Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sarna wpadła przez szybę do hondy

W środę przed południem w miejscowości Wereszyn doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Potrącona przez jeden pojazd sarna wpadła przez szybę do drugiego pojazdu.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 11 w miejscowości Wereszyn w powiecie hrubieszowskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem dzikiego zwierzęcia.

Jak ustalono na miejscu 38-letni kierowca pojazdu marki Audi jadąc w kierunku Dołhobyczowa uderzył w sarnę, która nagle wtargnęła na jezdnię. Zwierzę przeleciało na drugi pas ruchu i uderzyło w pojazd marki Honda. Sarna wpadła przez przednią szybę do wnętrza pojazdu i uderzyła w kierowcę.

Jak ustalili policjanci kierujący Hondą to 62-letni mieszkaniec Chełma, który w ogólnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala, gdzie pozostał na obserwacji. 38-letni kierowca Audi nie poniósł w wyniku tego zdarzenia żadnych obrażeń ciała.

2017-11-23 10:12:11
(fot. Policja Hrubieszów)

35 komentarzy

  1. cubabuba
    Odpowiedz

    AC na stary samochód to dokładnie 420 zł rocznie, mniej niż OC

  2. Myśliwy
    Odpowiedz

    Oczywiście Honda będzie naprawiona z polisy OC Audi na 100%

  3. 666
    Odpowiedz

    z d….. nie z audi …. nie dostanie nic . patrząc na honde to na pewno ma ac a jak nie ma to kierowca jest w czarnej d….

      1. Ktoś
        Odpowiedz

        Zabiorą zniżki nawet tym co tylko obok przejerzdzali. ?

    1. Lucyferek
      Odpowiedz

      W takich przypadkach koszt napraw pokrywa nadleśnictwo danego terenu.

      1. M12 driver
        Odpowiedz

        Chyba, że był znak uwaga dzikie zwierzęta. Wtedy nadleśniczy ma Cię w doo.pie, ale mięso zabierze.

      2. Ktoś
        Odpowiedz

        Co ty bredzisz, jak był znak uwaga leśne zwierzęta to jeszcze po mandacie dostaną jak znaku nie było to tylko AC ich ratuje

      3. Citizen
        Odpowiedz

        Narazie to jest w szpitalu… Nadleśnictwo powiadasz? Umyją rączki. Nawet kosztów leczenia nie będą chcieli pokryć.

      4. Jacek
        Odpowiedz

        W takich wypadkach obaj kierowcy ze swojej kasy sami będą musieli wszystko naprawiać.
        Nadleśnictwo się wypnie, koło łowieckie tez się wypnie i tak samo się wypnie zarząd dróg.
        I to nie zależnie od tego, czy był znak dzikie zwierzęta czy też nie.

  4. Ekolog
    Odpowiedz

    To nie sarna powinna wpaść a jeden z tych co tak zajadle bronią zwierząt .narobiło się takich MUNDRYCH co to lepiej wiedzą , co to jest dobre dla tego kraju.Tak według ich teorii zwierzęta mają nietykalność , a człowiek może zginąć. Dla mnie to są pajace, bo chcą się wypromować , na ludzkim nieszczęściu.

    1. ament
      Odpowiedz

      A dla mnie to są psychiczni tacy jak ty co im wszystko przeszkadza i najlepiej wymordowali by wszystko dookoła tak po katolicku i zalali betonem…. Jeżdżąc drogami w pobliżu lasów trzeba zachować ostrożność i trochę zwolnić… Tak, mimo to trzasnąłem kiedyś sarnę, niestety biedne zwierze nie przeżyło, i o szkodach na aucie pomyślałem w ostatniej kolejności bo jak się ma drogie auto to stać na AC a jak tanie to do niego używane części z robocizną to 500-1000 max… I jeśli dla kogoś jest to więcej warte niż życie zwierzęcia to jego problem i nie „trza zapitalać” to „ludzkie nieszczęście” będzie mniejsze… i „partycypować” w szkodach nie będzie trzeba…

      1. Zając
        Odpowiedz

        W zeszłą sobotę szedłem piechotą, a do najbliższego lasu w tamtym miejscu jest kilkanaście kilometrów. Z zarośli w rowie wyskoczył łoś który prawie we mnie wpadł(zabrakło 2/3 metrów) poczym wbiegł w samochód jadący ok 30 km/h. Chwilę później wyszedłem następny. Szczęśliwie nic poza rozbitym tyłem samochodu nic się nie stało. Też uważasz, że za sybko szedłem chodnikiem w terenie zabudowanym?

    2. tępić głupote
      Odpowiedz

      Jeżeli EkoGłupki chcą bronić niech bronią , ale niech PARTYCYPUJĄ w szkodach, które są spowodowane w lasach, w uprawach czy na drogach przez ciągle zwiększającą się populację zwierzyny dziko żyjącej !

      Zobaczymy czy dalej będą tak chojraczyć

  5. popo
    Odpowiedz

    czy w takim wypadku naprawa hondy będzie z OC audi?

  6. Citizen
    Odpowiedz

    Jak długo jeszcze trzeba czekać, żeby ktoś coś zrobił z tymi zwierzętami? Aż ktoś zginie?

      1. Artur
        Odpowiedz

        spotkala sie z 2 autami ..to bylby cud jakby nic jej nie bylo.raz byla akcja ze 3 losie znalazly sie w parku sakim i 2 z nich polamalo lapy i weterynarz je uspil..wystarczy ze miala zlamana 1 konczyne i koniec..idzie na mieso.

        1. Sebix
          Odpowiedz

          Uśpionej zwierzyny nikt nie da na mięso.

    1. jerbie
      Odpowiedz

      Popieram, wybić 90 % tych szkodników.

      1. ...
        Odpowiedz

        Należałoby zabezpieczyć drogi, a właściwie resztki lasów w taki sposób, żeby nie było zagrożenia. Wtedy będzie bezpieczniej dla obu stron. Szkodnikiem to ty jesteś żyjąc bez mózgu i zatruwając powietrze swoim jadem. Jak to mówią masz coś z rycerza…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy