Stanowisko sieci salonów Agata w sprawie zlotów miłośników motoryzacji
09:10 19-03-2021 | Autor: redakcja
Kilka dni temu od naszej Czytelniczki otrzymaliśmy obszernego maila opisującego uciążliwość spotkań miłośników motoryzacji na parkingu przy sklepie meblowym sieci Agata. Pani Anna narzekała na nocne hałasy dobiegające do mieszkań, głównie pisk opon i ryk silników.
O wszystkim pisaliśmy szerzej tutaj: Sygnał od Czytelniczki: „To, co dzieje się na parkingu przy salonie Agata woła o pomstę do nieba. Gromadzi się tam jakiś gang samochodowy” (wideo)
Głos w sprawie zabrała sieć salonów Agata:
Agata S.A. jest świadoma problemu związanego z cyklicznymi spotkaniami osób na parkingu przy salonie w Lublinie. Jako spółka podejmuje wszelkie działania, które są w zakresie jej możliwości – takie jak zgłaszanie sprawy przez ochronę do odpowiednich służb. Szerzej zakrojone działania nie są możliwe, ponieważ spółka jest właścicielem wyłącznie części parkingu. Z pozostałego obszaru Agata S.A. korzysta na zasadzie służebności gruntowej. Oznacza to, że firma nie ma możliwości ograniczenia dostępności parkingu, co uniemożliwiłoby tego typu spotkania, jednak deklaruje konsekwentne, dalsze zgłaszanie każdorazowo podobnych incydentów służbom porządkowym, mając nadzieję, że doprowadzą one do zażegnania problemowej sytuacji, z jaką borykają się mieszkańcy okolicy.
Biuro Prasowe salonów Agata
Jak ustaliliśmy, nagrania i zdjęcia przesłane do nas pochodziły sprzed tygodnia. Wówczas na parkingu spotkali się miłośnicy czterech kółek, w celu zbiórki pieniędzy na wsparcie leczenia chorego 6-letniego Wiktora ze Spiczyna. Chłopiec zmaga się z ciężką chorobą jaką jest miopatia miotubularna. Zlot miał charakter charytatywny, podczas którego udało się zebrać 3401 zł.
(fot. nadesłane Anna)
Dobrze że nie byli to miłośnicy koni, bo oprócz stukotu podków, rżenia to byłaby kupa kupy.
Dla chcących ciszy, polecam domek na wsi, ale przecież tam pewnie Paniusi będzie śmierdziała kupa.
Dobrze przygadane, polać Janowi!
Na wsi wcale nie jest cicho. To że mieszkam w mieście nie znaczy, że mam słuchać dźwięków innych niż normalny hałas miejski. A piłowanie szrotów na parkingu do takich nie należą to zwykłe buractwo z okoliczznych wsi się zjeżdża żeby pohałasować w mieście.
A czy to jakieś dzwięki nie z tej ziemi? chyba codziennie wszyscy je słyszymy
Owszem decybele powyzej dopuszczalnych norm, a jeśli nie wiesz inne normy są na dzień , inne na godziny nocne. Dlaczego ta niby akcja charytatywna nie zrobi zbiórki w godzinach poza ciszą nocną . NO dlaczego???.
Cham nie potrafi stosować się do norm społecznych.
Z chamem nie ma dyskusji bo na racjonalne argumenty ma tylko chamskie komentarze. Cham uważa, że ma damę przywileje i żadnych obowiązków społecznych.
Niestety Lublin Chamy opanowały jak zaraza.
„Z chamstwem będziemy walczyć siłom i godnosciom osobistom”
Cham zostanie chamem, na wieki, wieków, amen.
Pani Ania mogłaby przyjść,zainteresować się i dołożyć do zbiórki a nie tylko ubolewać, że w mieście hałas
Jakby akcja była normalnie w dzień nie w nocy, to pewnie więcej osób by się zainteresowało, a tak to akcja jest tylko przykrywką na piłowanie szrotów na parkingu.
Widać, że dla niektórych paliwo jest za tanie bo marnują go na darmo, zatruwając środowisko, gdzie ekolodzy, nie kładą się na parkingu … a nikt nie płaci…
Jakim trzeba być imbecylem.. co kogo ryk czy pisk ?
zamieszkali przy drodze z 4 pasami i narzekają masakra
Nikt nie ma pretensji że po tej drodze jeżdżą samochody. Ale jak jakiś imbecyl piłuje szrota z dziurawym wydechem latając bokiem to nie jest to hałas normalnego ruchu miejskiego. Rozumiesz różnice?
Cel szczytny, a wykonanie nie zachęcające do wpłat. Nie można pod przykrywką zbiórki utrudniać innym życia i łamać przepisów. Czzy organizatorzy mają odrobinę rozumu i wyobraźni? Najłatwiej zebrać ludzi na nie swoim parkingu zrobić oborę i rozjechać się do domu.
Czyli w szczytnym celu można palić gumę? śmiech na sali.
Na wsi będzie ciągnik warczał w nocy albo kombajn. Też będzie dzwonić na policję.
Dokładnie tak robią niektóre cymbały, dzwonią na policję bo im koza po godz.22 za głośno meczy, bo dym z grilla ma zły zapach, bo konie za śmierdzące kupy robią u sąsiada…. są takie przypadki….
Poukładać na parkingach „śpiących policjantów” i takie miejsca przestaną być atrakcyjne dla tzw. miłośników motoryzacji.