Gdzie my jesteśmy ?!?!
Samoloty o wartości pół miliarda złotych każdy mają się znajdować gdzie? We Włodawie, Chełmie czy w Świdniku, który jest bliżej niż 100 od Ukrainy/Białorusi?
Ja bym głosował na Włodawę. Żaden menel na rowerze by się do tej bazy nie zbliżył. Akurat w tym (bo w niczym innym) tamtejsza policja ma ogromne sukcesy.
przestańcie nas zastraszać a cwani politycy niech przestaną kłapać – to gdzie jest obrona przeciwlotnicza przed dronami ??
F16 czyli „strzelanie z armaty do muchy”
Wczoraj zapowiadali że dzisiaj między 12:00 a 14:00 będą wyć syreny na Lubelszczyźnie jako że będą robić ceiczenia w alarmiwaniu i ostrzeganiu .
A tym czasem na Lublin112, godzina 14:29 pojawiła się artykuł że dron zbliża się do granicy Polski…🤦🤣
Już się gubią w tych kłamstwach
…syreny zaczęły wyć przed Godz. 12 więc to wyglądało na zapowiadane ćwiczenia, dopiero po chwili zaczęły pojawiać się SMS o ataku powietrznym na Ukrainę i następny o zagrożeniu.
hehe… no Tusku dawaj , wciągnik nas w wojnę….
wybory macie przegrane i to tylko dlatego doprowadzicie do wojny żeby się tylko wybory nie odbyły
Od 4,5 roku jesteśmy młotkowani propagandą, że na Ukrainie trwa pełnoskalowa wojna.
Natomiast ogłaszanie alarmu powietrznego w dwóch wschodnich województwach, w trybie niemal codziennym, we dnie i w nocy, z powodu jakiegoś drona lecącego nad terytorium Ukrainy ze wschodu na zachód to stosunkowo niedawna koncepcja.
Czemu to ma służyć, poza paliwem do eskalowania coraz głupszej propagandy, nie wiem.
Natomiast źle to świadczy o polskiej obronie powietrznej, zakładając że coś takiego w ogóle istnieje przynajmniej tu na wschodzie kraju, że widząc nad Ukrainą lecący „w stronę Polski” dron czy cokolwiek, nie przygotują się do jego zestrzelenia gdyby naruszył granicę, tylko ogłaszają „alarm powietrzny” dla ludności, co może sugerować, że gdy to coś nad Polskę wleci, to poleci sobie i być może eksploduje może tu, a może tam. Tego przecież nikt nie wie, no bo niby skąd..?
Nawiasem mówiąc polskie lotnictwo też od dawna jest „podrywane” w takich sytuacjach, ale dopiero ostatnio na małej wysokości piloci przekraczają swymi zabawkami barierę dźwięku tworząc „huki”, co chyba ma dodawać całej sytuacji dramaturgii.