Unikatowy zabytek kultu religijnego z Wysokiej Górki w Chełmie (zdjęcia)
09:27 30-09-2025 | Autor: redakcja
W Chełmie, co roku 7 i 8 września, w Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej odbywają się uroczystości odpustowe ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Tegoroczne wydarzenie miało wyjątkowy charakter, gdyż upamiętniało 260. rocznicę koronacji Cudownej Chełmskiej Ikony. Oryginał wizerunku znajduje się obecnie w Muzeum Ikony Wołyńskiej w Łucku, natomiast w ołtarzu głównym bazyliki — dawnej katedry unickiej — umieszczono kopię obrazu autorstwa Władysława Uklei z 1938 roku.
Jednak dla miłośników historii i sztuki sakralnej Chełm skrywa inny, równie niezwykły skarb. Na stałej wystawie „Chełm jest jego imię. Dzieje miasta od X do XX w.” w Muzeum Ziemi Chełmskiej im. W. Ambroziewicza przy ul. Lubelskiej 57 prezentowana jest ikona wykonana ze steatytu — rzadkiej skały metamorficznej, powstałej w wyniku procesów wysokiego ciśnienia i temperatury. Zabytek ten datowany jest na drugą połowę lub koniec XII wieku i odkryty został w latach 2015–2018 podczas wykopalisk archeologicznych w północnej części „plateau” Wysokiej Górki. Badania prowadzone były w ramach projektu „Północna część książęcego zespołu rezydencjonalnego na Górze Katedralnej w Chełmie”.
W trakcie prac odnaleziono dziewięć fragmentów ikonki, z których trzy były pozbawione przedstawień. Górna część ikony miała formę łuku, natomiast dolnej części nie udało się zachować. Analiza wykazała, że fragmenty te pochodziły z lewego skrzydła dyptyku przedstawiającego cykl wielkich świąt Kościoła prawosławnego.
Rekonstrukcja wskazuje, że ikona miała wymiary 114–115 × 83–84 mm, a sceny ewangeliczne były umieszczone w kwadratowych polach o wymiarach 36 × 36 mm. Relief postaci miał głębokość około 1,5 mm, natomiast płytka steatytowa była gruba na 4 mm. Lewe skrzydło przedstawia sześć scen: Zwiastowanie, Narodzenie, Ofiarowanie Jezusa w Świątyni (?), Chrzest Chrystusa, Wskrzeszenie Łazarza (?) oraz Wjazd do Jerozolimy. Drugie, zaginione skrzydło miało zawierać kolejne sześć scen: Przemienienie, Ukrzyżowanie, Zmartwychwstanie i Zstąpienie Chrystusa do piekieł, Wniebowstąpienie, Pięćdziesiątnica-Zesłanie Ducha Świętego oraz Zaśnięcie Matki Bożej.
Surowiec i tematyka ikonki pozwalają uznać ją za wyrób bizantyński, wpisujący się w tradycję średniowiecznej sztuki prawosławnej. Badacze wskazują analogię do XII-wiecznej ikony z Toledo, przedstawiającej cykl dwunastu wielkich świąt Kościoła prawosławnego. W Polsce podobne znaleziska pochodzą z Bełżca, Gródka nad Bugiem i Przemyśla, choć ich okoliczności odkrycia pozostają nieznane.
Według naukowców, ikona trafiła do Chełma pod koniec lat 1230–1240, najprawdopodobniej jako część dziedzictwa rodziny Romanowów lub jako własność księcia Daniela lub jego otoczenia. Dziś jest ona jednym z najcenniejszych świadectw historii kultu religijnego i sztuki sakralnej regionu, stanowiąc ważny element dziedzictwa Chełma i jego mieszkańców.
Galeria zdjęć
Zdjęcia LWKZ
Także i ten, ponoć unikatowy zabytek kultu religijnego świadczy o tym, że już dawniej ludzie byli tak zbajerowani religią, że często sami nie dojadali, chodzili w łachmanach, ale pod dyktando „dobrodziei” dawali „na kościół”.
Chyba po to, żeby każda z licznych w Polsce matek boskich miała swój.
Teraz wiele wiernych matek Polek swoim dzieciom z 800 plus zabierze, a ubranym w firanki i kolorowe zasłony „duszpasterzom” zaniesie i jeszcze po tłustych łapach wycałuje, za to że raczył wziąć.
Osobiście znam takiego fanatyka religijnego, który na wezwanie „duszpasterza” zaniósł mu pieniądze zbierana na kupno elektrycznego wózka inwalidzkiego, a sam dalej popitala o kulach.
Przynajmniej coś wartościowego zostało, po tobie ino zostanie smród w komentarzach.
Łudzisz się nadzieją, że po tobie więcej zostanie ?
Niedługo pójdziesz sprzątać pałace na majdanku. Daj znać, czy płyty odsunięte, a w dole pusto i w końcu kasa nie poszła na marne.