Czwartek, 13 czerwca 202413/06/2024
690 680 960
690 680 960

Prezes zawieszony, trener zostaje na stanowisku. Zapadły ważne decyzje dotyczące Motoru Lublin

Dziś po południu poznaliśmy ustalenia związane z sytuacją, jaka w ostatnim czasie panuje w Motorze Lublin. Kibiców najbardziej ucieszy fakt, iż Goncalo Feio w dalszym ciągu będzie trenerem.

We wtorek przedstawiciele Motoru Lublin ogłosili decyzje związane z trwającym od pewnego czasu konfliktem trenera Goncalo Feio z prezesem Pawłem Tomczykiem. Główny akcjonariusz klubu Zbigniew Jakubas w trwającym ponad pół godziny emocjonalnym przemówieniu wyjaśnił sytuację, jaka obecnie panuje. Przypomniał również, że obaj wcześniej współpracowali w innym klubie i postawił na nich, jako na zespół. Podkreślił, iż wykłada na Motor pieniądze, wkłada w klub serce, jednak relacje międzyludzkie są dla niego najważniejsze. Zaznaczył jednocześnie, że nie robi tego dla pieniędzy, gdyż ma to być dla Lublina rewanż w postaci społecznego projektu.

Następnie Zbigniew Jakubas zaapelował do wszystkich, aby z prezesa Pawła Tomczyka nie robiono „jakiegoś czarnego luda”. Podkreślił, że starał się jak mógł, wkładał w to serce, a to, że klub ma dziś spełnione warunki finansowe i ekonomiczne, to tylko i wyłącznie jego zasługa. Zapewnił, że jest to człowiek etyczny, choć może w pewnych sytuacjach miał zbyt łagodny charakter i za bardzo zgadzał się na wszystko. Jednak jego działania były zawsze „promotorowe” a liczyło się dla niego zawsze to, aby tylko sztab i drużyna wszystko mieli.

– Stworzyliśmy warunki, jakich w II lidze nie ma żaden klub. Również niewiele drużyn z I ligi może się nimi poszczycić. Kadra trenerska Motoru Lublin to 11 osób, a w KKS Kalisz 3,5 osoby, mamy również od nich trzy razy większy budżet. Przede wszystkim chcemy mieć dobrych ludzi, którzy to rozumieją (…) Nie grillujcie Pawła Tomczyka, bo on na to nie zasłużył. Po tym co się wydarzyło jest kompletnie psychicznie zdołowany. Doceńmy to co zrobił, starał się jak mógł, wybuchł konflikt, nie potrafili go sami rozwiązać i mamy to co mamy a w wyniku tej afery jesteśmy teraz na ustach całego świata sportowego – mówił Zbigniew Jakubas.

W dalszej części właściciel Motoru Lublin skupił się na osobie trenera Goncalo Feio. Podkreślił, że jest on niezwykle kompetentny, jest tytanem pracy, a już po pierwszym spotkaniu z nim, emocjonalnie wiedział, że z tym człowiekiem można zajść daleko, Zaznaczył, iż może wypowiadać się o nim jedynie w samych superlatywach. Dodał, że bardzo go ceni jako kompetentnego człowieka, a cała sytuacja jest jego zdaniem wynikiem przemęczenia, gdyż trener pracuje po 20 godzin dziennie. Określił go jako przyjaciela dodając, że przede wszystkim zwiodła komunikacja a kolejne wypowiedzi tylko zaostrzały konflikt. Zbigniew Jakubas ogłosił, że Goncalo Feio pozostanie na stanowisku szkoleniowca zaznaczając, iż jak nie będzie go w Motorze Lublin jako trenera, również jego rola w Lublinie również się zakończy.

– Nie ma żadnego wytłumaczenia dla mojego zachowania, które było naganne. Pozwoliłem, aby emocje przesłoniły to co powinno być w życiu najważniejsze, czyli szacunek dla drugiego człowieka. Przepraszam za moje zachowanie i podkreślam, że potępiam każdą formę przemocy bo żaden człowiek nie jest uprawniony do agresji wobec innych, tym bardziej trener, sztab czy zawodnicy powinniśmy być wzorcem dla dzieci i młodzieży, którego nie byłem. (…) Przepraszam że postawiłem w negatywnym świetle wszystkich, którym dobro klubu leży na sercu. Wiem że przede mną daleka droga, aby odzyskać wasze zaufanie, jednak znam siebie i wiem, że to zrobię – powiedział Goncalo Feio dziękując za drugą szansę, jaką w tej trudnej sytuacji zdecydował się dać mu właściciel klubu.

Przewodnicząca Rady Nadzorczej Spółki Motor Lublin Izabela Bobrzyk dodała, że z uwagi na stan zdrowia Pawła Tomczyka, podjęto decyzję o tymczasowym zawieszeniu prezesa w pełnieniu obowiązków na okres trzech miesięcy. Pełniącym obowiązki prezesa został członek Rady Nadzorczej Robert Zyśko. On sam zapewnił, że będzie podejmował wszelkie starania mające na celu załagodzenia obecnie występującej sytuacji.

(fot. Motor Lublin)

19 komentarzy

  1. Jakubas ratuje Motor! Jeśli by wywalił Fejo to niestety uratował by tylko prezesa a nie klub.

  2. No to trener teraz juz wie że może wszystko bo jak wyleci to wlaściciel też się pakuje i Motor podzieli los Lublinianki

  3. Widzicie prezesy i prezesiny, jakubas tańczy jak mu zagramy, pamiętajcie o tym i znajcie miejsce w szeregu. Ave

  4. Dno,muł i wodorsty!

    Ale tak naprawdę kogo poważnego obchodzi podrzędny klubik z trzeciej ligi???

  5. ludzie to jest szuflada!!! trener nie osiągnie awansu i zostanie odwołany!!! tak ma być Lublin to ściana betonu!!!!

  6. A co bedzie jak PZPN zawiesi licencje trenerska portugalczykowi? Odda Motorowi za straty? Bo to on uderzyl i zrobil skandal. Czy zostanie jako doradca nowego trenera i bedzie odrabial straty?

  7. Najlepsze miejsce dla Motoru to okręgówka ?

  8. Takie rzeczy to tylko w Lublinie :). Plus do tego jeszcze spalarnia Pana J. :)))

Z kraju