Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Rekordowy sezon w Muzeum w Kozłówce. To jedno z najchętniej odwiedzanych muzeów w Polsce

Ponieważ w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce trwa zimowa przerwa, przyszedł czas na oficjalne podsumowanie zakończonego niedawno sezonu turystycznego. Już teraz trwają także przygotowania do przyjęcia na wiosnę kolejnych zwiedzających.

W poniedziałek Muzeum Zamoyskich w Kozłówce podsumowało zakończony niedawno sezon turystyczny. Łącznie od wiosny do jesieni pałacowe wnętrza jak też wystawy czasowe odwiedziło ponad 270 tys. osób. Jest to rekordowy wynik i znaczny wzrost w porównaniu do lat ubiegłych. W 2015 roku muzeum odwiedziło blisko 210 tys. osób a dwa lata temu 203 tys. zwiedzających. To sprawia, że jest to jedno z najchętniej odwiedzanych muzeów w Polsce.

Turyści przyjeżdżają do Kozłówki zarówno z naszego regionu jak i z odległych zakątków Polski. Nie brakuje tez zwiedzających z zagranicy. Obecnie w muzeum trwa zimowa przerwa, nie oznacza to jednak, że w pałacu nic się nie dzieje. Już teraz trwają intensywne prace przygotowujące pomieszczenia oraz eksponaty do przyjęcie kolejnych turystów. Głównie jest to konserwacja eksponatów oraz dokładne sprzątanie wszystkich zakątków.

Wiadomo już, że na wiosnę przygotowana zostanie nowa wystawa, tym razem poświęcona ptakom w myślistwie. Do tego w planach jest spory remont. Chodzi o dwie oficyny, dawną stajnię i piętra budynku teatralni. Ponieważ koszt inwestycji jest szacowany na około 20 mln złotych, muzeum będzie się starało pozyskać na ten cel środki unijne. Trwa już przygotowywanie niezbędnej dokumentacji.

(fot. archiwum)
2016-12-12 20:27:20

5 komentarzy

  1. jak nie ma gdzie indziej pojechać to jedzie się tam gdzie można… lubelszczyzna… p.s. jestem z Krk

  2. jestem z Lubelszczyzny, byłem kiedyś w Krakowie (nawet z 10 razy) zawsze w celach „turystycznych” bo mówią, że tam to wszystko lepsze jest… ponoć… p.s. kim jesteś studentem czy pasjonatem Lubelszczyzny bo nie rozumiem twojej obecności na tej stronie

  3. Kiedyś pojechałam do Kozłówki – zwiedzamy. Patrzę a tam obraz, identyczny jaki widziałam kilka tygodni wcześniej w Łańcucie. Po chwili dowiaduję się, ze to ten sam. Wypożyczony. Pochodzę z Podkarpacia – nie rozumiem co ściąga ludzi do Kozłówki, przecież tam nic nie ma. Ale ok, niech sobie stoi ….

    • Nie wypożyczony ale rewindykowany (zwrócony z Muzeum Zamek w Łańcucie do Kozłówki – różne wędrówki powojenne)- jeżeli widział Pan w ekspozycji pałacowej np jeden z portretów Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej lub jeżeli to było na wystawie czasowej – to takie uroki takich wystaw- przedstawiając temat szuka się odniesień.A to chyba dobrze że w Polsce przetrwały zawieruchy dziejowe takie perełki – Kozłówka to jeden z nielicznych autentyków – nie rekonstrukcja

  4. Pszczyna,drodzy panstwo,to jest obiekt