Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Właściciel zakopanego żywcem psa został ustalony. Zwierzę wcześniej próbowano zatłuc tępym narzędziem

Sprawa zakopanego żywcem psa, wywołała ogromne wzburzenie wśród społeczeństwa. Policjanci przesłuchali już właściciela czworonoga. Mężczyzna zapewniał, że zwierzę mu dzień wcześniej skradziono. Funkcjonariusze się nie poddają i prowadzą dalsze intensywne czynności.

Lubelscy policjanci nie ustają w poszukiwaniach osoby, która pod wiaduktem na ul. Grygowej zakopała żywego psa. Jak już informowaliśmy, w piątek rano przechodząca pod wiaduktem pracownica PKP usłyszała skomlenie psa. Postanowiła odnaleźć zwierzę i sprawdzić czy mu się nic nie stało. Kiedy skierowała się w stronę, z której dobiegały dźwięki, dostrzegła wystający spod ziemi fragment pyska. Natychmiast zaalarmowała współpracowników i wspólnymi siłami udało im się odkopać zwierzę.

Jak się okazało, pies został zakopany żywcem. O wszystkim powiadomiona została policja. Funkcjonariusze na miejscu przeprowadzili oględziny. Wezwano też weterynarza. Skrajnie wycieńczony i posiadający liczne obrażenia pies został przewieziony do lecznicy. Policjanci rozpoczęli zaś czynności mające na celu odnalezienie sprawcy tego bestialskiego czynu.

Sprawa ta wywołała ogromne wzburzenie wśród społeczeństwa. Otrzymywaliśmy liczne telefony w tej sprawie, bardzo dużo osób interesowało się stanem zdrowia psa, wykazywało chęć jego adopcji, a nawet oferowało ufundowanie nagrody za pomoc w odnalezieniu sprawcy. Kiedy sprawa nabrała rozgłosu, w weekend właściciel psa sam zgłosił się na komisariat. Jak wyjaśniał nam kom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, mężczyzna został już przesłuchany, nie przedstawiono mu żadnych zarzutów.

Właściciel zwierzęcia tłumaczył, że psa mu skradziono dzień wcześniej. Wobec braku dowodów, mężczyzna został zwolniony. Jednak funkcjonariusze się nie poddają i cały czas prowadzą intensywne działania. Przede wszystkim sprawdzane jest, czy wyjaśnienia dotyczące kradzieży zwierzęcia, a tym samym to, że przez poprzednią dobę czworonoga z nim już nie było, są zgodne z prawdą.

Psa, dzięki wysiłkom lekarzy weterynarii, udało się uratować. Jednak jego stan wciąż jest ciężki. Jak udało nam się ustalić, najpoważniejsze obrażenia związane są z uszkodzoną czaszką. Wszystko wskazuje bowiem na to, że zanim pies został zakopany, usiłowano go zatłuc tępym narzędziem.

Policjanci wciąż apelują do osób, które w czwartek lub piątek widziały kogoś z tym czworonogiem o kontakt. Zgłaszać się można do VI komisariatu Policji w Lublinie przy ul. Gospodarczej 1B lub dzwonić pod telefon 47 811 47 80. Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Lublin)

42 komentarze

  1. anty pis
    Odpowiedz

    a hu… tam z psem. kogo pies obchodzi lepsze to niz schroniska. mamy wiekszy problem w kraju z pisiorowcami i ich psami ktorzy szczekaja jak ktos nie ma kaganca. WON Z POLSKI pis

  2. Brawo ja
    Odpowiedz

    Kiepski taki stary pies.
    Trzeba długo gotować by zmiękł.

  3. uwaga
    Odpowiedz

    Ten pies wygląda identycznie jak mój, którego kilka lat temu zabrałem ze schroniska… oślepionego…, dodatkowo wiek psa też się zgadza, czyżby ten sam sprawca?

  4. Rozśmieszony
    Odpowiedz

    Oooo uwaga trza czytać najpierw artykuł a potem się wypowiadać, no chyba ześ jest właścicielem psiaka i zaczyna bulwersować wychodząca prawda na jaw .

  5. uwaga
    Odpowiedz

    SZANOWNA REDAKCJO. Umieszczanie zdjęcia uśmierconego zwierzęcia w takiej formie to chyba nie najlepszy pomysł.
    Pozdrawiam

    1. PiS jako pierwszy od czasow PRL wyprowadzi wojsko na ulice!! Policję podczas protestow ma wspierać Żandarmeria wojskowa….. Tylko że żołnierze będą wspierać kobiety! To wojsko NIGDY nie będzie przeciw Narodowi.
      Odpowiedz

      Moron/moronka

    2. redakcja
      Odpowiedz

      Akurat ten pies żyje na owym zdjęciu, więc chyba nie jest najlepszym pomysłem zwracać nam uwagę 😉 pisząc, że ów pies jest uśmiercony.
      Pozdrawiamy

  6. Rozśmieszony
    Odpowiedz

    Sprostuję szpadel był pod drzwiami właściciela, rano sąsiedzi do pracy wychodzą i widzieli, a po drugie co u matki w domu nie znęcał się nad psem aż go upieprzył w rękę i nagle znikną pies.

  7. ola
    Odpowiedz

    To jednak nie do pomyslenia jak wielkim trzeba byc bydla….kiem, zeby zrobic cos takiego.

    1. Olex
      Odpowiedz

      No właśnie! jak wielkim trzeba być bydlakiem aby pozbawiać życia jakąkolwiek istotę… a nie zaraz! zlepek komórek to nie istota przecież..hmm…

      1. LU
        Odpowiedz

        Następny dał porównanie, co wy macie w tych głowach?

  8. Wincent
    Odpowiedz

    Właśnie o to chodzi że każdy wie że to właściciel, pieprzą po osiedlu że pies w schronisku jest… hahaha jakim trzeba być idijotą i idijotką jak obydwoje za wszelką cenę się tłumaczą tylko te ich tlumaczenia to się zaskakujaco mylą i nie są spójne tfuu ….

  9. rozśmieszony
    Odpowiedz

    Przecież tam na osiedlu każdy wie że zrobił to własciciel ,rano u niego w ogródku był wbity jeszcze szpadel w ziemię ,to mówią jego sąsiedzi.

  10. x
    Odpowiedz

    Powinna być konfrontacja właściciela, jego psa i jakiegoś behawiorysty zwierzęcego. To jak się zwierze zachowa na widok swego pana powinno być brane pod uwagę w ewentualnym postępowaniu karnym.

    1. Robert
      Odpowiedz

      No nie koniecznie pies jak to pies ma potężne serducho.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy