Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Spod mercedesa wydobywał się już ogień. Dzięki reakcji świadków pojazd nie spłonął (zdjęcia)

W niedzielę po południu na ul. Jana Pawła II doszło do pożaru pojazdu osobowego. Dzięki reakcji świadków udało się stłumić ogień i uratować pojazd przed spłonięciem.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 17 na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Kierująca mercedesem zauważyła, że w pojeździe zaczyna dziwnie pracować silnik, po chwili w kabinie samochodu doszło do zadymienia. Kobieta zjechała na prawą stronę ulicy i zatrzymała pojazd.

Jako pierwszy na pomoc ruszył rowerzysta, który odłączył w pojeździe akumulator oraz pomógł wyciągnąć z mercedesa przewożone bagaże. Następnie postronni kierowcy zatrzymali swoje pojazdy i ruszyli z gaśnicami, aby stłumić ogień wydobywający się spod samochodu. Dzięki pomocy postronnych kierowców udało się uratować pojazd przed spłonięciem. Ogień nieznacznie uszkodził auto.

Na miejscu interweniowali strażacy, którzy dokładnie sprawdzili pojazd tak, aby można go było bezpieczne odholować z miejsca zdarzenia. Trwa ustalanie okoliczności pojawienia się ognia.

(fot. lublin112.pl)

23 komentarze

  1. Inny Marcin
    Odpowiedz

    Ostatnio same niemieckie się palą ….gdzie ci eksperci od francuskich aut ????????

    1. wiesław
      Odpowiedz

      teraz Renault montuje swoje silniczki do MB

    2. ps
      Odpowiedz

      … ten niemiecki ma akurat silnik renault

  2. endrju
    Odpowiedz

    Tak to jest jak się chce za grosze w pokątnych warsztatach serwisować dobre wozy.

  3. e
    Odpowiedz

    zalezy co sie pali w 80 % nie ugasi sie 3 gasnicami

    1. Dociekliwy
      Odpowiedz

      Frajerzy, którym ciężko się zatrzymać i użyć swojej gaśnicy za jedyne 19,99 zawsze znajdą wymówkę.

      1. Mistrz Yoda
        Odpowiedz

        Czym innym jest stawanie na S , a czym innym w mieście. Jak widać w mieście ludzie pomogli .
        Chodzi o troskę o swoje życie i swoich najbliższych a nie o 20 złotych .
        Ale dzbany tak mają, że widzą tylko finansowe powody .
        Ciekawe czy w realu tak byś wyzywał ludzi od frajerów. Myśle że rurki by ci się zapchały se strachu.

  4. franek
    Odpowiedz

    w piatek jak sie jarał nikt nie pomógł ale mieli blachy LSW,LLE WSI

    1. Dociekliwy
      Odpowiedz

      Ale za to jacy mocni przy klawiaturze byli. Sami specjaliści.

  5. Maciuś nie z Klanu.
    Odpowiedz

    Zastanawia mnie, czy to wina domorosłych mechaników, czy wadliwych pojazdów??

  6. J.M
    Odpowiedz

    Etam. Przecież forumowi eksperci orzekli że żadną gaśnicą samochodowa nie ugasi się takich pożarów… Pod artykułem o ostatnim płonącym pojeździe…

    1. asa
      Odpowiedz

      Dokładnie o tym samym pomyślałem 🙂

      1. k
        Odpowiedz

        napełniłem ,teraz kosztuje 20zł…………

    2. k
      Odpowiedz

      jeszcze moja gaśnica czyli czwarta ,która zgasiła pożar ,zabrałem ją do ponownego napełnienia .Piszę to aby uzmysłowić ,że jedna 1kg to jest za mało, nie widziałem czy tamte trzy były sprawne , ta którą użyłem miała dwa lata i rzeczywiście po jej użyciu zrobiło się biało i ogień na szczęście został stłumiony.Pozdrawiam wszystkich kierowców pomagajmy sobie na drodze…znalazłem teraz kwit z jej napełnienia, zawrotna suma 18zł…..

    3. jerzy z wieży
      Odpowiedz

      Eksperci pisali o innym pożarze.
      Masz kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu?

      1. J.M
        Odpowiedz

        Bredzisz. Każdy pożar ma poczatek. Jak zareaguje się w pore są szanse ugasic go w pełni zanim cały samochód spłonie. Masz problemy z pojmowaniem rzeczywistości?

        1. jerzy z wieży
          Odpowiedz

          Ja żadnych, ale u Ciebie chyba nie do końca to funkcjonuje.
          Oczywiście masz rację co do możliwości ugaszenia przy zareagowaniu w porę, problem w tym, że w jadącym aucie zazwyczaj pożar da się zauważyć gdy ta pora już dawno minęła…

          1. Dociekliwy

            Zawsze tak to można wytłumaczyć – widziałem pożar, ale stwierdziłem, że jest już za późno, więc przycisnąłem gaz do dechy i spier***łem. A nawet gdyby było za późno na gaszenie, to może trzeba ostrzec kierującego pojazdem, który może nie widzi ognia spod pojazdu? A na chu, niech się spali, bo mam zasadę, że gaśnica samochodowa pożaru nie ugasi, więc się nie zatrzymuję. Na pohybel frajerom, którzy tak myślą. Niech Wam się samochody spalą kiedyś do żywego metalu.

    4. ST
      Odpowiedz

      BO pewnie katalizator zaczął się palić – pewnie zapchany albo czyszczony wcześniej nieumiejętnie przez jakiegoś specjalistę… jakby elektryka zaczęła się palić to by nie ugasili. A tak katalizator ma osłony termiczne od spodu i mało elementów wykonanych z plastików jak to ma miejsce w komorze silnika…

      1. Dociekliwy
        Odpowiedz

        Weź świeżo wyczyszczony katalizator, który pomyliłeś z DPF-em zrób zamach i walnij się nim w pusty baniak.

      2. znachor
        Odpowiedz

        nim wpiszesz swoje wypociny zastanów się na d wizyta u specjalisty

      3. tytus
        Odpowiedz

        komentarz typu nie wiem ale sie wypowiem. Katalizator nie moze sie zapalic tak samo jak nie czysci sie go.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy