Wtorek, 18 czerwca 202418/06/2024
690 680 960
690 680 960

Wybrano firmę, która ma zbudować drogę ekspresową S12 między Dorohuczą a Chełmem

GDDKiA wyłoniła najkorzystniejszą ofertę w przetargu na zaprojektowanie i budowę drogi ekspresowej S12 między Dorohuczą a Chełmem. Przy braku odwołań od rozstrzygnięcia i po zakończeniu kontroli uprzedniej przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, planowane jest podpisanie umowy z wykonawcą w połowie tego roku.

W przetargu na wyłonienie wykonawcy tego odcinka wpłynęło 10 ofert. Osiem z nich zmieściło się w budżecie GDDKiA, który wynosił 957,7 mln zł. Najkorzystniejszą ofertę na kwotę ok. 760 mln zł, złożyła firma Stecol Corporation.

Co w ramach inwestycji 

Odcinek Dorohucza – Chełm Zachód będzie liczył 22,5 km. Początek planowany jest w miejscowości Chojno Nowe Drugie. Trasa przebiegać będzie nowym śladem wzdłuż obecnej DK12, w większości po jej północnej stronie. W Tytusinie ekspresówka przetnie DK12 i od południowej strony ominie Stołpie, gdzie planowana jest budowa pary Miejsc Obsługi Podróżnych (MOP Stołpie). Połączy się z obwodnicą Chełma na węźle Chełm Zachód. W ramach inwestycji planowana jest m.in. budowa mostu, 14 wiaduktów oraz czterech przejść dla dużych i średnich zwierząt. Powstanie także węzeł drogowy Siedliszcze.

 S12 w przetargu i realizacji

Droga ekspresowa S12 między Piaskami a przejściem granicznym w Dorohusku będzie liczyć ok. 75 km. W całości przebiegać będzie po nowym śladzie, przecinając obszary rolnicze oraz omijając tereny wysoce zurbanizowane i cenne przyrodniczo. W ramach inwestycji powstanie dwujezdniowa droga, po dwa pasy w każdym kierunku oraz drogi do obsługi ruchu lokalnego.

Dla obwodnicy Chełma o długości ok. 13,6 km Lubelski Urząd Wojewódzki prowadzi obecnie postępowanie dotyczące wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Uzyskanie tej decyzji umożliwi wykonawcy rozpoczęcie robót w terenie. Wybrano już także najkorzystniejsze oferty w przetargach na wyłonienie wykonawców odcinków Piaski – Dorohucza oraz Chełm – Dorohusk. Nie było od nich odwołań i trwa już obligatoryjna kontrola Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

Z pierwotnych planów, po wykonaniu badań geologicznych, wyłączony został fragment o długości ok. 5,7 km na połączeniu zakładanych wcześniej dwóch odcinków realizacyjnych. W rejonie planowanego węzła Dorohucza, pod warstwą ziemi, stwierdzono bowiem występowanie odpadów przemysłowych. W związku z tym podjęto decyzję o ominięciu składowiska.

Wiąże się to ze zmianą przebiegu trasy między Pełczynem a miejscowością Chojno Nowe, opracowaniem nowego wariantu i uzyskaniem decyzji środowiskowej. To najkrótsza droga do realizacji tego fragmentu trasy i połączenia jej z sąsiednimi odcinkami. Obecnie trwa przetarg na wyłonienie wykonawcy dokumentacji projektowej (Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego z elementami koncepcji programowej, materiałów do uzyskania decyzji środowiskowej i dokumentów przetargowych) dla tego fragmentu trasy.

(fot. GDDKiA)

Autor: redakcja

4 komentarze

  1. Nareszcie! Może dożyję, że nie będę już omijał rowerzystów i pieszych zagrażającym bezpieczeństwu innym użytkownikom drogi.

  2. Chyba ktoś kto robił dokumentację zrobił coś majac zaćmienie… „W rejonie planowanego węzła Dorohucza, pod warstwą ziemi, stwierdzono bowiem występowanie odpadów przemysłowych. W związku z tym podjęto decyzję o ominięciu składowiska” – skłądowisko to legalna forma składowania odpaów, w trakcie jego funkcjonowania a takze po wymagane sa pozwolenia, dokumenty na zamkniecie itp. Wszystko odbywa sie legalnie i nikt tu odktycia nie zrobił – sładowisko było, jest i bedzie – już nieczynne, zamkniete. Krtoś strzelił fuszerkę, niedoczytał w dokumentacji a teraz kasa pojdzie na nowy projekt…super, nie ma to jak wydawac kase panstwową i nie ponosić odpowiedzilnosci.

    • a kto wydał pozwolenie na wywożenie tych śmieci akurat tam ??? to chyba z odlewni

      • A jakie to ma znaczenie?
        Skoro wszystko było legalne i zaznaczone na mapach, które gmina przekazała firmom planującym dla GDDKiA różne przebiegi trasy (swojego czasu było oświadczenie w tym temacie).
        Problemem nie jest to, kto kiedyś wydał zezwolenie (pewnie jakiś uprawniony organ) ale dlaczego teraz ktoś za duże pieniądze odkrył coś, co miał zaznaczone na mapie 🙂