W sobotę około godziny 20 jeden z mieszkańców Korytkowa Małego w powiecie biłgorajskim zaalarmował służby ratunkowe, że jego kolega z którym wcześniej spożywał alkohol, wsiadł do jego samochodu, ruszył i wjechał do stawu.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Strażacy wyciągnęli ze znajdującego się na posesji zbiornika wodnego auto, jednak w środku nikogo nie było. Przystąpili do przeszukiwania dna. Po pewnym czasie znaleźli 57-latka nie dającego oznak życia. Niestety mężczyzny nie udało się uratować.
Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
(fot. lublin112.pl – ilustracyjne)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapewne po następną flaszkę walił, nie przewidział że na zbiorniku nie ma ratownika.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ten alkoholowy pod wodą był zlokalizowany?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W pijanym widzie pewnie wydalo mu się że jego auto ( zspewne vw) umie pływać i popłynie na skróty po wódkę „do Jana „. Dobry przykład do naśladowania dla innych pijaków za kolkiem. Który następny? Spoleczenstwo poczuje się bezpieczniej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i git.Amen.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wcześniej spożywał alkohol, wsiadł do jego samochodu, ruszył i wjechał do stawu – nic tak ludzi nie odstrasza jak natychmiastowy wymiar kary za jego uczynki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że nie wyjechał na drogę, bo jeszcze kogoś przypadkowego by zabił. Kolega też uprzejmy że użyczył swoje auto…