Środa, 02 września 202602/09/2026
690 680 960
690 680 960

Słowiańska osada odkryta w Lublinie. Zachowały się pozostałości domów sprzed ponad tysiąca lat

Pozostałości wczesnośredniowiecznej osady, cztery domostwa, piece z glinianymi kopułami oraz grób ludzki odkryli archeolodzy na terenie pomiędzy ulicami Bajkowskiego, Świętoduską i Lubartowską w Lublinie. Badania przedinwestycyjne mają potrwać do końca 2026 roku, a ich wyniki mogą wpłynąć na projekt planowanej inwestycji.

Prace archeologiczne na badanym obszarze prowadzone są z przerwami już od kilku sezonów. Dotychczasowe odkrycia pozwalają znacznie dokładniej odtworzyć historię tej części Lublina – od środkowego neolitu, przez wczesne średniowiecze, aż po czasy nowożytne.

Najważniejszym znaleziskiem jest wstępnie datowana na IX, X i początek XI wieku osada słowiańska. O jej wyjątkowym charakterze świadczą zarówno stopień zachowania pozostałości domów, jak i różnorodność zastosowanych konstrukcji.

Domostwa skupione wokół placu

Układ odkrytych obiektów wskazuje, że część osady mogła być zorganizowana wokół pustego placu o kształcie nieregularnego owalu. Budynkom mieszkalnym towarzyszyły jamy gospodarcze, w tym obiekty, które mogły służyć do produkcji dziegciu.

Archeolodzy odsłonili również liczne paleniska, piece i doły posłupowe. Podstawą wstępnego datowania osady są fragmenty naczyń znalezione podczas eksploracji poszczególnych obiektów.

Szczególnie interesujące są ślady czterech wczesnośredniowiecznych domostw. Wszystkie wzniesiono na planie czworoboków, a odległość między kolejnymi chatami wynosiła dokładnie 4,5 metra. W ich obrębie odkryto trzony ogniowe, jednak nie zachowały się inne elementy wyposażenia.

W pobliżu budynków znajdowały się wolnostojące piece, w niektórych przypadkach z zachowanymi glinianymi kopułami. Badania dendrochronologiczne wykazały, że do budowy jednej z chat wykorzystano drewno ze ściętego w IX wieku drzewa.

Tajemniczy grób i ludzkie kości

Na terenie objętym pracami odkryto także grób. Zaskoczeniem dla badaczy było ułożenie zmarłego na boku. Przy szkielecie nie znaleziono wyposażenia ani przedmiotów, które pozwoliłyby dokładniej określić czas pochówku.

Źródła historyczne nie odnotowują w tym miejscu istnienia nekropolii. Nie wiadomo więc, czy był to pojedynczy pochówek, czy ślad większego, nieznanego dotąd miejsca grzebalnego.

W innej części badanego terenu natrafiono na luźno rozrzucone i połamane kości ludzkie. Ze względu na informacje o funkcjonowaniu w tej przestrzeni wspólnot protestanckich nie można wykluczyć, że chowano tu ich zmarłych. Na obecnym etapie pozostaje to jednak jedynie jedną z rozważanych hipotez.

Ogród karmelitów i ślady starszej zabudowy

Dotychczasowa wiedza o przemianach tego obszaru była ograniczona. Jednym z jej źródeł jest obraz „Pożar Miasta Lublina z 1719”, przechowywany w lubelskiej bazylice ojców dominikanów. Przedstawiono na nim otoczony murem ogród założony przez klasztor karmelitów. Wśród drzew widoczne są ruiny nieistniejącego już budynku, prawdopodobnie będące pozostałością wcześniejszego układu przestrzennego tej części miasta.

Karmelici przybyli do Lublina w 1610 roku i rozpoczęli starania o poszerzenie swojej domeny. Stopniowo przejmowali teren położony pomiędzy współczesnym Krakowskim Przedmieściem, murami miejskimi i obecną ulicą Świętoduską.

W lipcu 1619 roku zakonnicy nabyli dwór rodziny Ostrowskich, w którym mieścił się również zbór Braci Polskich. Zakupiony grunt rozciągał się od „wału miejskiego do ulicy Kowalskiej”, a w jego sąsiedztwie znajdowała się „stara odlewnia”. W 1628 roku kapituła konwentu zgodziła się na rozebranie dworu i sprzedaż pozyskanego materiału.

Ulica Świętoduska biegła znacznie głębiej

Analiza warstw ziemnych oraz zapisów historycznych wskazuje, że nowożytna ulica Świętoduska przebiegała w znacznie głębszym wąwozie niż obecnie. Pogłębianie dawnej arterii mogło być skutkiem jej intensywnego użytkowania.

Dużą rolę odgrywała również erozja stokowa. Proces ten czasami przybierał gwałtowną formę, prowadząc do tąpnięć i nagłych przesunięć mas ziemnych.

Toporek, zegar słoneczny i dawne monety

Badania przyniosły także liczne zabytki ruchome pochodzące z różnych okresów. Wśród nich znajduje się uszkodzony kamienny toporek ze środkowego neolitu oraz kieszonkowy, przenośny zegar słoneczny datowany na XVI–XVII wiek.

Do najważniejszych znalezisk numizmatycznych należą denar krzyżowy z przełomu XI i XII wieku, węgierski denar Ferdynanda I z 1550 roku oraz szeląg ryski Zygmunta III z 1589 roku.

Archeolodzy znaleźli również XVII-wieczne plomby tekstylne oraz narożne okucie księgi, datowane na okres od drugiej połowy XVI do XVII wieku.

W związku z wynikami badań planowane jest spotkanie z inwestorem. Rozmowy mają dotyczyć ewentualnych zmian w projekcie, które pozwoliłyby wykorzystać odkryte warstwy kulturowe podczas realizacji inwestycji.

Informacje zawarte w tekście zaczerpnięto z opracowania „Lublin, kwartał zabudowy Lubartowska – Świętoduska – Bajkowskiego. Sprawozdanie z archeologicznych badań przedinwestycyjnych w sezonie 2025”, styczeń 2026, autor dr Rafał Niedźwiadek.

Zdjęcia LWKZ

Źródło: LWKZ

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

12 komentarzy

  1. Deweloper się cieszy, blokowisko zostanie nazwane
    Słowiańska Oaza Smart Residences a inny kolega deweloper skieruje bloki z pięknymi widokami na południe o dumnej nazwie Swarożyc Sun Investments.
    Coś pięknego.

    • Ocena: -9

      zostań deweloperem i pokaż na co cię stać
      czy tak po prosty piszesz bo zazdrościsz?

      • Bardzo przepraszam pana cieciembiorce za obrazę uczuć deweloperskich, po otrzymaniu pozwu liczę po cichu na ugodę

  2. archełolog oł jee
    Ocena: 0

    Proponuję zmienić plan zagospodarowania terenu, zostawić tak jak jest. Zrobić tu Forum Lublinum.

  3. Zaraz może nasi sąsiedzi zza Buga będą robić insynuacje, że to byli ich ludzie. I że swoich archeologow nam wyślą. Podobno w jakimś przewodniku napisali, że Kraków założyli…

  4. Mało ważne co tam kiedyś było. Najważniejsze, żeby teraz zrobić tam parking. Oczywiście bezpłatny i na tyle duży, żeby każdy mógł zaparkować.

    • Prezes Fanklubu Frania
      Ocena: 0

      Franio ma rację, tylko parking konny ma tam prawo bytu i to z pełnym obrokiem na dobę.

    • Franio jak zawsze w punkt i jak zawsze dostaje minusy😂

      • Jeszcze dodam, że po tym, gdy Tusk ostatnio podniósł ceny ropy naftowej na świecie to poza bezpłatnymi parkingami przydałyby się jeszcze bezpłatne stacje paliw. Albo choćby bezpłatna dolewka. Kupujesz np. jeden litr paliwa, a resztę baku dolewasz sobie gratis.

        • Prezes Fanklubu Frania
          Ocena: 0

          Franiu czas najwyższy przejść na transport konny. Owies nie drożeje w takim tempie, a koń zawsze wróci do domu nawet jak woźnica będzie zauroczony w sztok promilami

  5. emerytka bez beretu
    Ocena: -1

    Jak datowany jest ten pochówek szkieletowy?

  6. Ocena: -3

    Dobrze, że coś się tam w końcu dzieje. Tyle czasu plac po lubelskich Arkadach stał pusty rozkopany w samym centrum miasta.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia