Środa, 24 kwietnia 202424/04/2024
690 680 960
690 680 960

Procedury ciągną się już 2 tygodnie, a drzewo w każdej chwili może runąć na ulicę

Ze zlokalizowanej w dzielnicy Kośminek ulicy Żelaznej dotarła do redakcji informacja o niebezpiecznie popękanym i pochylonym drzewie, grożącym upadkiem przy niewielkim nawet podmuchu wiatru.

Prawie 120 lat temu, gdy bracia Aleksander i Mordko Frydmanowie założyli w tym mniej więcej miejscu na Kośminku ważny dla całego miasta zespół odlewni żelaza, powstała też ulica Żelazna. Rosnąca tam tuż przy chodniku przy posesji nr 3 wysoka stara akacja nie pamięta wprawdzie owego okresu, ale jej żywotność też już się kończy.

– Wiekowe drzewo rosnące tuż przy ulicy jest od kilku lat uszkodzone, popękane wzdłuż w 2-3 miejscach – poinformowała redakcję osoba pragnąca zachować anonimowość. – W obliczu coraz częstszych wichur grozi złamaniem i upadkiem na linię energetyczną oraz dom po przeciwnej stronie uliczki. Była tu już na naszą interwencję pani z Wydziału Ochrony Środowiska, która potwierdziła problem. Miała poinformować o tym swą przełożoną. Przyjechała również na oględziny Straż Miejska. A Straż Pożarna, która ściągając jakiś czas temu  ułamany konar z tej akacji, nie wywiązała się zbyt starannie ze swego zadania i zostawiła jego część na sąsiednim drzewie. On też grozi upadkiem na chodnik. Minęły ponad dwa tygodnie od naszej interwencji, a żadnej reakcji nie ma.

Wysokie drzewo jest w złej kondycji, co można stwierdzić gołym okiem. Wzdłużne pęknięcia jego głównego pnia oraz ułamany duży konar niczego dobrego nie wróżą. Miejsce to nie zostało w żaden sposób zabezpieczone przez służby. A o nieszczęśliwy wypadek nietrudno, tym bardziej, że załamania pogody stają się nieodłączną charakterystyką naszego klimatu.

– 16 lutego wysłano wniosek o zgodę na wycinkę drzewa przy ul. Żelaznej 3 do Urzędu Marszałkowskiego – tłumaczy Justyna Góźdź z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – W przypadku decyzji pozytywnej, drzewo zostanie usunięte.

Oby tylko urzędnicy zdążyli z przeprowadzeniem przedłużających się procedur i przy ul. Żelaznej 3 nie zdarzył się żaden przykry wypadek z udziałem poważnie uszkodzonego drzewa, o którym służby miejskie wiedzą już dość długo.

(fot. tekst Leszek Mikrut)

 

27 komentarzy

  1. U nas dopiero jak się stanie tragdia to jest szukanie winnych …a że urzednicy w tym kraju nigdy za nic nie odpowiadają ,to mają to w poważaniu ….

    • Park na nowych Bronowicach wycieli w jedną sobotę i się dało i nikt nie wiedział.

  2. Gdyby dało się tam wcisnąć jakis apartamentowiec, to urzedasy, na czele z prezydentem dawno już by wydali odpowiednią zgodę.

  3. pseudo ekolodzy ich straszą a oni w gaciach pełno mają – że to niby zieleń jest ważniejsza od życia człowieka? Obrońcy za kasę z zachodu teraz im się ukróci bo sponsora ruskiego im odcięli co to zamęt w Polsce robił.

  4. na pewno jest cenne przyrodniczo, tak jak drzewo zasadzone przez moją babcię, którego teraz nie można usunąć, mimo, że jest wyższe niż domy i zagraża, trzeba żeby jakiś developer kolega żuka chciał coś wybudować to zaraz wytną co trzeba i nawet to czego nie trzeba

  5. Lata 50-60 ta akacja pamięta na pewno

  6. Szyszka by zrobił porządek. Szkoda że odszedł ze stanowiska.

Z kraju