Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ekipa remontowa wysypała żwir i piach na kiełkujące rośliny. „Tak wygląda poszanowanie kultury oraz zwyczajnej ludzkiej pracy” (zdjęcia)

Na terenie jednego z podwórek przy ul. Jezuickiej w Lublinie trwa remont. Mieszkańcy alarmują, że wykonawca prac zasypał materiałami budowlanymi zasadzone rośliny, w ramach projektu, który kosztował Miasto Lublin 20 tys. złotych.

Wczoraj rano Czytelnicy zaalarmowali nas, że na jednym z podwórek przy ul. Jezuickiej w Lublinie wykonawca remontu przysypał materiałami budowlanymi nasadzenia roślinne wykonane przez mieszkańców w ramach jednego z miejskich projektów.

– Tak wygląda poszanowanie kultury oraz zwyczajnej ludzkiej pracy w wyjątkowym miejscu, jakim jest Stare Miasto w Lublinie. Kolejne nasadzenia roślinne na podwórku przy ulicy Jezuickiej, zostają bezmyślnie zniszczone przez ekipę remontową. Rozmowy z administracją oraz prośby o usunięcie żwiru i piachu z kiełkujących roślin nie przynoszą efektu, wręcz przeciwnie powodują narastającą ilość materiału – informowali wczoraj mieszkańcy.

Jak się okazuje, nasadzenia był zrealizowane we współpracy z Wydziałem Kultury w Lublinie i wykonane przez grupę mieszkańców trzech kamienic oraz inne osoby charytatywnie zaangażowane w projekt.

– Nasadzenia zostały wykonane w ramach projektów realizowanych przez Stowarzyszenie Artystyczne „Otwarta Pracownia”, dofinansowanych z budżetu Miasta Lublin. W 2018 r. stowarzyszenie w otwartym konkursie ofert otrzymało dotację w wysokości 20 tys. zł na realizację projektu „Podwórko Le’ale’a”. W ramach projektu zaaranżowano przestrzeń, wykonano mural, zieloną ścianę, nasadzenia roślinne, mozaikę. W działania projektowe zostali zaangażowani mieszkańcy. W 2019 r. stowarzyszenie otrzymało dotację w wysokości 10 tys. zł na realizację projektu „Podwórko 10,14,15”. Projekt polegał na realizacji warsztatów edukacyjnych i kulturalno-społecznych dla dzieci i młodzieży ze Starego Miasta oraz na kontynuacji razem z mieszkańcami prac związanych z aranżacją podwórka – poinformowała nas Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Jak dodają mieszkańcy, podwórko było symbolem walki o zmianę w sposobie myślenia mieszkańców o swoim domu i jego otoczeniu. Co więcej uważają, że przez takie działania miasto dopuszcza się sabotażu, a wobec takich historii wszelkie projekty pozostają jedynie działaniem chwilowym, mimo najszczerszy chęci jego twórców.

Z administracją odpowiedzialną za remont kontaktowaliśmy się dwukrotnie, jednak nikt nie był w stanie wypowiedzieć się na temat prowadzonego remontu. Jak nas zapewniono, sprawa jest znana. Wczoraj po południu mieszkańcy zamieścili zdjęcie, na którym widać, że wykonawca częściowo usunął piach i żwir. Jednocześnie mają nadzieję, że to, co zostało zniszczone, będzie odtworzone.

 

(fot. nadesłane)

22 komentarze

  1. Marta
    Odpowiedz

    Tu nie chodzi o żadne źdźbła trawy ani kręcenie afery z banału, przykro czytać takie komentarze ludzie, którzy pewnie niewiele w swoim życiu zrobili dla innych i dla najbliższego otoczenia. To podwórko przed 20218 roku było w całkowitej ruinie, ale miało potencjał. Po rewitalizacji – naprawie ściany, zaprojektowaniu i wykonaniu muralu zgodnego ze stylistyką Starego Miasta, stworzeniu ceramicznych ościeży, przygotowaniu ogrodu, miejsca wypoczynkowego itd. to miejsce wyglądało jak dziedziniec w jednym z południowoeuropejskich miasteczek! Było przepiękne! Włodarze tego miasta spotykali się tu na śniadania z mieszkańcami. Turyści zaglądali, bo słyszeli, że to najpiękniejsze podwórko w Lublinie. W tej projekt masę osób zaangażowało się nie biorąc za to ani centa. Cykl warsztatów artystycznych dla dzieci z okolicznej świetlicy środowiskowej trwał przez następny rok. To była stała, ustawiczną praca z miejscem i ludźmi, pokazująca, że za niewielkie pieniądze można dużo w mieście zrobić! Spółdzielnia ADM pokazała jednak, jak ceni takie inicjatywy. Zastrzeżenia do pracy budowlańców były zgłaszane już wcześniej. To bardzo podcinką skrzydła ludziom, którzy pracują w kulturze za grosze, a ich praca jest cenniejsza niż niejeden biznes w tym mieście. Może czas, aby Miasto Lublin przestało wreszcie samo siebie sabotować.

  2. aa
    Odpowiedz

    Klasyka, jedno zrobić a drugie rozpierniczyć.

  3. Siostra matki Frania od strony pradziadka
    Odpowiedz

    To budowlańcy, z myśleniem nie koniecznie u nich dobrze. Szef to też jakiś dziad i cała ta firma. Ech dobrze. Ze nie mieszkam w Lublinie tylko na wsi i cieszę się że jestem wieśniakiem

  4. pietrek
    Odpowiedz

    Kto bogatemu zabroni ? Pewnie remont jakiegoś biurowca, czy banku.

  5. W
    Odpowiedz

    Chamstwo tu się zgodzę. Ale tych Pań które z powodu kilku źdźbeł trawy nakręcaja aferę na skwerek który jakimś cudem kosztował 20tys. Foliarze

    1. Agnieszka
      Odpowiedz

      Nie chodzi o źdźbła trawy, ale o proces adaptacji nieprzyjaznych przestrzeni na Starym Mieście, w takie, w których można żyć i funkcjonować.
      Chętnie odpowiem na pytania.

    2. t
      Odpowiedz

      Jakbyś zrobił skwer taniej, trzeba było się zgłaszać do pracy.

      1. W
        Odpowiedz

        Przechodzę tamtędy niemal codziennie i widzę owy skwerek. Kwestia gustu i rzeczoznawstwa pozostawiam innym.
        Raczej chodziło mi o kręcenie afery z banału

  6. t
    Odpowiedz

    Rada do mieszkańców, nie pie*dzielić się, zrobić zdjęcie kilku gościom bez np. kasków na rusztowaniu, wystarczy aby po łbie się chciał podrapać… powiedzieć, że mają to sprzątnąć albo leci telefon i zdjęcia do inspekcji nadzoru budowlanego. Gwarantuję wam, że jeszcze tego samego dnia wszystko sprzątną. Sprawdzona metoda na takie łajzy.

  7. Bobo
    Odpowiedz

    Jak to wiecznie pijane, to czym ma myśleć.

  8. Paw.
    Odpowiedz

    Chamstwo i ignorancja to jedno. Druga sprawa – jakim prawem kilkumetrowy skwerek z roślinami kosztował 20 tysięcy złotych???

    1. Agnieszka
      Odpowiedz

      20 tysięcy złotych obejmowała realizacja całego projektu, w tym: koszty administracyjne (księgowa, opłaty za zgody wystawione przez konserwatora miejskiego oraz wojewódzkiego), remont ściany (praca firmy remontowej), zakup środków/produktów takich jak: profesjonalne farby do wykonania muralu, rośliny (dostosowane do warunków), ziemia (każdy, kto usiłował wykonać nasadzenia na starym mieście, wie z jakiego rodzaju podłożem musi się mierzyć), donice, kleje, ceramika. Projekt został zrealizowany tylko i wyłącznie dzięki pracy charytatywnej wielu osób.

    2. Thor
      Odpowiedz

      Przejdź się do OBI (jak już otworzą) i rozejrzyj się, ile kosztują rośliny.

  9. Lola
    Odpowiedz

    A czego się spodziewać po głąbach?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy