6-latek na minicrossie wjechał pod samochód. Dziecko zabrał śmigłowiec LPR
10:22 11-06-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę, 10 czerwca, w godzinach porannych w miejscowości Gęś. Dyżurny parczewskiej jednostki otrzymał zgłoszenie o potrąceniu dziecka przez samochód osobowy. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe oraz patrol policji.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że dwóch chłopców poruszało się minicrossami w rejonie posesji oraz drogi gminnej. W pewnym momencie 6-latek, jadąc za swoim bratem, wyjechał z drogi podporządkowanej i nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącej 34-letniej kierującej Fordem.
Kierująca próbowała uniknąć zderzenia
Z relacji kobiety wynika, że zauważyła jednego z chłopców i obserwowała jego zachowanie. Nagle przed jej pojazd wjechał drugi chłopiec. 34-latka hamowała, próbując uniknąć zderzenia, jednak mimo podjętej reakcji 6-latek uderzył w przód samochodu.
Badanie stanu trzeźwości kierującej Fordem wykazało, że kobieta była trzeźwa. Poszkodowane dziecko z obrażeniami ciała zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Lublinie, gdzie trafiło na dalszą hospitalizację.
Minicross nie był dopuszczony do ruchu
Policjanci ustalili, że chłopiec w chwili zdarzenia miał założony hełm ochronny i znajdował się pod opieką 42-letniego ojca. Jednocześnie okazało się, że minicross, którym poruszało się dziecko, był pojazdem niezarejestrowanym, niedopuszczonym do ruchu i nieposiadającym wymaganego wyposażenia.
Z uwagi na wiek dziecka, sposób sprawowania opieki oraz udostępnienie mu pojazdu sprawa trafi również do Sądu Rodzinnego w Radzyniu Podlaskim.
Policjanci wyjaśniają dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia. Mundurowi apelują także do rodziców i opiekunów prawnych o zachowanie szczególnej ostrożności oraz właściwy nadzór nad dziećmi korzystającymi z jednośladów. Jak podkreślają funkcjonariusze, należy bezwzględnie uwzględniać obowiązujące przepisy ruchu drogowego oraz realne zagrożenia wynikające z udostępniania dzieciom pojazdów mechanicznych.

fot. Policja Parczew

fot. Policja Parczew
Co za głupi rodzice no pokolenie 2000+ takiemu gnojkowi wystarczy rower a nie qaudy hulanogi albo cross ,później tylko płacz u zbiórki na leczenie
Najbardziej cieszy fakt, że z uwagi na wiek dziecka, sposób sprawowania opieki oraz udostępnienie mu pojazdu sprawa trafi do Sądu Rodzinnego
Rodzice małolata pewnie orgazmu doznali, że taki udany prezent dziecku kupili.
No i darmowy przelot helikopterem też nie do pominięcia
Ten kraj nie potrzebuje wojny. Sam się wyzeruje.
Czy chłopcy i ojciec byli trzeźwi🤔
Uff dobrze że trzeźwy, odpowiedzialny kierowca
Pani na prostej drodze nie zauważyła drugiego dzieciaka,czasem warto jechać środkiem drogi i nie słuchać kodeksu drogowego,a wy komentujący macie fajne myślenie,z takim myśleniem będą dalej wypadki, rodziców szkoda bo przeżywają a jeszcze będą ukarani,a teraz pomyślcie jak czuje się kierująca jeśli jest wrażliwa, już na całe życie będzie mieć okropne wspomnienie z potrącenia dziecka
A czy kierujaca straciła już uprawnienia czy dostała TYLKO pouczenie bo policja jest od tego by karać pieszych po zlej stronie ulicy i rowerzystów bez dzwonka? Prowadząc samochód należy zachować szczególną ostrożność której tu zabrakło, tu jest ewidentna wina kierowcy bo odpowiada również za niechronionych użytkowników dróg.