Zarzuty dla pracowników sali zabaw w Lublinie po ciężkim wypadku 11-letniej Anastazji
17:37 03-06-2026 | Autor: redakcja
Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi śledztwo przeciwko dwóm pracownikom jednej z lubelskich sal zabaw, gdzie w październiku 2025 roku doszło do poważnego wypadku z udziałem małoletniej dziewczynki. Zarzuty usłyszeli 23-letni Jan Z. oraz 24-letni Dawid S.
Do zdarzenia doszło 25 października 2025 roku. Wtedy to jedna z mieszkanek Lublina zorganizowała urodziny swojego syna w sali zabaw na Węglinie. Jak wynika z ustaleń śledczych, obaj mężczyźni byli odpowiedzialni za opiekę nad klientami obiektu oraz zapewnienie bezpiecznych warunków korzystania z dostępnych atrakcji. Według prokuratury nie dopełnili jednak ciążących na nich obowiązków.
Śledczy ustalili, że pracownicy nie uruchomili urządzenia napełniającego poduszkę powietrzną, która stanowiła element amortyzujący skoki na jednej z konstrukcji zabawowych. Mimo to dopuścili do korzystania z atrakcji.
Jedna z uczestniczek imprezy, 11-letnia dziewczynka, oddała skok na nieprawidłowo napełnioną poduszkę powietrzną, doznając bardzo poważnych obrażeń. Lekarze stwierdzili u niej wielopoziomowe złamania kompresyjne kręgów kręgosłupa piersiowego i lędźwiowego. Obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni.
Zdaniem prokuratury zachowanie pracowników naraziło dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Jan Z. i Dawid S. usłyszeli zarzuty narażenia małoletniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu. Za zarzucane czyny grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Obaj podejrzani zostali przesłuchani przez prokuratora. Nie przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia, przedstawiając własną wersję przebiegu zdarzeń. Ze względu na dobro postępowania prokuratura nie ujawnia obecnie szczegółów ich zeznań.
Postępowanie nadal trwa. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Lublinie, zakończenie śledztwa i skierowanie aktu oskarżenia do sądu planowane jest na koniec czerwca 2026 roku.
Kozły ofiarne właścicieli nie dość że pewnie figę zarabiali to takie konsekwencje 😑
ojej , biedni , wykorzystywani, za takie zarobki to powinni leżeć i blanty jarać a nie pracować i pilnować dzieci i sprzętu a poza tym to po co tam w ogóle jakieś dzieci ?
I tak i nie, właściciel określił im obowiązki, zakres odpowiedzialności jak w głowie pustka była to zostaną ukarani. Pracując nie tylko dostają wynagrodzenie ale i mają zakres swoich obowiązków z których się wywiązali jak widać.
Jakie blanty?
Chodzi ta dziewczynka?