Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wybrał się na spacer po lesie i zaginął. Mężczyzna wpadł do zbiornika na terenie byłej masarni (zdjęcia)

W niedzielę policjanci i strażacy prowadzili poszukiwania zaginionego 33-latka z gminy Kock. Mężczyzna został odnaleziony na terenie byłej masarni w zbiorniku na nieczystości.

W niedzielę rano policjanci z Lubartowa otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 33-letniego mieszkańca gminy Kock. Mężczyzna w minioną sobotę wieczorem wybrał się na spacer po lesie.

33-latek długo nie wracał i zaniepokojona rodzina próbowała go odnaleźć na własną rękę, jednak po pewnym czasie bliscy nie mogąc odnaleźć mężczyzny zaalarmowali policjantów. W niedzielę po zgłoszeniu zaginięcia policjanci z lubartowskiej jednostki wraz ze strażakami ruszyli do poszukiwań.

Po godzinie 14 penetrując teren po byłej masarni w Kocku policjanci odnaleźli zaginionego. 33-latek znajdował się w mierzącym 5 metrów zbiorniku na nieczystości, do którego wpadł. Zbiornik był ledwo widoczny, bo cały porośnięty trawą. Mężczyzna był wychłodzony, ale przytomny. 33-latek został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.

(fot. Policja Lubartów)

23 komentarze

  1. pepe
    Odpowiedz

    szkoda, że komentarz nie można tutaj lajkować.

  2. Łukasz
    Odpowiedz

    Jeżeli nigdzie nie było oznaczone że to teren masarni bo przypuszczam że tak było skoro zbiornik do okoła jest obrośniety że go nie widać więc dążąc drogą logicznego myślenia facet miał prawo do tego że nie wiedział o swoim pobycie na działce „byłej” masarni.

  3. Kipollo
    Odpowiedz

    po ch.j tam łaził, kości na zupę szukał ?

  4. 112 na tropie
    Odpowiedz

    Urbex wiąże się z takim ryzykiem dlatego w nocy zawsze latarki i to nie te z telefonu

  5. Dede
    Odpowiedz

    Robię w gacie jak pomyślę że moje 12 letnie dziecko mogło by gnic nie odnalezione w takim zbiorniku….jakiś h…j powinien za to odpowiedziec

    1. Panicz
      Odpowiedz

      No właśnie ty powinieneś za to odpowiedzieć, bo po pierwsze dziecko 12 letnie bez nadzoru, po drugie teren prywatny. To nie Ogród Saski, że można sapać o dziury w ścieżkach. Nikt tam nie zapraszał ani tego koleżki, ani tym bardziej dzieci.

      1. Krzysztof,, Ochota,,
        Odpowiedz

        Panicz Jesteś Ok. Szacun. ?

  6. Krzysztof,, Ochota,,
    Odpowiedz

    Najważniejsze, że chłopina przeżył. Takie miejsca powinny być obowiązkowo zabezpieczone. Ale jeżeli był to teren prywatny, to pytanie nr1 – Po kuta tam właziłeś jeżeli to nie twoja posiadłość.

  7. hhhhhhh
    Odpowiedz

    wrzucić granat, nagrać slowmo, pozostanie dołek ale nikt nie wpadnie więcej. Czy to człowiek czy zwierze

    1. yogi40
      Odpowiedz

      nagraj słownik, będą jaja

  8. M.
    Odpowiedz

    Super że go w czas znaleźli. Brawo!

  9. XDX
    Odpowiedz

    Za takie pozostawione rzeczy , brak oznakowania, ogrodzenia , zabezpieczenia pokrywy , powinnien ktoś baaaaaardzo beknąć i to bez taryfy ulgowej

    1. Sylwia
      Odpowiedz

      Dokładnie Ktoś powinien odpowiedzieć. Teren kazdego zakladu powinien być ogrodzony . Po drugie kłaniają sie przepisy bhp bo każdy taki zbiornik powinien być oznaczony i zabezpieczony.

  10. TOM44
    Odpowiedz

    Ciekawe czy to oznakują jakoś?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy