Czwartek, 18 kwietnia 202418/04/2024
690 680 960
690 680 960

Zabójstwo komornik z Łukowa. Podejrzany już po badaniach psychiatrycznych, biegli mówią o zaburzeniach

Wszedł do kancelarii i zaatakował komornik sądową. Zadał kobiecie 40 ciosów nożem. Jej życia nie udało się uratować. Odpowie m.in. za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Biegli właśnie wydali decyzję.

Dobiegła końca zamknięta obserwacja psychiatryczna Karola M., podejrzanego o zabójstwo Ewy Kochańskiej z Łukowa. Chodzi o zdarzenie z 18 listopada ub. roku, kiedy to do kancelarii komorniczej przy ul. Koziej wszedł 42-letni mieszkaniec gminy Wola Mysłowska. W pewnym momencie wyciągnął nóż, po czym zaatakował dwie przebywające w budynku osoby. Zranił komornik sądową oraz pracownika kancelarii.

Ze względu na agresywne zachowanie napastnika, który nie reagował również na wydawane mu przez policjantów polecenia, funkcjonariusze użyli broni i postrzelili mężczyznę w brzuch. Z kolei poszkodowanych przetransportowano do szpitala. Pomimo starań lekarzy, nie udało się uratować życia 44-letniej komornik. Na jej ciele stwierdzono 40 ran kłutych. Jeżeli chodzi o 32-letniego pracownika, doznał on lżejszych obrażeń i doszedł do zdrowia.

Biegli, których zadaniem było określenie, czy sprawca w chwili popełniania czynu był poczytalny uznali, iż Karol M. miał nieprawidłową osobowość. Do tego dochodzi możliwość występowania zaburzeń psychicznych. Oznacza to, że jego zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem była częściowo zniesiona. Nie oznacza to jednak, że uniknie on procesu sądowego. Zgodnie z przepisami prawa karnego, nadzwyczajne złagodzenie kary można zastosować jedynie u osób, u których poczytalność była ograniczona w znacznym stopniu. W tym przypadku nie ma więc o tym mowy.

Prokuratura przedstawiła 42-latkowi zarzuty zabójstwa Ewy Kochańskiej, usiłowania zabójstwa dwóch osób: pracownika kancelarii oraz policjanta, czynnej napaści na funkcjonariusza na służbie, a także czynnej napaści na napotkaną na ulicy kobietę. Karol M. nie przyznał się do winy. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

(fot. Policja Łuków)

8 komentarzy

  1. Komornik, psycholożka, prezeska, strażaczka, dyrektorka, kierowczyni, dekarka, cykliniarka, inżynierka, magisterka… odmiana przez tą „równość” feministyczną woła o pomstę ;D

    • też mnie to trochę śmieszy, ale słuchałem ostatnio coś w radiu o tym. Zauważ że te sfeminizowane nazwy profesji które wymieniłeś, mimo że brzmią śmiesznie i na wyrost, to dotyczą takich dość poważnych funkcji jak prezeska, psycholożka, premierka. Dotyczą profesji poważnych i jakoś chyba z dawnych zaszłości, kojarzone wyłącznie z facetami. Chodzi o czasy, kiedy baba miała tyle do gadania co nic bo chłop rządził. takie niskolotne zawody jak praczka, sprzątaczka, kucharka, sprzedawczyni juz bez problemu odmienia się w formie żeńskiej 🙂 Niby może i coś w tym jest, ale i tak dla mnie psycholożka czy premierka brzmi po prostu kiepsko…

    • Te feminatywy przynoszą więcej szkody jak pożytku. Pozbawiają podmiot całkowicie powagi. Nie wiem jak trzeba być stukniętym i niedowartościowanym żeby doszukiwać się w określeniach typu prezes, premier etc. dyskryminacji na tle płciowym. Mnie osobiście nawet to przez myśl nigdy nie przeszło.

  2. Będziemy następnego chwasta utrzymywać, nawet jak mu zasądza dożywocie to i tak życia kobiecie to nie wróci.

  3. No i teraz dostanie jeszcze od RP rentę.

  4. Powinni strzelać w celu eliminacji zagrożenia raz na zawsze a nie by zagrożenie ze strony świra dalej istniało. To że czasami się pomylą to trudno – „straty w społeczeństwie muszą być”.
    W tym przypadku nie wykonali zadania.

  5. o zaburzeniach finansowych?

  6. Pewnie przy okazji ściągnięcia jakiegoś długu nieźle typa obsmyczyła. Komornicy to w większości w praktyce zalegalizowani złodzieje – mają do likwidacji dług a kradną nieraz to na co czlowiek ciężko pracuje kawał życia. Tym razem jednak petentowi puściły chyba nerwy.

Dodaj komentarz

Z kraju