Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wjechał volkswagenem do rzeki, był pijany (zdjęcia)

Jak już informowaliśmy, wczoraj doszło do groźnego zdarzenia w miejscowości Stężyca Nadwieprzańska w powiecie krasnostawskim. Mężczyzna kierujący volkswagenem wjechał do rzeki. 47-latek w chwili zatrzymania był pijany.

fot. Policja Krasnystaw

Wczoraj rano, około godziny 9.10, dyżurny krasnostawskiej policji otrzymał nietypowe zgłoszenie. Z informacji wynikało, że w miejscowości Stężyca Nadwieprzańska, kierowca samochodu marki Volkswagen Golf wjechał do rzeki Wieprz. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie wysłano straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego.

Po przybyciu na miejsce, policjanci ustalili, że pojazd znajdował się pod wodą, około 300 metrów od miejsca, w którym wjechał do rzeki. Jak się okazało, za kierownicą samochodu siedział 47-letni mieszkaniec powiatu krasnostawskiego. Mężczyzna wyjaśnił, że przyjechał, by sprawdzić poziom wody w rzece. Podczas wykonywania manewru cofania, wjechał do rzeki. Samodzielnie opuścił pojazd, a następnie udał się do domu, by się przebrać. Po powrocie na miejsce zdarzenia, został zatrzymany przez policję.

W trakcie kontroli trzeźwości okazało się, że 47-latek miał prawie promil alkoholu w organizmie. Zatrzymano mu prawo jazdy, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Wkrótce odpowie przed sądem, a za swoje czyny może zostać skazany na karę pozbawienia wolności do 3 lat, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywnę.

fot. Policja Krasnystaw
fot. Policja Krasnystaw

18 komentarzy

  1. 123ch
    Odpowiedz

    przciez mogl sie napic domu na rozgrzewke jak sie przbieral 😀

    1. Yy
      Odpowiedz

      Syropek sobie strzelił żeby się nie przeziębić.

    2. lima
      Odpowiedz

      Pewnie nie chciał kłamać bo nie chciał popełnić grzechu.

    3. Franio
      Odpowiedz

      Miał takie stężenie, że musiał nad tym pracować 2 dni.

      1. 123ch
        Odpowiedz

        bez przesady mialk prawie promil to nie tak duzo al widac i taka dawka odjeela rozum

  2. lima
    Odpowiedz

    Sprawdzał poziom wód w rzece? To pracownik spółki „Wody Polskie” czy tak z ciekawości?

  3. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    Myślał że kieruje amfibią

    1. Franio
      Odpowiedz

      Ten żart można jeszcze skrócić.
      Wystarczyłoby napisać:
      „Myślał.”

  4. Golden
    Odpowiedz

    Marzanna na podwójnym gazie

  5. Knur
    Odpowiedz

    Kolejny zakas dostanie hlejus z pisu 😂😂😂😂😂

    1. Brawo ja
      Odpowiedz

      Jezeli go zgasił zanim zaciągnął wodę to tak.
      Jeżeli poszła woda to najprawdopodobniej korbowody pogięte.

  6. rudawrona
    Odpowiedz

    czyli auto popsuli blacharsko ,,ratownicy”. Czy pijus ich o to prosił, zlecił?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Co się martwisz? I tak idzie na konfiskatę.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Jaką konfiskatę?
        1,5 nie miał.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Jeżeli ktoś zanieczyścił rzekę, to rolą służb jest ją jak najszybciej uprzątnąć. Oczywiście odpłatnie. Inna spraw to mandat za jej zanieczyszczenie oraz za wykroczenie drogowe.

  7. Ja
    Odpowiedz

    No przypał .
    Ale jeśli koleś wie , że jest coś takiego jak domniemanie niewinności , to odzyska prawko .
    Mógł napić się w domu ,
    Nieczekał na pomoc z obawy przed wyziębieniem organizmu itd . Sprawa do wygrania na 99%

    1. WAS
      Odpowiedz

      Niby masz 99,99% racji, ale w sumie nie wiadomo, w jaki sposób powrócił na miejsce zdarzenia. Może czymś przyjechał?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia