Wyprzedzał, choć z naprzeciwka jechali motocykliści. Ratując się przed zderzeniem wpadli do rowu (zdjęcia, wideo)
10:47 23-09-2024 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w niedzielę po godzinie 12 w miejscowości Wytyczno w powiecie włodawskim. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zderzeniu samochodu osobowego oraz dwójki motocyklistów na drodze krajowej nr 82 między Łęczną a Włodawą.
Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja. Zadysponowano także śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego.
Jak wyjaśnia asp. Elwira Tadyniewicz z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, kierujący kią 56-latek podjął manewr wyprzedzania jadącego przed nim wózka inwalidzkiego. Zjechał na przeciwległy pas jezdni choć naprzeciwka nadjeżdżali motocykliści.
Poruszający się na jednośladach 27-letnia mieszkanka Włodawy i 24-latek z gminy Hanna chcąc uniknąć zderzenia przewrócili się i wjechali do rowu. Oboje trafili do szpitala. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Przez ponad dwie godziny występowały utrudnienia w ruchu.



No dawać na motocyklistów, że dawcy organów, że szybciej i takie tam. Głupio niektórym, bo jasno wynika czyja była wina.
No bo tak jest,ten przypadek to wyjątek.
Gdzie ja to czytałem, że w zderzeniu z osobówką: motocykliści, rowerzyści, hulajnogiści czy piesi nie mają szans, więc nie powinni na siłę udowadniać swojego pierwszeństwa na drodze i poruszać się jak Święte Krowy?
Może to ktoś napisać, za mnie, bo będzie że znowu Franio głupoty piszę.
Myślę, że ci motocykliści powinni później odwiedzić tego Pana z tulipanami i mocno mu podziękować za jego zachowanie na drodze
Jego jeszcze nie było, czyli wyprzedzania niepełnosprawnego na wózku. Jeżeli ktoś nie potrafi wyprzedzić: rowerzysty, traktora czy pieszego (osoba na wózku) to znaczy, że nie potrafi kierować samochodem i niech tego już nie robi.
Ciekawe, czy motocykliści usłyszeli od policjantów by bardziej uważali, bo niektórzy kierujący samochodami nie stosuję się do przepisów. Poprawa bezpieczeństwa NURD ze strony policji tylko do tego się sprowadza.
Kiedy obowiązkowe OC i tablice rej. dla kierujących wózkami inwalidzkimi? Czy kierujący wózkiem miał kask?
Pierwsze 4 komentarze to komentarze Frania. O, jest już nawet piąty.
Bo to chory jakiś człowiek
Może i chory. Ale pisze dokładnie to samo co reszta na forum. A do tego jeszcze przytacza przepisy.
Droga nie jest specjalnie szeroka, ale wózek inwalidzki, samochód i motocykl powinny się wyminąć bez większych problemów. Zakładając, że wózek nie jechał środkiem pasa, a wymijający go samochód nie zajął całego przeciwległego, co pewnie miało miejsce.
Wina prawnie po stronie kierowcy osobówki, a do moralnego osądu potrzebowałbym przede wszystkim znać prędkość motocyklistów…
Jeżeli zachować wymagany odstęp (przynajmniej 1,0 metra ) od wyprzedzanej osoby na wózku inwalidzkim – to 3 uczestników się nie pomieści. Chyba, że zamiast auta byłby motocykl.
Jestem tego samego zdania.Mogli się z tą kijanką wyminąć.
a co z Kią ?
pojechała dalej ?
Jeżeli była elektryczna to się spaliła.
To podchodzi pod próbę zabójstwa motocyklistów.
Ba forum często piszą, że:
Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby jeździć motocyklem po drodze (w znaczeniu jezdni) dla samochodów. Bezpieczniej jest po chodniku.