Rudnik-Kolonia: zderzenie busa rejsowego z samochodem osobowym. Droga całkowicie zablokowana
08:12 08-08-2026 | Autor: redakcja
Do groźnego zdarzenia drogowego doszło w sobotę rano, 8 sierpnia, w miejscowości Rudnik-Kolonia w powiecie kraśnickim na drodze wojewódzkiej nr 848, w rejonie skrzyżowania z drogą wojewódzką nr 842. W zdarzeniu uczestniczyły bus rejsowy oraz samochód osobowy.
Na miejscu pracują służby ratunkowe – zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna, a także policja, zadysponowano również dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Prowadzone są działania związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia oraz udzielaniem niezbędnej pomocy. W zdarzeniu uczestniczyło 11 osób. Na obecnym etapie nie podano informacji dotyczących stanu osób poszkodowanych.
DW 848 w miejscu zdarzenia jest całkowicie zablokowana. Policjanci kierują pojazdy na wyznaczone objazdy. Kierowcy podróżujący w tym rejonie powinni zachować szczególną ostrożność, stosować się do poleceń funkcjonariuszy oraz, jeśli to możliwe, wybrać alternatywną trasę. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku. Utrudnienia z przejazdem mogą potrwać około trzech godzin.
Galeria zdjęć
Zdjęcia Czytelnicy – Konrad i Dariusz, KP PSP Kraśnik, Policja Kraśnik
A ja też czekam kiedy Szanowni Redaktorzy napiszą o przepełnionych busach. Wystarczy kilka razy przejechać się chociażby trasą Kraśnik-Lublin. Szczególnie w ostatnie upały ma to swój niepowtarzalny urok. Ostatnio wracając z pracy udzielałem pomocy na przystanku panu, który wysiadł z busa i zasłabł. Całą drogę siedział, ale kierowca w swoim sprinterku, gdzie tylko jeden mały szyberdach i dwie boczne szybki, z Lublina wyjeżdżał z 9 osobami stojącymi…
Zgłosił Pan ten fakt do odpowiednich służb, że gdzieś, jakiś bus był przepełniony?
Tak. Dwa razy. Podobnie jak to, że nie jeżdżą zgodnie z rozkładami. Ale widzę, że efektów to nie przynosi. Pasażerowie marudzą, klną pod nosem, ale każdy jedzie. Więc ja już na pewno nie będę walczył za innych skoro oni sami i odpowiednie służby mają to w nosie…
O zielone jumbo. Ciekawe czy to to samo, którym jeździ kierowca mający problemy z wymową, ktory całą drogę potrafi zamęczać pasażerów opowieściami o swoich podróżach do Egiptu i Włoch zamiast pilnować drogi.
Odmawia sprzedaży biletu ulgowego kobiecie z 1 grupą inwalidzką, ale swoich ziomków bierze bez biletu i całą drogę klną aż uszy więdną.
Oczywiście mam nadzieję że nikomu z pasażerów nic się nie stało.
Czekam, kiedy jakiś redaktor w jakiejś relacji o wypadku busa/autobusu/autokaru napisze – najpierw pytając o to służby – ilu pasażerów miało zapięte pasy bezpieczeństwa. I jeszcze zapyta specjalistów, czy skutki dla pasażerów (a zatem koszty ich leczenia, na które wszyscy się składamy) były mniejsze. Bo jak znam życie, nikt pasów zapiętych nie miał.
Jadą na busiarzy, a tu chłop Fabią z przyczepką wali centralnie w bok busa ignorując zupełnie znak STOP. Czepcie się jego, zajrzyjcie w pesel… może telefon głaskał, za dużo towaru na przyczepce, może tylko jedno koło hamowało w leciwej Fabii