W ubiegłym tygodniu jedna z naszych czytelniczek zaobserwowała na swojej posesji wyjątkowe owady. Zasianą przez nią w Skrzynicach koło Lublina łąkę kwietną zaczęły odwiedzać czarne pszczoły. Owady te przez blisko 70 lat nie były spotykane w naszym kraju. Co więcej, w 2002 roku pszczołę tę uznano za wymarłą. Dwa lata później, w 2004 roku miłośnikom przyrody znów udało się zaobserwować czarną pszczołę w Polsce. Jednak pojedyncze przypadki nie oznaczały jeszcze, że owadów tych zacznie przybywać. Okazało się jednak, że z roku na rok zgłaszano coraz więcej ich stanowisk.
Tak naprawdę czarne pszczoły wcale nie są czarne, lecz fioletowe. W naszym regionie spotykane są głównie dwa gatunki: zadrzechnia fioletowa i zadrzechnia czarnoroga. Owady są ciepłolubne, najchętniej zamieszkują suche siedliska stepowe i stepopodobne a także leśne polany i skraje terenów leśnych. Są to największe pszczoły jakie żyją w Polsce, mogą osiągać nawet kilka centymetrów długości. Z uwagi na wielkość, owad ten może wydawać się niebezpieczny. Jednak warto zapamiętać, że czarna pszczoła jest całkowicie niegroźna dla człowieka i nie wykazuje na jego widok agresji. Co ważne, jest bardzo pożyteczna.
Czarne pszczoły można zaobserwować od maja do września. Pozostałą część roku owady te znajdują się w hibernacji. W odróżnieniu od zwykłych pszczół, zadrzechnia żyje samotnie. Zakłada gniazda, w których opiekuje się potomstwem. Tak jak inne pszczoły zbiera też nektar i pyłek, a przy tym zapyla rośliny. Nie produkuje jednak miodu. Naukowcy wskazują, że pomimo niewielkich izolowanych populacji, można już mówić o stopniowym odradzaniu się tego cennego gatunku w naszym kraju.
W naszym regionie od kilku lat czarne pszczoły zaobserwować można dość często na terenie Poleskiego Parku Narodowego. Od 2014 roku akcję społecznego monitoringu tych owadów prowadzi Stowarzyszenie Natura i Człowiek. Polega to na tym, że osoby, które zauważyły w swojej okolicy czarną pszczołę, robią jej zdjęcia i wysyłają do stowarzyszenia. Z kolei jedynym ośrodkiem naukowym w Polsce zajmującym się badaniem tych pszczół jest Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie.
Jak dodaje nasza czytelniczka, pojawienie się tak rzadkich a jednocześnie pożytecznych owadów na jej posesji świadczy, że warto siać łąki kwietne, zarówno na wsi, jak też w mieście.
(fot. nadesłane – Justyna)
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli klimat Polski wraca do stanu z przed kilkudziesięciu lat…takie to globalne ocieplenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
może po prostu zwierzęta ewoluują i przystosowują się do nowych warunków? Sprawdź sobie średnie roczne temperatury na przełomie ostatnich 100 lat, zanim zaczniesz gamoniu takie mądrości prawić. W tym roku była rekordowa ciepła i sucha zima, z roku na rok jest coraz cieplej, a jak już się chcesz bawić takimi pseudoargumetnami, to jak wytłumaczysz pojawianie się komara tygrysiego, który do niedawna jeszcze żył tylko w Afryce? Zacznij myśleć, zanim zaczniesz się kompromitować w netach. Nawet te twoje korwiny nie negują zjawiska ocieplenia klimatu (choć wg. nich rzekomo nie ma na to wpływu człowiek)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Plepsy ciapem strzelą bo mucha lata…;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pokażcie jakieś zdjęcia jak te gatunki wyglądają bo jak znam życie i wolaków to będą te pożyteczne owady traktować muchozolem. A tak może do jakiegoś móżdżka dotrze że tak nie powinno się robić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U mnie jest jest jeszcze coś innego ,wygląda jak trzmiel taki duży i czarny jak smoła cały ale odwłok jest błyszczący jak u pająka 'czarna wdowa’ . Jak mi się uda zdjęcie zrobić to wyślę .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Macie rację z tym obrączkowaniem ,przecież taki metal rozgrzewa się na słońcu i jak ptak siedzi to też na pewno odgniotek mu się robi . Niech badacze sobie złożą będzie sprawiedliwie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że są małe i żaden nawiedzony przyrodnik nie założy mu obrączki na łapkę tak jak znęcają się nad ptakami.Myślą ze ptaszkowi nie przeszkadza jak jakiś kawałek szmela musi nosić na nodze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zapytaj tego swego ptaszka?jak znajdziesz w rozporku??????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
właśnie też tego nie rozumiem, czyjemu dobru ma służyć obrączkowanie ptaków i zakładanie obroży zwierzętom? Chyba tylko nawiedzonym badaczom, dobro żywej istoty się nie liczy.