Jaja wiejskie od kur z wolnego wybiegu dostępne 24 godziny na dobę wprost z…automatu. Tak, tak w Lublinie przy ul. Romera stanął JAJOMAT, czyli pierwsze w mieście urządzenie, z którego po wrzuceniu monet wypadają wiejskiej jaja.
Oczywiście nie pojedynczo, ale pakowane po 10 sztuk. Obsługa urządzenia jest banalnie prosta. Obok wisi instrukcja, z której można skorzystać. Aby odebrać jajka widoczne na danym piętrze urządzenia, wystarczy wrzucić odpowiednią kwotę, a następnie wybrać numer półki, na której leżą jaja. Opakowanie pojawia się w szufladzie, z której należy je odebrać. Urządzenie cały czas jest chłodzone, więc jaja przechowywane są w warunkach chłodniczych.
Pomysłodawca tego sposobu sprzedaży jaj przekazał nam, że urządzenie działa niespełna miesiąc, ale już teraz wie, że przyjęła się ta forma sprzedaży jaj, a z rynku od klientów odbiera miłe telefony. Głównie z opinią, że jaja są super. Podobnie zresztą, jak sam pomysł na taką sprzedaż lokalnego produktu.
Urządzenie w Lublinie jest drugim takim urządzeniem w regionie. Pierwsze stanęło w kwietniu 2020 r. w Wąwolnicy. Jaja w automatach pochodzą od kur z Wąwolnicy. Ptaki hodowane są na wolnym wybiegu. Czas pokaże, czy w innych lokalizacjach miasta pojawią się podobne automaty.





(fot. lublin112.pl)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to za jaja sama woda ten wolny wybieg to hala na której są luźno puszczone kury tyle że one nie mogą się ruszać bo na 20 kur przypada metr kwadratowy nigdy kury nie widzą słońca i jedzą tylko paszę info dla tumanów co nie znają prawdziwego smaku jajka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jaja
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie dla psa kiełbasa, nie dla miastowych wiejskie jaja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak w PRL’u – „ROLNIKU !!!! NIE MYJ JAJ PRZED SKUPEM „
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto po, a kto przed skupem poznać można było po konfiguracji flaszki za paskiem. Jedni nosili korkiem w dół, inni korkiem w górę. Wtajemniczeni wiedzą, iż uszczelki pod korkami były wykonane ekologicznie – z papieru. Przeciekały przy tym odrobinę. Nieprawdą jest to, że panował wtedy powszechny alkoholizm wśród pracujących na roli. Podyktowane było to wszechobecną dbałością o zdrowie i higienę, alkohol był na kartki i nikt nie marnował go na takie fanaberie jak pokątne picie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myte się przechowuje w lodówkach jak w juesey
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To prawda bo szybciej psują się.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
??? nie znałam tego hasła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A wymyte z g*wienek?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kto kupuje myte jajka???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Można przybliżyć zdjęcie. 80gr/szt. Nie ma za co
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A cena jajeczka? 2,50 zł
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A widział kto miejskie jaja ???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jaja!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ooo … pojawił się adres 😀 – choć wszystkie fotki z Wąwolnicy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To kiedy odśpiewamy jajówkę pod półlitrówkę pod tym zacnym przybytkiem?;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zdjęcia są z ul. Romera w Lublinie, a nie z Wąwolnicy … 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dojścia oczywiście brak. Już wiele lat temu ludzie wpadli na to, że drogi się utwardza, bo chodzenie po błocie nie jest fajne.