Seat uderzył w drzewa, kierowca zginął na miejscu. Nie posiadał uprawnień do kierowania
14:13 27-09-2023 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę po północy w miejscowości Siedliszcze w powiecie włodawskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewa. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że 33-letni mieszkaniec gminy Sawin kierując seatem nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego stracił panowanie, zjechał z drogi i ściął kilka drzew. Niestety poniósł śmierć na miejscu. Policjanci ustalili, że nie posiadał uprawień do kierowania – informuje aspirant sztabowy Kinga Zamojska-Prystupa z włodawskiej Policji.
Jadący w pojeździe wraz z nim 33-letni pasażer trafił do szpitala. Na szczęście on nie odniósł poważnych obrażeń. Mężczyzna był nietrzeźwy. Miał blisko 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
– Apelujemy o rozwagę i ostrożność. Kierowanie pojazdem to także odpowiedzialność za przewożone osoby i innych uczestników ruchu. Wyobraźnia, rozsądek, umiejętność przewidywania sytuacji na drodze są gwarantem bezpieczeństwa – dodaje aspirant sztabowy Kinga Zamojska-Prystupa.
Kierujący uderzył głową dokładnie w drzewo.
Może jednak pomysł obowiązkowych kasków dla kierujących i pasażerów samochodów nie jest tylko prowokacją w odpowiedzi na pomysł obowiązkowych kasków dla rowerzystów?
Czyli znowu sytuacja w stylu kolega chciał odwieźć pijanego w sztok menela 3 promile, ale nigdy nie jezdził samochodem lub co bardziej prawdopodbne zawiesił zdawanie prawka, pojazd uderzył trzeźwy z zacisniętymi mięsniami i zawalem zginął, menel który nie kontaktował oczywiście przeżył. Znamienne.
Jesteś pewien, że kierujący miał mniej promili niż pasażer?
Pasażer przeżył nie dlatego, że był pijany, lecz dlatego, że nie został uderzony drzewem (rozpędzonym do kilkudziesięciu km/h) w głowę.
Sprawiedliwości stało się za dość. Sam sobie karę wymierzył
Polemizował bym. Za zabicie człowieka samochodem grozi max 8 lat. Plus jeszcze 4 jeżeli po pijaku, albo za spowodowanie katastrofy, tj. przy wielu ofiarach.
Zabicie samego siebie nie jest karane.
… pewnie rodzina zdziwiona, on nie miał uprawnień???
Kiedyś pisałem o tym pracę, podobno nawet jest teoria mojego imienia.
I bardzo kurde dobrze, na własne życzenie idiota się wyeliminował razem z zagrożeniem, które powodował. Jest bezpieczniej, amen.
Tak ciekawostka.
Po drogach porusza się więcej kierujących samochodami nie posiadających Prawa Jazdy, niż kierujących rowerami, którzy nie posiadają Prawa Jazdy.
Bo prawko jest cięzżko w PL to nie Niemcy, USa czy inny zachód gdzie każda pipagjf dostaje
Jest bezpieczniej. Oby drzewo żyło 1000 lat.
„…kierując seatem nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze” Tam jest teren zabudowany czyli 50 km/h, a nie 150km/h!
Przy 3 promilach wychodzi: 50 x 3 = 150km/h.
Franiu to pasażer miał 3 promile, a ile szofer? Tego nie wiadomo. Pewnie też coś koło tego.
nie zabija brak uprawnien tylko brak rozumu predkosc
Owszem. Lepiej nie mieć uprawnień i nie roztrzaskać się na drzewie, niż roztrzaskać się na drzewie nawet mając wszystkie kategorie w PJ.