Cztery fragmenty macew odkryte przy ul. Wrońskiej w Lublinie. Jeden nagrobek udało się zidentyfikować
08:05 02-09-2026 | Autor: redakcja
Nagrobek Josefa Arjego Bursztyna
Macewa pozbawiona kolumn należała do Josefa Arjego Bursztyna ha-kohena, syna Natana. Mężczyzna zmarł 22 marca 1924 roku w wieku 70 lat. Był wdowcem i pochodził z Biskupic.
Z zachowanych informacji wynika, że pracował jako „szkolnik”, czyli posługacz szkoły. Do jego obowiązków należało między innymi rozpowszechnianie obwieszczeń gminy żydowskiej, doręczanie pozwów sądowych oraz zwoływanie wiernych na modlitwę.
Josef Arje Bursztyn mógł mieszkać w Lublinie przy ul. Lubartowskiej 36. Został pochowany na otwartej części cmentarza, na terenie znajdującym się przy obecnej Alei Andersa lub w jej najbliższej okolicy.
Według dokonanych ustaleń macewę wystawiono 17 marca 1938 roku. Prawdopodobnie została wówczas wykorzystana wtórnie.
Inskrypcja wskazuje na Chanocha Henocha
Na drugim z odnalezionych fragmentów nie zachowały się pełne dane zmarłego. Analiza akrostychu pozwoliła jednak ustalić, że nagrobek należał do Chanocha Henocha.
Cechy pisma oraz rodzaj kamienia wskazują, że macewa mogła powstać na początku XX wieku. W odczytaniu zachowanych inskrypcji pomogła Monika Tarajko.
Fragmenty macew zostały zabezpieczone
Wszystkie odnalezione fragmenty zabezpieczono. Po konsultacjach z Gminą Wyznaniową Żydowską w Warszawie prawdopodobnie zostaną przewiezione na teren tak zwanego nowego cmentarza żydowskiego w Lublinie.
Miejsce odkrycia znajduje się w okolicy dawnego drugiego getta na Majdanie Tatarskim.
Galeria zdjęć
Co Izrael zrobiłby z takimi nagrobkami ale palestyńskimi?
Więcej im oddajcie Polski, bo to ich ziemie.
Co zrobił ten stary żyd z targiem pod zamkiem?