Czwartek, 25 lipca 202425/07/2024
690 680 960
690 680 960

W Lublinie ustawiono biletomat inny niż wszystkie. Na razie tylko na próbę (zdjęcia)

Różni się barwą, kształtem, ale przede wszystkim nie wymaga budowy przyłącza elektrycznego. Wszystko dlatego, że urządzenie zasilane jest energią słoneczną.

W poniedziałek przy al. Kraśnickiej w Lublinie ustawiony został kolejny w mieście biletomat. Znajdujące się na przystanku Nałęczowska 01 urządzenie znacznie różni się od tych, z jakich pasażerowie obecnie korzystają. Jest to pilotażowy projekt Zarządu Transportu Miejskiego, w ramach którego użytkownicy komunikacji miejskiej przez najbliższe trzy miesiące będą testować nowy rodzaj biletomatu.

Z założenia urządzenie służy do tego samego, mianowicie zakupu biletów. Dostępne są w nim jednak tylko bilety czasowe. Płatności można dokonać kartą, BLIK-iem oraz monetami, przy czym biletomat wydaje też resztę. Użytkownicy mają do wyboru cztery języki, oprócz polskiego są to: angielski, niemiecki i ukraiński.

Projektanci biletomatu pomyśleli również o osobach z niepełnosprawnościami. Ekran, otwory wrzutowe, czytnik kart płatniczych, miejsce odbioru biletów, znajdują się na wysokości pomiędzy 70 a 120 cm, a więc są dostępne m.in. dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.

Jednak dla Zarządu Transportu Miejskiego najważniejsze jest to, iż urządzenie zasilane jest energią słoneczną. Posiada układ solarny, który ładuje również akumulator, potrzebny po zachodzie słońca. To oznacza, że biletomat nie wymaga przyłącza do sieci energetycznej.

– Rozwiązanie to jest efektywne finansowo, ponieważ dzięki temu, że są to automaty solarne, unikamy kosztów związanych chociażby z koniecznością budowy i utrzymania przyłączy elektrycznych – mówi Monika Fisz z Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

W Lublinie ustawiono biletomat inny niż wszystkie. Na razie tylko na próbę (zdjęcia)

W Lublinie ustawiono biletomat inny niż wszystkie. Na razie tylko na próbę (zdjęcia)

W Lublinie ustawiono biletomat inny niż wszystkie. Na razie tylko na próbę (zdjęcia)

(fot. ZTM Lublin)

9 komentarzy

  1. Seksowne otwory wrzutowe można wykorzystać w innych czynności seksualnych.

  2. Na próbę i na tym się zakończy jak wiele innych projektów np. butelkomaty.

  3. Będzie działało fajnie az trafi się tydzień pochmurnego nieba i pójdzie spać.

  4. Kolejna zabaweczka trzyliterowej instytucji, żeby tylko siać propagandę sukcesu, a komunikacja miejska nadal stacza się po równi pochyłej.

  5. Już myślałem, że chodzi o biletomat na Racławickich przy Rondzie Honorowych Krwiodawców 😉 W sobotę 18-go wybrałem 2 bilety po 1,50 zł a on zażądał 9 zł. Wiem, że prowizje za płatności kartą, jakie pobierają banki są 5-10 razy wyższe niż w reszcie Europy, ale to już przesada. Gdy jednak przyjrzałem się, to na wyświetlaczu był 1 bilet za 1,50 zł.
    Na szczęście za drugim podejściem 2×1,50 zł wyszło 3 zł.
    Ciekawe, czy nowy biletomat też będzie stosował „kreatywną księgowość? 😉

    • Niemozliwa jest opisanasytuacja :)) Kreatywnościa wykazał się raczej autor postu 🙂 Proszę raczej uważniej dokonywać wyboru biletu i platności a podobne zdarzenia nie bedą miały miejsca

  6. Tego typu Biletomaty zasilane są, nie z panelu solarnego a z akumulatora. Nie ma opcji aby akumulatora nie trzeba było co jakiś czas wymieniać , a liczba tych wymian jak nietrudno się domyśleć będzie rosła wraz z czasem eksploatacji i porą roku. Przy częstym użytkowaniu co drugi dzień w okresie zimowym -oczywiście o ile ktoś będzie ów panel odśnieżał 🙂 Zatem energia nie pochodzi z słońca a z ładowanego z sieci co i rusz akumulatora, który trzeba zabrać, naładować dowieźć (ekologicznie) i zamontować :))
    Tyle odnośnie „ekologii”

Z kraju

Sport