Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Postanowili nauczyć więźniów gotować. Po wyjściu na wolność ma to pomóc im znaleźć pracę (zdjęcia)

Dwunastu osadzonych w Zakładzie Karnym we Włodawie zakończyło właśnie kurs kucharza. Celem programu było zwiększenie ich zdolności do zatrudnienia po wyjściu na wolność.

W Zakładzie Karnym we Włodawie zakończyła się dzisiaj realizacja projektu „Power”, który opiera się na organizowaniu kursów zawodowych dla osób odbywających karę pozbawienia wolności. Przystąpiło do niego 12 osadzonych, którzy od 4 sierpnia nabywali umiejętności związane z zawodem kucharza. W pierwszej kolejności przeprowadzono zajęcia teoretyczne, aby osadzeni zdobyli podstawową wiedzę w tym zakresie.

Następnie przyszedł czas na wiedzę praktyczną. Uczestnicy kursu poznawali zasady przechowywania środków spożywczych, przygotowywania potraw mięsnych, potraw z ryb czy też potraw mącznych. Oczywiście nie zabrakło także informacji z zakresu stosowania przepisów BHP w gastronomii oraz udzielania pierwszej pomocy.

Jak wyjaśnia por. Daniel Pręciuk z Zakładu Karnego we Włodawie, głównym celem realizowanego przez Służbę Więzienną projektu jest wzrost aktywności zawodowej i społecznej więźniów oraz zwiększenie ich zdolności do zatrudnienia. Nabycie przez skazanych nowych umiejętności zawodowych ma się przyczynić się do wzrostu ich szans na wyjście z obszaru szczególnie zagrożonego wykluczeniem społecznym i spowodować płynne oraz aktywne odnalezienie się na rynku pracy po opuszczeniu jednostki penitencjarnej.

Dodatkowo udział w projekcie i zdobycie zawodu mają dać osadzonym dużo większe możliwości w celu właściwego i dobrze przygotowanego powrotu do społeczeństwa. Z kolei nabyte umiejętności mają pozwolić im na pewniejsze poruszanie się na rynku pracy po opuszczeniu zakładu karnego.

(fot. ZK Włodawa)

20 komentarzy

  1. m7
    Odpowiedz

    Bardzo dobra inicjatywa ,może faktycznie uda im się ułożyć sobie uczciwe życie po wyjściu z więzienia .

  2. Tadeusz
    Odpowiedz

    A jak więzień ma już wyuczony zawód kucharza to na kogo go wyszkolą?

  3. Jerzy W.
    Odpowiedz

    Kiedyś były 3 letnie szkoły zawodowe przy zakładach karnych nie to co teraz prowizorka.

  4. biohumus
    Odpowiedz

    Z Włodawy blisko do Okuninki , a tam gastronomia kwitnie. Nie głupie 🙂

  5. Grzesiek36
    Odpowiedz

    Już widzę jak znajdzie się pracodawca chętny ich zatrudnić. Ps. Testy na choroby zakaźne im robili bo później taki jeszcze niechcący do zupy splunie, a człowiek złapie zoltaczke albo innego HIVa.

    1. ABC
      Odpowiedz

      a gdzie ty widziałeś zaświadczenia o niekaralności przy podaniu o pracę na kuchni w knajpie? jak się nie będą specjalnie chwalić, to się nawet nie będą zbytnio odróżniać od typowych dwudziestoparolatków.

  6. murarz-tynkarz
    Odpowiedz

    Kucharz to zawód dla bab i peda..
    rowerzystów znaczy się. Prawdziwy facet uczy się na budowlanca, kierowcę albo mechanika samochodowego.

  7. uczennica technikum gastronomicznego
    Odpowiedz

    Jedni żeby zdobyć zawód kucharza muszą się uczyć w zależności od rodzaju szkoły 3-5 lat, a inni 4 miesiące i już mają papier. Coś tu nie halo.

    1. XYZ
      Odpowiedz

      od dawna jest coś nie halo. tam nawet podczas odsiadki studia możesz zrobić – a na wolności albo na utrzymaniu rodziców, albo zaocznie i praca. jakby policzyć ekwiwalent, to odsiadka jest równa pensji 3 tysiące miesięcznie za dosłownie nic nierobienie… nagroda zamiast kary!

  8. Nn
    Odpowiedz

    W każdym więzieniu powinno być 5 ha pola i mogliby sobie sami uprawiać jedzenie, tzn. ziemniaki marchewkę pszenicę itp. Powinni trzymać kury i świnie żeby mieć jajka i mięso.
    Nie robotaju nie kuszaju.

    1. Janina.
      Odpowiedz

      A Ty to wszystko robisz? Czy do sklepiku na gotowe?
      Nie rabotaju nie kuszaju.

      1. Nn
        Odpowiedz

        Nie widzę problemu żeby więźniowie sobie coś kupowali.
        Jeśli robotają to i kupić mogą;)

  9. jerzy
    Odpowiedz

    A w ubojni rzeźników nie potrzebują? Z gotowego to każda kobieta potrafi przyrządzić.

  10. PiSior
    Odpowiedz

    Gdzieś w kamieniłonach roboty dla dla zlodzieji nie ma?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy