Pożar sortowni odpadów w Bełżycach opanowany po ponad 40 godzinach działań (zdjęcia)
15:11 03-09-2025 | Autor: redakcja
Pożar w Bełżycach objął około 3000 m² hałdy odpadów. W kulminacyjnym momencie w działaniach gaśniczych brało udział 35 zastępów straży pożarnej, w tym 110 strażaków. Woda do gaszenia ognia była dowożona zarówno z hydrantów oddalonych o kilka kilometrów, jak i ze zbiornika wodnego w Bełżycach, gdzie zorganizowano specjalny punkt czerpania wody.
W monitorowaniu pożaru z powietrza wykorzystano bezzałogowe statki powietrzne, co pozwoliło na bieżące rozpoznanie sytuacji pożarowej i skuteczniejsze kierowanie akcją gaśniczą. W ostatniej fazie działań strażacy koncentrowali się na dogaszaniu i przelewaniu nagrzanych oraz tlących się odpadów. Przy pomocy ciężkiego sprzętu hałda była sukcesywnie przerzucana i poddawana działaniu wody oraz piany gaśniczej, co pozwoliło skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia.
Na szczególne uznanie zasługują pracownicy zakładu, którzy, mimo gęstego zadymienia, obsługiwali ciężki sprzęt typu fadroma, przerzucali gorące odpady i ułatwiali strażakom dostęp do ogniska pożaru. Dzięki wspólnym wysiłkom strażaków i pracowników zakładu udało się ostatecznie całkowicie opanować sytuację po ponad 40 godzinach.
Galeria zdjęć
Brawo Strażacy !!!
Może ktoś skarpet nie zawiózł do pszoka i do zmieszanych dał i się zaczęło… Ludzie trzeba zbawić świat, pamiętajcie o segregacji tekstyliów, nie palcie kolorowego papieru w piecu, no was dronem namierzą i pięćset zapłacicie. A o dla Waszego dobra radzą nad wprowadzeniem nakazu jazdy rowerem w kasku dla wszystkich…
Długo im zeszło, o wiele za długo. Poważniejsze zdarzenie a nie palący się śmietnik albo wyważenie drzwi i pojawiają się problemy.
Proponuję zostać dowódca w straży i nie będzie wtedy za długo, tylko sprawnie w pare godz zostanie zgaszone. Szkoda że taki zakompleksiony typ jak Ty nie realizuje się tylko krytykuje
Wg ich roty ślubowania mają wykonywać swoje obowiązki nawet z narażeniem życia. Pytanie czy tu tak było czy było czekanie aż sterta się sama dopali.