Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rozdawali na ulicach Lublina konopne sianko pod świąteczny obrus. „Chcielibyśmy odczarować tę roślinę” (zdjęcia)

W niedzielę, 18 grudnia lubelski oddział aktywistów Wolnych Konopi rozdawał na ulicach Lublina konopne sianko, które może zagościć pod obrusem każdego z mieszkańców. Dodatkowo aktywiści z chęcią odpowiadali na pytania dotyczące pacjentów medycznej marihuany oraz udzielali informacji dotyczących konopi przemysłowych. Akcja miała na celu pokazanie szerokiego zastosowania rośliny, która zyskuje coraz większą popularność w Polsce.

Konopie od dłuższego czasu stają się codziennością wielu z nas. Od kropli CBD po produkty spożywcze (nasiona konopi, mąka konopna, olej kopny) i kosmetyczne. Konopie przemysłowe (zawierające niską wartość substancji odurzającej THC) mogą być legalnie uprawiane nawet w przydomowym ogródku. Od kilku lat Polacy mają też dostęp do wypisywanej na receptę medycznej marihuany. Coraz więcej sąsiadów w Europie decyduję się na legalizację bądź dekryminalizację rośliny.

– Minęły czasy, kiedy konopie jednoznacznie kojarzyły się ze złą i uzależniającą substancją. Aktualnie wracamy do swoich tradycji. Konopiami, mimo utrudnień związanych z dziurawymi przepisami, ponownie zajmują się rolnicy. W sklepach znajdziemy dużo wartościowych produktów z charakterystycznym zielonym liściem. A i pacjenci, dzięki medycznej marihuanie dostępnej w aptekach, mogą korzystać ze zdrowotnych benefitów tej rośliny. Chcemy pokazać, że konopie to nie tylko wszechstronna roślina, ale również tradycja – mówi Wiktoria Frejlich, aktywistka, koordynatorka Lubelskiego Oddziału Wolnych Konopi, studentka i Lublinianka.

Tradycyjny był również przepis, dołączony przez aktywistów do bożonarodzeniowego sianka. Siemieniotka, bo taką nazwę nosi wigilijna zupa, podawana była głównie na Śląsku, ale w czasach, kiedy konopie licznie rosły w Polsce, obecna była także w innych regionach kraju.

Konopne sianko, które rozdawane było przez aktywistów, pochodzi z konopi przemysłowych, więc pozbawione jest jakikolwiek właściwości odurzających i jest całkowicie legalne. Herbata natomiast pochodziła z jednego z lubelskich sklepów konopnych- salonu Green Djinn Medicine, który wsparł aktywistów przekazując na rzecz akcji ulotki informacyjne o konopiach i ich wykorzystaniu, a także zapakowane w ekologiczne torebki herbatki konopne do zaparzenia później. Akcja zaczęła się o godzinie 12 i trwał 2 godziny. Aktywistów spotkać można było w okolicach deptaku, centrum i Pl. Litewskiego. Towarzyszył im wyjątkowy gość, czyli Święty Mikołaj.

– Chcielibyśmy odczarować tę roślinę, ponieważ niejednokrotnie słyszymy mnóstwo powielanych szkodliwych mitów na jej temat. Przykre jest to, że niejednokrotnie te przekonania zamykają drogę osobom, którym konopie, chociażby te dostępne na receptę, mogłyby pomóc. Chcemy też podkreślić lokalność i bliskość konopi, dlatego nasze świąteczne sianko pochodzi od lokalnych rolników – podkreśla jeden z uczestników akcji.

Jeszcze niedawno o lubelskich konopiach głośno było w całej Polsce za sprawą słynnego pola pomiędzy blokami przy ulicy Jantarowej. Wysiane konopiami pole intrygowało, ciekawiło, a podczas żniw zgromadziło całe rodziny, które mogły dowiedzieć się o różnych zastosowaniach rośliny. Aktywiści z Lublina zapowiadają, że konopne sianko nie będzie jedyną z ich akcji w naszym mieście. W niedalekiej przyszłości chcieliby, aby, tak jak w innych polskich miastach, mógł odbyć się tu tradycyjny Marsz Wyzwolenia Konopi.

(fot. nadesłane)

19 komentarzy

  1. Witold Janusz
    Odpowiedz

    Sianko konopne? Czyli pakuły, tak?

  2. Gummi Fotzen
    Odpowiedz

    Jestę aktywistą! Weganizm, zmiany klimatu, Owsik, wolna miłość i wolne narkotyki!

  3. Jan Chryzostom Piasek
    Odpowiedz

    Powiedz tak narkotykom!

  4. Grazyna68
    Odpowiedz

    Do pierdla tych narkomanów to za mało, młodzieży bez Boga całkiem odbija. Może jeszcze kokainę zamiast śniegu na święta powinni rozdawać tam gdzie nie ma zimy?

    1. Wojtek
      Odpowiedz

      Pewnie se potem wstrzyknęli ten marihuanen! Tu nawet ojciec tadeo nie pomoże!

    1. Witold Janusz
      Odpowiedz

      No ale przecież się nie chce! To jak zrobić?

  5. As
    Odpowiedz

    Pracy jest dużo wystarczy chcieć robić.

    1. Witold Janusz
      Odpowiedz

      Ale co zrobić jak się nie chce…?

  6. Dla pisu mówię Nie
    Odpowiedz

    Teraz też umrzesz bo na g…. cię stać.

  7. erty
    Odpowiedz

    jak wyginie pis to ty za rzadow KO umrzesz z glodu

    1. Brawo ja
      Odpowiedz

      Poczekaj jeszcze trochę niech dalej porządzi kaczuzelski.
      Będziesz wrony w parku łapać na rosół.

    2. Obolon
      Odpowiedz

      Jakoś za ich rządów nie umierałem, więc wątpliwe, że tak będzie

  8. kaganiec+
    Odpowiedz

    Jak wyginie ostatni pisowiec i ostatni klecha to ta roślina odczaruje się sama. Musicie czekać.

    1. Piotrek
      Odpowiedz

      Widać że Cię boli, tylko nie masz pojęcia gdzie.

    2. prosty magister
      Odpowiedz

      I myślisz, że dzięki temu będzie Ci się żyło lepiej? Tyle wystarczy, żeby Ci zdjąć kaganiec?

    3. Młodzież
      Odpowiedz

      Możesz sobie kupić w aptece niemoto pełowska.

      1. Turysta
        Odpowiedz

        Odezwało sie kościelne komando.

    4. pracownik en be a
      Odpowiedz

      prawda bracie, ułomnym pozostaje tylko wódka i papież

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy